1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Nowa wojna z Iranem. Konsekwencje dla Bliskiego Wschodu

Alexandra Jarecka opracowanie
28 lutego 2026

Izrael i Stany Zjednoczone bombardują cele w Iranie. Teheran odpowiada atakiem. Region Bliskiego Wschodu stoi w obliczu niebezpiecznej eskalacji konfliktu.

https://p.dw.com/p/59aQU
Zniszczenia w stolicy Iranu Teheranie po ataku rakietowym. W tle płonący samochód
Zniszczenia w stolicy Iranu Teheranie po ataku rakietowym Zdjęcie: Social Media/REUTERS

Wczesnym rankiem w sobotę 28 lutego Izrael i Stany Zjednoczone rozpoczęły skoordynowane ataki powietrzne i rakietowe na cele w Iranie. W odpowiedzi Teheran ogłosił ataki na cele w Izraelu oraz kilka amerykańskich baz wojskowych w regionie Zatoki Perskiej. Izrael nazwał swoją operację „Ryk lwa”, Stany Zjednoczone mówią o „Operacji potężnego gniewu”.

Cele ataków

W przeciwieństwie do trwającej dwanaście dni wojny w czerwcu ubiegłego roku, ataki rozpoczęły się rano, a nie w nocy. Ponadto Izrael i Stany Zjednoczone ataki te skoordynowały.

Wybuchy odnotowano między innymi w Ghom, Lorestan, Kermanshah, Karaj i Tabriz, a także w milionowej metropolii Teheranie oraz w pobliżu metropolii kulturalnej Isfahanu, gdzie znajduje się centralne centrum nuklearne, które już w zeszłym roku było celem bombardowań amerykańskich. Według doniesień, uderzono w magazyny rakiet, instalacje obrony powietrznej i cele w pobliżu budynków rządowych.

Irańskie siły zbrojne poinformowały, że w odpowiedzi zaatakowały cele w Izraelu oraz cztery amerykańskie bazy wojskowe w regionie. Według agencji informacyjnej Fars były to między innymi bazy Al-Udeid w Katarze, Al-Salem w Kuwejcie, baza lotnicza Al-Dhafra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz flota amerykańska w Bahrajnie. Według doniesień alarm powietrzny ogłoszono również w Iraku.

Premier Izraela Netanjahu uzasadnia ataki na Iran koniecznością ochrony przed egzystencjalnym zagrożeniem ze strony Teheranu. Chodzi tu o irański program jądrowy i rakietowy. – Nie można dopuścić, aby morderczy reżim terrorystyczny wyposażył się w broń jądrową, która mogłaby zagrozić całej ludzkości – stwierdził Netanjahu.

Według doniesień „New York Timesa” Izrael koncentruje swoje ataki na składach rakiet, zakładach produkcyjnych i urządzeniach do ich wystrzeliwania.

Czym kierują się Stany Zjednoczone?

Według własnych oświadczeń prezydent USA Donald Trump chce bronić Amerykanów przed zagrożeniem ze strony irańskiego przywództwa. W nagraniu wideo odniósł się również do irańskiego programu jądrowego. – Nie wolno im nigdy posiadać broni jądrowej”. Ponadto Trump zachęcił Irańczyków do zmiany władzy. „Nadeszła godzina waszej wolności – powiedział. – To prawdopodobnie będzie wasza jedyna szansa na pokolenia – dodał. Następnie stwierdził: „Kiedy skończymy, przejmijcie władzę w swoim kraju”. Wezwał Gwardię Rewolucyjną, siły zbrojne, a także policję w Iranie do złożenia broni.

Jednak eksperci ds. Iranu krytycznie oceniają perspektywy obalenia irańskiego przywództwa. Jako powody podają brak jedności irańskiej opozycji oraz brak widocznych pęknięć w strukturach elit i Gwardii Rewolucyjnej.

Sytuacja w Iranie

Irański rząd i wojsko nie wypowiedziały się dotychczas na temat ataków. Jedynie ministerstwo spraw zagranicznych i rada bezpieczeństwa opublikowały komunikaty, w których potępiły działania Stanów Zjednoczonych i Izraela oraz wezwały społeczność międzynarodową do podjęcia działań.

