81 lat po wybuchu wojny film o początkach nazizmu wraca na ekrany | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 01.09.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

81 lat po wybuchu wojny film o początkach nazizmu wraca na ekrany

81 lat po wybuchu wojny i 40 lat po przyznaniu Oskara film Volkera Schloendorffa „Blaszany bębenek” wraca do kin w odnowionej wersji.

Filmszene Die Blechtrommel von Volker Schlöndorff (Imago/AGD)

David Bennent jako Oskar Matzerath

40 lat temu ekranizacja powieści Guentera Grassa „Blaszany bębenek" przyniosła Niemcom pierwszego filmowego Oskara w kategorii „najlepszy film nieanglojęzyczny”.  Teraz zdigitalizowany film będzie pokazywany w formacie 4K.

81-letni Volker Schloendorff  osobiście śledził losy digitalizacji. Materiał nakręcony w latach 1970-tych na taśmie 35 mm był klatka po klatce czyszczony z wszelkich zadrapań i zabrudzeń. Odświeżono kolory. Piorunujący efekt widać teraz na wielkim ekranie. Digitalizacja zapewni temu dziełu nieśmiertelność.

Kultowy film z niesfornym doboszem

„Był sobie kiedyś dobosz, któremu nie podobał się świat dorosłych" – tak w filmie przedstawiony zostaje główny bohater. Oskar Matzerath w buncie przeciw otoczeniu postanawia przestać rosnąć – i trwa w tym postanowieniu do końca II wojny światowej i do 20. roku życia.

Ku utrapieniu dorosłych wszystko komentuje – zarówno zdrady małżeńskie jak i narodziny nazizmu  – poprzez walenie w bęben lub histeryczny krzyk, od którego pęka szkło. Mało która postać tak bardzo wrosła w historię niemieckiego filmu, jak mały dobosz. Nic dziwnego, że niewyrośnięty Oskar doprowadził Schloendorffa do filmowej statuetki Oskara. Już wcześniej film został nagrodzony Złotą Palmą w Cannes.

W Niemczech film trafił na ekrany w 1979 roku, 20 lat po publikacji powieści Grassa, która w 1999 roku przyniosła mu literackiego Nobla.

Film-Szene Die Blechtrommel (picture-alliance/Everett Collection)

David Bennent i Katharina Thalbach w "Blaszanym bębenku"

Od powieści stulecia do filmu stulecia

Powieść uchodziła za niemożliwą do przełożenia na język filmu ze względu na niezliczone detale i zmienny styl narracji. Jednak Volker Schloendorff, który miał już za sobą ekranizacje dramatu Brechta „Baal” czy „Utraconej czci Katariny Blum” Boella, stworzył jedyny w swoim rodzaju kultowy obraz, w którym zagrali Katharina Thalbach, Angela Winkler, Mario Adorf i 12-letni wówczas David Bennent. 53-letni aktor powiedział dziennikowi „Augsburger Allgemeine”, że rodzice czytali mu na głos książkę, by opanował swoją rolę.

Obejrzyj wideo 01:26

Kino w czasie pandemii

„Blaszany bębenek“  wykatapultował Schloendorffa do nowej ligi. Natychmiast dostał propozycję od Stevena Spielberga, który pracował wtedy w telewizji i reżyserował „Twilight Zone". „Mógłbyś zrobić odcinek” – zaproponował Schloendorffowi, o czym reżyser wspominał w wywiadzie DW. I odrzucił ofertę: „Teraz mam carte blanche i mogę robić w Europie, co mi się podoba. Po co mam wyjeżdżać do Hollywood?"

Został w Europie i nakręcił „Fałszerstwo” z Hanną Schygullą i Brunonem Ganzem – film nawiązujący do wojny w Libanie. Potem Hollywood znów się o niego upomniał. Tam wyreżyserował „Śmierć komiwojażera” na podstawie powieści Arthura Millera z Dustinem Hoffmanem i Johnem Malkovichem.

Deutschland Neufassung Die Blechtrommel Volker Schlöndorff David Bennent (picture-alliance/Eventpress)

Volker Schloendorff i David Bennent

Odwieczny bunt wobec dorosłości

Odtwórca roli małego dobosza David Benennt grał w filmach wielu znanych reżyserów, a niewielka rola w serialu Netflixa „Psy Berlina” oznaczała powrót do telewizji.

Wątki z „Blaszanego bębenka” zostały z nim jednak na całe życie, także dlatego, że ma zaledwie 155 cm wzrostu. A bunt wobec świata dorosłych w jego oczach nigdy nie stracił na aktualności.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Reklama