Wybory w Niemczech. AfD łapie wiatr w żagle
9 marca 2026
Alternatywa dla Niemiec (AfD) wkracza w rok wyborczy z wiatrem w żaglach. W wyborach do parlamentu Badenii-Wirtembergii partia ta, klasyfikowana po części jako skrajnie prawicowa, uzyskała 18,8 proc. głosów – najlepszy wynik w historii zachodnich krajów związkowych Niemiec.
Prawicowi populiści korzystają na ogólnym niezadowoleniu z polityki rządu Friedricha Merza i trudnej sytuacji gospodarczej. Skandale w łonie AfD nie szkodzą partii.
Rok wyborów
W Badenii-Wirtembergii na południu Niemiec AfD niemal podwoiła swój wynik w porównaniu z ostatnimi wyborami do landtagu w Stuttgarcie. Na wynik wyborów duży wpływ miał kryzys gospodarczy w przemysłowym regionie Badenii-Wirtembergii. Wiele osób obawia się o swoje miejsca pracy w przemyśle motoryzacyjnym oraz dostawczym i oddało głos na AfD. Według sondażu ośrodka Infratest dimap dla telewizji ARD poparcie pracowników dla tej partii wyniosło 37 proc., czyli znacznie więcej niż dla chadeckiej CDU (21 proc.) i Zielonych (18 proc.).
Wyborcy najwyraźniej coraz mniej ufają partiom centrowym, jeśli chodzi o walkę z problemami gospodarczymi i zapewnienie bezpiecznych miejsc pracy. Jeden z przewodniczących AfD Tino Chrupalla cieszył się, że AfD jest teraz „partią masową również w Badenii-Wirtembergii”.
Sygnał dla Nadrenii-Palatynatu
W Nadrenii-Palatynacie wybory do regionalnego parlamentu odbędą się 22 marca i tam również AfD może liczyć na dobry wynik. W sondażu przeprowadzonym pod koniec lutego partia ta uzyskała 19 proc. poparcia, plasując się za CDU i SPD, które prowadzą zacięty wyścig w tym landzie.
Jan Bollinger, czołowy kandydat AfD w Nadrenii-Palatynacie, mówił o „silnym sygnale z Badenii-Wirtembergii”. Teraz ważne jest, aby pragnienie zmian politycznych „przekształcić w jasną decyzję również w Nadrenii-Palatynacie” – dodał.
Szansa na bezwzględną większość
Z kolei w wyborach do parlamentu krajowego w Saksonii-Anhalt 6 września AfD ma nadzieję uzyskać nawet bezwzględną większość i po raz pierwszy samodzielnie utworzyć rząd w jednym z krajów związkowych.
Czołowy kandydat AfD Ulrich Siegmund uważa, że – biorąc pod uwagę wyniki w Badenii-Wirtembergii – jego partia jest na dobrej drodze. W telewizji MDR powiedział, że celem jest umożliwienie jesienią utworzenia pierwszego samodzielnego rządu AfD w Niemczech. Według ostatnich sondaży partia ta cieszy się w Saksonii-Anhalt poparciem rzędu 39 proc. i o dwanaście punktów procentowych wyraźnie wyprzedza CDU obecnego premiera landu, Svena Schulzego.
Odbierze władzę socjaldemokracji?
Podobnie dużą przewagę w sondażach ma AfD w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Według sondażu ośrodka Forsa AfD ma około 37 proc. poparcia i wyprzedza rządzącą socjaldemokratyczną SPD premier Manueli Schwesig. Na socjaldemokratów chce głosować zaledwie 23 proc. wyborców.
Czołowy kandydat AfD w Meklemburgii-Pomorzu Przednim Leif-Erik Holm stwierdził, że wynik z Badenii-Wirtembergii wzmocni jego pozycję. Cieszy się „na wybory w Meklemburgii-Pomorzu Przednim przeciwko SPD, która nie ma już żadnych argumentów” – napisał w serwisie X.
Berlin: AfD może liczyć na rekord
Jesienią odbędą się również wybory regionalne w Berlinie. AfD może liczyć na poprawę swojego najlepszego wyniku wyborczego z 2016 roku (14,2 proc.). W sondażach przeprowadzonych w styczniu i lutym uzyskała 17 proc. poparcia, zajmując drugie lub trzecie miejsce.
Wykluczyć AfD?
Partia ta coraz bardziej burzy tradycyjny układ partyjny i komplikuje tworzenie rządów. Jedyną realistyczną koalicją w Badenii-Wirtembergii jest sojusz Zielonych i CDU, ponieważ wszystkie partie wykluczyły sojusz z AfD. Coraz częściej pojawia się pytanie, jak długo CDU i inne partie będą w stanie utrzymać swoją politykę izolacji wobec prawicowych populistów.
Czołowy kandydat AfD w Badenii-Wirtembergii, Markus Frohnmaier, wzywa CDU do przemyślenia swojej „głupiej polityki izolacji” i podjęcia rozmów o współpracy z jego partią. W CDU pojawiają się głosy, które otwarcie kwestionują politykę izolacji wobec AfD, potwierdzoną przez szefa CDU i kanclerza Niemiec Friedricha Merza na niedawnym kongresie partii. Jeśli większość wyborców w kraju głosuje na partie prawicowe, musi to znaleźć odzwierciedlenie w polityce rządu – powiedziała niedawno w rozmowie z magazynem „Der Spiegel” pochodząca z Brandenburgii posłanka CDU do Bundestagu Saskia Ludwig.
Skandale nie odstraszają wyborców
Wyborcy najwyraźniej coraz mniej przejmują się debatą o izolacji AfD, dyskusją o zakazie działalności partii czy skandalem związanym z zatrudnianiem krewnych w biurach poselskich. Wręcz przeciwnie, oddając swój głos, wyrażają niezadowolenie z polityki innych partii.
Według Infratest dimap 81 proc. wyborców AfD w Badenii-Wirtembergii stwierdziło, że AfD jest jedyną partią, za pomocą której mogą wyrazić swój protest. Jednocześnie tylko 29 proc. stwierdziło, że jest zniesmaczonych aferą dotyczącą zatrudniania krewnych. Tylko 4 proc. ankietowanych wyborców AfD uważa, że partia ta zagraża demokracji i praworządności
(AFP/dom)