Na zewnątrz przedostaje się niewiele informacji. Władze wprowadziły blokadę internetu. Organizacja Netblocks, specjalizująca się w blokadach sieci, poinformowała, że doszło do „prawie całkowitego wyłączenia internetu”.

Nagranie wideo agencji informacyjnej Mehr pokazało ogromne zniszczenia w centrum stolicy Teheranu.Na nagraniu widać było całkowicie zniszczony budynek. Na skraju ruin widać było kilku ratowników.

Naoczni świadkowie informowali w SMS-ach, że w milionowej metropolii przed stacjami benzynowymi ustawiły się długie kolejki. Wiele osób próbowało opuścić stolicę. Większość sklepów była zamknięta. Na północy tętniącej życiem metropolii panowała upiorna cisza.

Agencja informacyjna Tasnim poinformowała, że w wyniku ataku rakietowego w południowym Iranie zginęło co najmniej 57 uczennic szkoły podstawowej. Obecnie nie można niezależnie zweryfikować tych doniesień.

Początkowo nie było żadnych informacji na temat miejsca pobytu najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego. W ostatnich tygodniach, w obliczu napięć militarnych, rzadko pojawiał się on publicznie. Państwo prawdopodobnie uznało jego bezpieczeństwo za najwyższy priorytet. Nie wiadomo, gdzie ostatnio przebywał.

Założenia wspólnej operacji 

prowadzone w Genewie negocjacje dotyczące irańskiego programu nuklearnego dotychczas nie przyniosły przełomu. W ostatnich tygodniach Stany Zjednoczone znacząco wzmocniły swoją obecność wojskową w regionie Zatoki Perskiej, koncentrując tam znaczne siły marynarki wojennej oraz lotnictwa. Prezydent USA Donald Trump postawił Teheranowi ultimatum, wyznaczając termin do początku marca.

Izraelski ekspert ds. Iranu, Danny Citrinowicz, napisał na platformie X, że u podstaw operacji militarnej leży hipoteza, która zakłada, że „irański reżim” jest słaby i kruchy. Dlatego skoordynowana, precyzyjna i szeroko zakrojona kampania izraelsko-amerykańska mogłaby go poważnie osłabić, a być może nawet stworzyć warunki do wewnętrznej transformacji.

Ale zdaniem eksperta, zasadnicze pytanie brzmi: co stanie się, jeśli to założenie okaże się błędne?

Konsekwencje dla Bliskiego Wschodu i świata

Iran od tygodni ostrzegał przed możliwością ataku, zapowiadając „niszczący odwet”. Przedstawiciele administracji USA, cytowani przez amerykańską stację CNN, mówią o operacji, która może potrwać dni, a nawet tygodnie. Jak podkreślają, nie chodzi o „uderzenie o ograniczonym charakterze”.

Narasta tym samym ryzyko „rozległej wojny regionalnej” – przed takim scenariuszem już wcześniej przestrzegał duchowy i polityczny przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei.

Ekspert ds. Iranu, Ali Vaez z think tanku Crisis Group, napisał na platformie X, że ewentualne działania odwetowe Teheranu najpewniej nie miałyby wyłącznie bezpośredniego charakteru, lecz przybrałyby formę asymetryczną, potencjalnie uruchamiając kilka frontów jednocześnie.

– Jeśli do walk w pełni włączy się Hezbollah z terytorium Libanu, jeśli milicje zaatakują amerykańskie bazy w Iraku i Syrii albo jeśli Huti doprowadzą do eskalacji na Morzu Czerwonym, nie będzie to już konflikt dwustronny, lecz wojna regionalna rozlewająca się na cały Bliski Wschód– ostrzegł Vaez.

Ali Vaez zwrócił również uwagę na potencjalne konsekwencje dla gospodarki światowej. – Iran leży nad Cieśniną Ormuz, przez którą przepływa około jedna piąta globalnych dostaw ropy naftowej. Nawet ograniczone zakłócenie mogłoby doprowadzić do wzrostu cen energii, przyspieszenia inflacji oraz zwiększonej nerwowości na rynkach światowych – ocenił ekspert.

(DPA/jar) 

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

DW Mitarbeiterin Alexandra Jarecka
Alexandra Jarecka Dziennikarka Polskiej Redakcji Deutsche Welle