Niemiecka prasa o Iranie: Historyczny dzień
28 lutego 2026
„Oby Iran wkrótce znów stał się wolny” – pisze Ulf Poschardt w komentarzu zamieszczonym w sobotę w portalu „Die Welt”.
„Atakując Iran, prezydent Donald Trump podejmuje duże ryzyko, ale ożywił też nadzieję na koniec nieludzkiego reżimu, który idzie po trupach” – pisze publicysta dodając „wreszcie”.
Poschardt przypomniał krwawo stłumione protesty antyrządowe w styczniu i wyraził podziw dla „odważnych młodych mężczyzn i kobiet” na pierwszej linii frontu, którzy ryzykowali i być może także ofiarowali życie dla wolności. Jak podkreślił, był to przejaw tego, co dawniej wyróżniało Zachód – „bezwarunkowej tęsknoty za wolnością”. Protestujący Irańczycy „wyglądali jak my, chcieli żyć tak jak my, byli przywiązani do tradycji wielkiej kultury, dłuższej niż kultury europejskie”.
Trump za wolnością, przeciwko własnym wyborcom
„Po dekadach polityki appeasementu, Donald Trump zdecydował się, że nie będzie dłużej przyglądał się biernie rozwojowi wypadków” – pisze komentator. Jego zdaniem prezydent USA dużo ryzykuje, ponieważ został wybrany przez obywateli, którzy odrzucali rolę Ameryki jako policjanta światowego.
Hasło „Ami go home”, propagowane w Europie przez lewicę i Zielonych, było też wzorem dla elektoratu Trumpa z ruchu MAGA. „Trump zdecydował się na wolność i wojnę kulturową przeciwko barbarzyńcom w Iranie, a przeciwko swoim wyborcom” – czytamy w „Die Welt”.
Trump i Netanjahu rozpoczęli atak na „średniowieczny reżim mułłów”. „Każdy zwolennik wolności i demokracji musi trzymać kciuki za Amerykanów i Izraelczyków” – ocenił Poschardt.
Autor zadedykował komentarz irańskiej działaczce – Dianie Bahadori, która zginęła podczas protestów w styczniu 2026 r., zastrzelona przez funkcjonariuszy bezpieczeństwa.
„Der Spiegel” publikuje wywiad z ekspertem Alim Vaezem. „Jedno trzeba powiedzieć jasno: to jest wojna wywołana świadomie, która narusza prawo międzynarodowe i jest także według prawa USA nielegalna, ponieważ Trump nie uzasadnił jej przed Kongresem i nie otrzymał od Kongresu zgody” – powiedział ekspert.
Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>
Czy grozi „krwawa łaźnia"?
Jego zdaniem istnieje ryzyko, że Iran, kraj liczący 92 mln obywateli, stanie się „państwem upadłym” (failed state) co miałoby fatalne skutki dla stabilności całego świata – wzrost radykalizmu, migracje i terroryzm.
Uważam za możliwe, że ta wojna potrwa wiele dni, jeśli nie tygodni, doprowadzi do krwawej łaźni i zakończy się niejasnym wynikiem. Jego zdaniem członkowie Gwardii Rewolucyjnej nie złożą broni, lecz będą woleli zginąć w walce.
„Tageszeitung” uznał atak na Iran za „jednoznacznie sprzeczny z prawem międzynarodowym”. „Atak Izraela i USA na Iran narusza prawo międzynarodowe oraz zakaz użycia siły w Karcie ONZ. Nie ma żadnego powodu usprawiedliwiającego ten czyn” – czytamy w „TAZ”.