1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prasa o Iranie: czy światu potrzebny jest Pax Americana?

Jacek Lepiarz opracowanie
1 marca 2026

Niemieccy komentatorzy różnią się w ocenie ataku USA i Izraela na Iran. „Die Welt” uważa, że światu potrzebny jest Pax Americana, inne gazety zwracają uwagę na nieprzewidywalne konsekwencje interwencji.

https://p.dw.com/p/59cbc
Eksplozja w Teheranie
„Puszka Pandory została otwarta“ – pisze niemiecki dziennik „Tageszeitung“Zdjęcie: Vahid Salemi/AP Photo/dpa/picture alliance

„Die Welt”: Trump zmienił strategię – chce zmiany władzy

„Prezydent USA Donald Trump zmienił swoją strategię – chce zmiany władzy. To słuszna decyzja – zarówno dla mieszkańców Iranu, jak i dla Izraelczyków. Jedynie czasowa okupacja może doprowadzić do rozbicia wszystkich macek reżimu mułłów” – pisze Jacques Schuster w niedzielę w portalu „Die Welt”.

 Jego zdaniem dopóki Iranem będą rządzić teokratyczni dyktatorzy, dopóty władze nie zrezygnują z zamiarów budowy bomby atomowej oraz z planu unicestwienia Izraela. Zwycięstwo nad reżimem w Teheranie uczyniłoby świat bezpieczniejszym. Oś Iran-Rosja-Korea Północna-Chiny zostałaby osłabiona, co byłoby z korzyścią także dla Ukrainy. Kijów nie musiałby obawiać się codziennych ataków irańskich dronów i rakiet.

Komentator, zastrzegł, że zwycięstwo nie jest przesądzone. „Prawdziwe wyzwolenie możliwe będzie tylko poprzez wejście oddziałów lądowych  i czasową okupację. Jeżeli nie dojdzie do tego, obcięcie wszystkich macek reżimu będzie ciężkie” – czytamy w „Die Welt”.

Kobiety w Teheranie przechodzą przed muralem Statuy Wolności
Czy światu potrzebny jest Pax Americana? - pyta dziennik "Die Welt"Zdjęcie: Morteza Nikoubazl/NurPhoto/picture alliance

Czy Trump ma wystarczająco dużo cierpliwości? Czy ma siłę, aby przeciwstawić się ruchowi MAGA? – pyta Schuster. Były następca tronu Reza Pahlavi może zostać nowym prezydentem. Nie ma jednak wystarczającej siły, aby zapewnić przejście do demokracji  czy monarchii parlamentarnej. „Potrzebna jest Ameryka, potrzebny jest dawny Pax Americana” – pisze w konkluzji Schuster w „Die Welt”.   

„Sueddeutsche Zeitung”: Trump podjął największe ryzyko od czasów Busha

Donald Trump przedstawia swój atak jako inwestycję w bezpieczną przyszłość. Ponieważ Iran będzie mógł niebawem uderzyć w USA bronią atomową, celem jest zapobieżenie tej sytuacji – pisze Nicolas Richter.

Mówiąc o ataku prewencyjnym, Trump brzmi jak George W. Bush, który w 2003 r.  wydał rozkaz do inwazji na Irak, powołując się także na rzekomo bezpośrednie zagrożenie. Komentator podkreślił, że Iran jest silniejszym przeciwnikiem niż ówczesny Irak. W dodatku, Trump chcąc zminimalizować ryzyko, ograniczył swoją interwencję do wojny z powietrza. 

Donald Trump, Marco Rubio i doradcy prezydenta USA oglądają w sztabie operację militarną przeciwko Iranowi
Donald Trump ogląda wraz z doradcami początek operacji militarnej "Epicka Furia"Zdjęcie: The White House/UPI Photo/IMAGO

„Plan Busha skończył się fiaskiem, ponieważ nie docenił przeciwnika. Ale miał przynajmniej jakiś plan. Trump sprawia wrażenie, jakby nie miał żadnego planu” – pisze komentator. Nie ma odpowiedzi na pytanie, dlaczego wojnę rozpoczął teraz, jak definiuje sukces i jak chce zakończyć konflikt. „Tym samym prezydent USA podjął ryzyko największe od czasów Busha” – ocenił komentator „Sueddeutsche Zeitung”.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Wojna Busha w Iraku była „ekscesem elitarnego kręgu politycznych planistów, którzy postawili swoje cele ponad interesy i życie własnych rodaków”.  Trump obiecał, że zerwie z tą arogancją władzy, ale obecnie sprawia wrażenie „oszołomionego swoją władzą dowódcy”, który „nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji swoich działań w chronicznie niestabilnym świecie”. 

„Der Spiegel”: Irański reżim jest morderczy, ale wojna Trumpa jest błędem

„Donald Trump wprowadził USA w kolejną wojnę na Bliskim Wschodzie bez jasnego uzasadnienia i bez widocznej strategii wyjścia. Może to mieć katastrofalne skutki” – pisze Maximilian Popp.

