Niemiecka prasa: Trump nie zdąży ukarać Merkel | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 05.12.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: Trump nie zdąży ukarać Merkel

Amerykański Kongres chce zablokować forsowane przez Donalda Trumpa wycofanie wojsk USA z Niemiec. Prasa komentuje.

Amerykańscy żołnierze w Niemczech

Amerykańscy żołnierze w Niemczech

Zdaniem komentatora gazety „Reutlinger General-Anzeiger” inicjatywa Kongresu nie jest wielkim zaskoczeniem. „W zasadzie jedynie prezydent Donald Trump chciał wycofania amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Nie istniała ku temu żadna strategiczna przesłanka, chodziło mu tylko o to, aby ukarać Niemcy i niemiecką kanclerz. Za to, że Niemcy przeznaczają, jego zdaniem, za mało środków na NATO, a kanclerz nie chciała chodzić na jego smyczy. Zamiast tego Merkel celowo prezydenta ignorowała, mocno raniąc przy tym jego ego” – czytamy.

W podobnym tonie utrzymany jest komentarz w dzienniku „Badische Zeitung”. „Nawet jeśli Pentagon chciał tłumaczyć redukcję przesłankami strategicznymi, sam Trump nigdy nawet nie starał się ukrywać swoich prawdziwych zamiarów. Teraz operacja karania Niemiec zostaje odwołana, Kongres w zasadzie pogrzebał te plany. Parlament uzależnił bowiem redukcję od warunków, których administracja Trumpa nie będzie w stanie spełnić, choćby dlatego, że zostało jej zbyt mało czasu u władzy. Gdy zaś przyjdzie Joe Biden, wróci przewidywalność. Nowy człowiek w Białym Domu opowiada się za pielęgnowaniem starych sojuszy i będzie dążył do dobrej współpracy z europejskimi partnerami. A to, że najważniejszego w nich widzi w Niemczech, dali już do zrozumienia jego współpracownicy. Nie oznacza to jednak, że znika potencjał konfliktów. Ale przynajmniej znacznie poprawi się atmosfera” – czytamy.

W gazecie „Rhein-Zeitung” czytamy: „Amerykański Kongres domaga się ekspertyzy stwierdzającej interes dla bezpieczeństwa USA, zanim choć jeden żołnierz będzie mógł opuścić Niemcy. Zanim dokument powstanie, prezydentem już będzie Joe Biden. Co prawda wierny relacjom transatlantyckim nowy prezydent też oczekuje od Niemiec wzięcia na swoje barki większych militarnych obciążeń, ale nie traktuje tego kraju jak wasala, który ma płacić trybut, tylko jak szanowanego sojusznika” – czytamy.

Czy w relacjach USA z Europą już nadeszła odwilż? – tymczasem pyta komentator „Wiesbadener Kurier”. „Republikanie i demokraci wspólnie blokują inicjatywę ustępującego prezydenta, który chciał wycofać z Niemiec jedną trzecią amerykańskich żołnierzy. Ta jedność bierze się stąd, że od sześciu dekad budżet Pentagonu przyjmowany jest w parlamencie przez obie partie. Ale także prezydent Biden będzie mógł zapunktować wśród własnych wyborców tylko wtedy, gdy zredukuje militarne zaangażowanie na świecie. Dlatego nic nie zmienia się co do tego, że Europejczycy muszą stać się bardziej niezależni w sprawach polityki bezpieczeństwa i więcej w nią inwestować”.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>

Redakcja poleca