Prasa: Papież Leon XIV wspiera reformy w polskim Kościele
10 maja 2026
Po wyborze przed rokiem Roberta Francisa Prevosta na papieża Leona XIV polscy komentatorzy mieli nadzieję, że wreszcie skończy się czas nieprzyjemnych niespodzianek. Jego poprzednik, Franciszek swoimi decyzjami personalnymi, w tym nałożeniem kar kanonicznych na kilkunastu biskupów, doprowadził do silnych wstrząsów w polskim duchowieństwie i do głębokiego zaniepokojenia wśród polskich wiernych – pisze Thomas Urban w najnowszym wydaniu czasopisma „Cicero”.
Obóz nacjonalistyczny rozczarowany papieżem
Obóz nacjonalistyczny w Polsce, który cieszy się poparciem przeważającej większości księży, początkowo zareagował nawybór Leona XIV z zadowoleniem. Po upływie roku, papież jest powodem niepokoju nie tylko wśród polskiego duchowieństwa, lecz także w szeregach nacjonalistycznej opozycji skupionej wokół prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Urban przypomniał, że na początku swojej kariery politycznej Kaczyński ostrzegał przed „panowaniem kleru”, jednak po śmierci brata bliźniaka w katastrofie lotniczej, stał się „narodowo-katolickim fanatykiem”.
Grubiańskie ataki Trumpa na papieża zmuszają przedstawicieli nacjonalistycznego obozu do zajęcia stanowiska – pisze niemiecki publicysta zwracając uwagę, że narodowo-katolickie media, które do niedawna wychwalały prezydenta USA jako zbawcę przed "pozbawioną zasad zbiurokratyzowaną UE", odwracają się od niego i bronią papieża.
Zdaniem „Cicero” konfrontacja między Białym Domem a Stolicą Apostolską uderza najmocniej w prezydenta Nawrockiego. „Skrajnie prawicowy historyk (…) wzywa do powrotu do ‘tradycyjnych katolickich wartości’, a równocześnie kreuje się na zwolennika numer jeden Trumpa” – pisze Urban.
Nominacje Leona XIV wspierają reformy w polskim Kościele
Autor pisze, że papież przyczynił się do zmian na polskiej scenie politycznej, chociaż nie było to jego zamiarem, bo nie szukał konfrontacji z Trumpem. Jednak nie tylko „wymiana ciosów” między papieżem a Trumpem sprawiła, że „skrajnie prawicowi samozwańczy obrońcy wiary” w Polsce stanęli przed dylematem. Jeszcze większą rolę odegrały pierwsze decyzje personalne papieża dotyczące nominacji biskupów. Leon XIV pokazał, że będzie kontynuował linię Franciszka polegającą na popieraniu reformatorów i reform w polskim Kościele.
Autor wskazał na nominację arcybiskupa Grzegorz Rysia na metropolitę krakowskiego, co jest jego zdaniem decyzją o „wielkim symbolicznym znaczeniu”, gdyż chodzi o stanowisko zajmowane w przeszłości przez Karola Wojtyłę. Ryś uważany jest za „autsajdera” w „zdominowanym przez narodowo-katolickich hierarchów” Episkopacie. Nacjonalistyczne media wyzywają go od „lewaków”. Głównym powodem ataków na Rysia jest zdaniem Urbana jego postulat odpolitycznienia Kościoła. Jak pisze publicysta, sojusznikami Rysia w Episkopacie są nowi metropolici Warszawy i Łodzi - Adrian Józej Galbas i Konrad Krajewski.
Gest Jana Pawła II wobec Kwaśniewskiego
Niemiecki publicysta wspomniał o pozbawieniu władzy Sławoja Leszka Głodzia, zwolennika „sojuszu między tronem a ołtarzem” oraz o politycznym zaangażowaniu arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, który wspierał PiS, a po zwycięstwie partii Kaczyńskiego w 2019 r. zorganizował modły dziękczynne. Fakt, że papież mianował jego następcą Rysia, który opowiada się za odpolitycznieniem Kościoła, sprawia, że przedstawiciele nacjonalistycznych ugrupowań nie mogą dłużej występować w roli obrońców Kościoła – czytamy w „Cicero”.
Niemiecki dziennikarz przypomniał o roli Jana Pawła II w zbliżeniu Polski do Europy. Karol Wojtyła uważał, iż „miejsce Polski jest w rodzinie narodów UE, a relacje Polaków z sąsiadami powinien cechować duch pojednania”.
Przesłanie do Nawrockiego
To przesłanie jest zdaniem Urbana skierowane w pierwszej linii do Nawrockiego, który „przy każdej okazji krytykuje UE i stawia na konfrontację z Niemcami i Ukraińcami”. Urban przypomniał o geście Jana Pawła II, który podczas pielgrzymki do Polski w 1999 r. po mszy zaprosił prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i jego żonę do papamobile. „To była sensacja” – pisze Urban wyjaśniając, że Kwaśniewski był postkomunistą i zdeklarowanym ateistą. Komentatorzy interpretowali gest papieża jako „apel o przezwyciężenie wewnętrznych podziałów w Polsce”.
Przypomnienie o tym kontekście byłoby „przesłaniem pod adresem Nawrockiego, który ze wszystkich sił blokuje swoim wetem proeuropejski rząd i oskarża go o ‘zdradę narodowych interesów'” – pisze w konkluzji Thomas Urban na łamach „Cicero”.