Rząd Iranu jest „gardzącym ludźmi reżimem”, który od blisko półwiecza prowadzi wojnę przeciwko własnemu narodowi. Trudno znaleźć kogoś, kto byłby nieszczęśliwy z powodu obalenia islamistów wraz z ich przywódcą Chameneim. Pomimo tego, wojna Trumpa jest błędem. Trump pogwałcił najważniejszą zasadę takich interwencji, która nakazuje zastanowienie się nad zakończeniem.

 Ali Chamenei przemawia z irańską flagą w tle
W atakach USA i Izraela na Iran zginął Ali Chamenei, duchowy przywódca IranuZdjęcie: Parspix/abaca/picture alliance

Atak na Iran jest zdaniem większości prawników „jasnym złamaniem prawa międzynarodowego”.

Mało prawdopodobne jest to, że w Iranie dojdzie do udanej transformacji w kierunku demokracji. Jeżeli Trump wymieni jedynie kierownictwo państwa, tak jak w Wenezueli, to dla mieszkańców Iranu korzyść będzie żadna.

Możliwe jest także to, że ludzie Chameniego utrzymają się i w walce o własne przeżycie podpalą cały region. Trump może zostać wkrótce zmuszony do rozszerzenia militarnej operacji.

 

„W 2003 r. Stany Zjednoczone George'a W. Busha obiecały szybkie obalenie dyktatora Iraku Saddama Husajna. Doszło do morderczej, długiej wojny z setkami tysięcy zabitych, która zasadniczo odmieniła oblicze Bliskiego Wschodu. Historia nie powtarza się. Ale wielu ludzi w regionie obawia się, że mamy do czynienia z podobnym scenariuszem” – czytamy w konkluzji komentarza w „Spieglu”.  

„Frankfurter Allgemeine Zeitung": „Resztę powinien zrobić irański naród”

Trump i Netanjahu chcą czegoś więcej niż tylko rozbrojenia Iranu – chcą obalenia irańskiego reżimu. Uwolnienie Iranu od islamskiego kierownictwa byłoby w interesie całego Zachodu – pisze Nikolas Busse.

 Benjamin Netanjahu na konferencji prasowej
Premier Izraela Benjamin NetanjahuZdjęcie: Alex Brandon/AP Photo/dpa/picture alliance

Jego zdaniem kluczowe są obecnie dwa pytania: czy uda się obalić reżim atakiem z powietrza i co zrobić potem. Trump chce jedynie stworzyć warunki, resztę ma załatwić irański naród. Biorąc pod uwagę doświadczenia z próbami zmian władzy przy użyciu siły, jest to „zadziwiająco optymistyczne założenie” – ocenił komentator. W Iraku okazało się, że dużo łatwiej jest zniszczyć struktury państwowe, niż zbudować nowe. „Nie wydaje się, aby to ryzyko zostało na poważnie przemyślane w Waszyngtonie” – pisze Busse.

Rosja i Chiny niewiele mogły zrobić, aby wesprzeć Teheran. Przeciwko brutalnej polityce siły Trumpa, Putin i Xi, którzy uważają się za nowych globalnych przywódców, nie znaleźli jeszcze skutecznych środków.

Odnosząc się do reakcji Europejczyków, „FAZ” zwraca uwagę, że Merz, Starmer i Macron nie potępili ataku na Iran, lecz jedynie kontrataki Iranu. Niemcy, Wielka Brytania i Francja dały do zrozumienia, że nie uważają ataku za całkiem niesłuszny, ale same nie chcą sobie brudzić rąk. „O prawie międzynarodowym nikt już nawet nie wspomina” – pisze w zakończeniu komentator „FAZ”.  

Otwarcie puszki Pandory 

„Puszka Pandory została otwarta“ – pisze „Tageszeitung". „Niezgodny z prawem międzynarodowym atak raczej nie doprowadzi do obalenia reżimu w Teheranie” – uważa Karim El-Gawhary.

Jego zdaniem przejęcie władzy przez „heterogeniczny irański ruch protestu“ jest mało prawdopodobne. Za bardziej realne dziennikarz „TAZ" uważa powstanie na gruzach państwa religijnego „klasycznej dyktatury wojskowej”, która zapewni stabilizację, ale „nie taką, o jakiej marzyli protestujący”. Drugim możliwym scenariuszem jest zdaniem „TAZ” chaos i wojna domowa.  

„Ruch protestu jest co prawda silny i głośny, ale reżim ma ciągle jeszcze wystarczającą liczbę zwolenników i beneficjentów” – pisze komentator dodając, że takiego „czarnego scenariusza”, który zdestabilizuje cały region,  obawiają się arabscy sąsiedzi Iranu. 

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej