Polak w Berlinie skazany na dożywocie. Podpalił z zemsty
14 kwietnia 2026
Po podpaleniu, w wyniku którego w kwaterze dla robotników w Berlinie zginęły dwie osoby, oskarżony 28-letni Polak został skazany na dożywocie.
Berliński Sąd Krajowy uznał za udowodnione, że mężczyzna po kłótni podłożył ogień w części domu, w której mieszkał z innymi pracownikami – powiedział we wtorek (14.04.2026) rzecznik sądu.
Sąd skazał Polaka m.in. za podwójne morderstwo, podpalenie ze skutkiem śmiertelnym oraz potrójne spowodowanie obrażeń ciała. Musi on ponadto zapłacić 120 tys. euro wraz z odsetkami tytułem zadośćuczynienia za ból i cierpienie jednej z ocalałych ofiar. Ponadto ponosi on odpowiedzialność za wszystkie szkody, które poniosła ona i poniesie jeszcze w związku z tym zdarzeniem.
Podpalił z zemsty
Do tragedii doszło w nocy z 27 na 28 września ubiegłego roku w berlińskiej dzielnicy Marzahn. Zgodnie z aktem oskarżenia Polak podpalił budynek w nocy z zemsty po wieczornej kłótni ze współlokatorem. Skazany mężczyzna pracował jako magazynier i mieszkał z sześcioma innymi robotnikami.
Spośród współlokatorów śpiących na piętrze dwóch zginęło w płomieniach i dymie. Czterech kolejnych uratowało się, częściowo skacząc przez okno, odnosząc przy tym ciężkie obrażenia. Jeden z nich z powodu rozległych oparzeń musiał zostać wprowadzony w stan sztucznej śpiączki.
Oskarżony został aresztowany w Polsce wkrótce po pożarze, a następnie ekstradowany do Niemiec. Prokuratura domagała się kary dożywotniego pozbawienia wolności i orzeczenia o winie o szczególnym ciężarze. Oskarżyciele posiłkowi w dużej mierze się z tym zgodzili. Obrona jednak wnosiła o uniewinnienie.
Wyrok nie jest prawomocny.
(AFP/dom)