Zaskakujące odkrycie. Bezcenne obrazy zrabowane w czasach III Rzeszy | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 03.11.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Zaskakujące odkrycie. Bezcenne obrazy zrabowane w czasach III Rzeszy

80-letni mieszkaniec Monachium przez dziesiątki lat strzegł ogromnego skarbu. W jego zaniedbanym mieszkaniu policja odkryła 1500 obrazów wartych ok. miliarda euro. Mowa jest o sztuce zrabowanej przez nazistów. .

Titel München, Goebbels im Haus der Deutschen Kunst Info non-talk.svg Original-Bildunterschrift Es folgt die historische Originalbeschreibung, die das Bundesarchiv aus dokumentarischen Gründen übernommen hat. Diese kann allerdings fehlerhaft, tendenziös, überholt oder politisch extrem sein. Info non-talk.svg Reichsminister Dr. Goebbels auf der Ausstellung Entartete Kunst Am Sonntag mittag besuchte der Reichsminister die Ausstellung im Haus der Kunst. Rechts vom Reichsminister (mit Brille) der Ausstellungsleiter Pistauer. Fot.: Ste. 27.2.38 Abgebildete Personen Goebbels, Joseph: Reichsminister für Volksaufklärung und Propaganda, Gauleiter Berlin, Deutschland Pistauer: Ausstellungsleiter im Haus der Kunst Berlin, Deutschland Depicted place München Datum 27. Februar 1938 Fotograf unbekannt Bundesarchiv, Bild 183-H02648 / CC-BY-SA

Naziści zakazali "wynaturzoną sztukę", co nie przeszkadzało im nią handlować

Jak donosi tygodnik "Focus" ten istny skarbiec dzieł sztuki z okresu klasycznego modernizmu policja znalazła w apartamencie należącym do 80-letniego monachijczyka. Są to dzieła takich mistrzów malarstwa jak Pablo Picasso, Henri Matisse, Marc Chagall, Emil Nolde, Franz Marc, Max Beckmann i Max Liebermann. Przypuszcza się, że te obrazy naziści odebrali żydowskim kolekcjonerom lub że zostały one skonfiskowane jako "wynaturzona sztuka".

Prokuratura w Augsburgu nie chciała ani potwierdzić, ani zdementować doniesień tygodnika "Focus", jak donosi agencja dpa.

"Focus" twierdzi, że władze krajowe Bawarii i policja chcą zachować to odkrycie w tajemnicy w obawie przed lawiną roszczeń restytucyjnych i powikłaniami prawnymi i dyplomatycznymi.

Skarby w zaśmieconym mieszkaniu

München Schwabing - Kurfürstenplatz +++CC/digitall cat +++2008

Monachijska dzielnica Schwabing

Pochodzenie i wartość odnalezionych obrazów powierzono już przed półtora rokiem berlińskiej historyk sztuki. Szacuje się, że mają one wartość ok. miliarda euro. Obrazy są obecnie składowane w specjalnie zabezpieczonych pomieszczeniach bawarskich władz celnych w Garchingu koło Monachium

Policja dokonała odkrycia obrazów wiosną 2011 r. w mieszkaniu 80-letniego mężczyzny. Kilka miesięcy wcześniej zwróciła na niego uwagę policja celna podczas kontroli wiezionej gotówki w pociągu na trasie ze Szwajcarii do Monachium.

Jak podaje "Focus" ojciec 80-letniego Monachijczyka, jako marszand skupował te obrazy w latach 30. i 40. ubiegłego wieku. Przez ponad 50 lat znajdowały się one w apartamencie obecnego posiadacza w Schwabingu. Mieszkanie to opisuje się jako zaniedbane, zaciemnione, pełne śmieci; obrazy stały w regałach zbitych z prostych desek.

Do kogo powrócą?

Po wojnie, z biegiem lat mężczyzna sprzedawał sukcesywnie obrazy i utrzymywał się z uzyskanych tą drogą pieniędzy. Po rewizji, jakiej policja dokonała w jego mieszkaniu w roku 2011 stwierdzono, że sprzedał on jeden z obrazów Maxa Beckmanna w domu aukcyjnym Lempertz w Kolonii za 864 tys. euro.

Prokuratura wszczęła dochodzenie wobec posiadacza tego zbioru obrazów pod zarzutem oszustwa podatkowego. Podczas gdy policja w trakcie kilkudniowej akcji przeszukiwała mieszkanie i wynosiła dzieła sztuki, mężczyzna nie stawiał oporu i nie protestował.

Jeden z zabezpieczonych obrazów Henry Matisse'a należał niegdyś do żydowskiego kolekcjonera Paula Rosenberga, dziadka francuskiej dziennikarki Anny Sinclair. Walczy ona od lat o zwrot obrazów zagrabionych jej rodzinie przez nazistów. Jak pisze "Focus“, o tym obrazie Matisse'a nic jednak nie wiedziała.

dpa / Małgorzata Matzke

red.odp: Bartosz Dudek

Reklama