1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
PanoramaGlobalnie

Sztuczna inteligencja szkodzi środowisku? Nie tylko energia

Anna Widzyk opracowanie
15 kwietnia 2026

Rozwój sztucznej inteligencji wiąże się nie tylko z dużym zużyciem energii. Niemiecka badaczka sprawdziła wpływ AI na środowisko naturalne – wnioski mogą zaskakiwać

https://p.dw.com/p/5CCWS
Aplikacje sztucznej inteligencji na ekranie smartfonu
Czy korzystając ze sztucznej inteligencji szkodzimy środowisku? Zbadała to naukowczyni z BonnZdjęcie: Philip Dulian/dpa/picture alliance

 Sztuczna inteligencja szkodzi środowisku w znacznie większym stopniu i niż dotychczas sądzono, a jej wpływ jest bardziej różnorodny – do takiego wniosku doszła naukowczyni Sophia Falk w swojej pracy doktorskiej. Jak wyjaśniła Falk, szkolenie dużego modelu sztucznej inteligencji może zużyć kilkaset milionów litrów wody.

Według jej obliczeń jedna runda szkolenia ChatGPT-4 wymaga około 927 milionów litrów wody, co pozwalałoby pokryć dzienne zapotrzebowanie około 12 700 osób przez cały rok. Ponadto, jak twierdzi Falk, podczas wydobycia surowców i produkcji chipów powstają substancje chemiczne, które przedostają się do środowiska i według analizy naukowczyni mogą być potencjalnie rakotwórcze dla ludzi.

Badania pokazały też, że dotychczasowe szacunki dotyczące zużycia zasobów były zaniżone: potrzeba około jednej trzeciej więcej surowców niż dotychczas obliczano. Podczas gdy zużycie energii jest dobrze udokumentowane, brakuje wiarygodnych danych dotyczących innych skutków rozwoju AI dla środowiska.

W odróżnieniu od dotychczasowych badań praca Sophii Falk uwzględnia nie tylko zużycie energii i emisję CO2, ale łącznie 16 kategorii środowiskowych. Należą do nich również użytkowanie gruntów oraz zanieczyszczenia szkodliwe dla ludzi i ekosystemów.

Nie każde zadanie musi rozwiązać AI

Według Falk skutki te nie pojawiają się w miejscu użytkowania. Surowce wydobywa się na przykład w Ameryce Łacińskiej i Azji Południowo-Wschodniej, ale produkcja półprzewodników odbywa się w dużej mierze na Tajwanie. – Dotknięte regiony często pozostają niewidoczne w debacie – powiedziała Falk podczas cyklu wydarzeń „Socialbar Bonn”. Jednocześnie firmy rzadko udostępniają przejrzyste dane; wyniki należy więc traktować jako przybliżone. 

Falk uważa, że polityka i nauka muszą podjąć działania w tej dziedzinie. Skupianie się na wydajności, na przykład w przypadku centrów danych, to za mało, bo bardziej wydajne systemy mogą ogólnie powodować większe wykorzystanie, a tym samym większe zużycie zasobów. Zdaniem badaczki w ocenach skutków inwestycji i regulacjach powinno się bardziej uwzględniać bezwzględny wpływ na środowisko i dodatkowe kryteria.

Również w codziennym życiu można postępować bardziej świadomie: nie każde zadanie musi być rozwiązywane za pomocą sztucznej inteligencji. W dłuższej perspektywie – podobnie jak w przypadku konsumpcji bez plastiku – może się rozwinąć bardziej krytyczne podejście do technologii cyfrowych – oceniła badaczka.

Praca doktorska Falk powstała w Bonn AI Sustainable Lab, czyli grupie badawczej na Uniwersytecie w Bonn. Jest uważana za jedną z pierwszych kompleksowych analiz wpływu sztucznej inteligencji na środowisko w całym jej cyklu życia. Planowane są kolejne badania dotyczące nowego sprzętu i dodatkowych komponentów.

KNA/ widz

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >>