Wstydliwa przeszłość festiwalu w Bayreuth | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 24.07.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Wstydliwa przeszłość festiwalu w Bayreuth

Festiwal Wagnerowski w Bayreuth to wielkie wydarzenie kulturalne. Jego historia zawiera jednak wstydliwe rozdziały. 25 lipca rozpoczyna się jego tegoroczna edycja.

Mile widziany gość: Adolf Hitler i Winifred Wagner

"Mile widziany gość": Adolf Hitler i Winifred Wagner

Na Zielonym Wzgórzu - miejscu, na którym stoi słynny teatr operowy w Bayreuth - przed czterema laty powiał świeży wiatr. To metafora opisująca zmiany związane z objęciem szefostwa Festiwalu Wagnerowskiego przez 35-letnią Katharinę Wagner i jej starszą, przyrodnią siostrę 68-letnią Evę Wagner-Pasquier. Są on prawnuczkami kompozytora, a córkami Wolfganga Wagnera, który kierował festiwalem przez ponad pół wieku.

Także w tym roku opera na Zielonym Wzgórzu oferuje spektakularnme wydarzenia także poza sceną - przyjazd gwiazd i prominentów, pięknych i bogatych. Zwyczajowo już do Bayreuth przyjeżdża również kanclerz Niemiec. Spekulacje na temat kreacji, w której ma tu się pokazać, przyćmiewają wtedy sam program festiwalu.

Wagner - antysemita

Kompozytor Richard Wagner (1813-1883)

Kompozytor Richard Wagner (1813-1883)

Wizyty prominentów w Bayreuth przydają wprawdzie blasku temu wydarzeniu kulturalnemu, rzucają jednak także cień na historię festiwalu. Przed wojną najsłynniejszym gościem był, zarówno na widowni jak i prywatnie, Adolf Hitler. Był on wielbicielem muzyki Wagnera i przyjacielem jego rodziny.

Pytanie, czy zmarły w 1883 roku Ryszard Wagner był protoplastą nazizmu, zaprzątało autorów wielu książek. Nie da się jednak jednoznacznie na nie odpowiedzieć. Pewne jest za to, że Wagner był antysemitą. Dowodów dostarczył w swoim traktacie pt. "O żydostwie w muzyce".

Od początku istnienia festiwalu w 1876 roku, kierowanie nim spoczywało w rękach rodziny Wagnerów. W 1930 roku szefowanie na Zielonym Wzgórzu przejęła synowa kompozytora - Angielka, Winifred Wagner. Była ona zafascynowana ideologią faszyzmu, członkinią NSDAP od 1926 roku i utrzymywała bliskie kontakty z Hitlerem. Jeszcze na dziesięć lat przed dojściem Hitlera do władzy wprowadziła go w krąg swojej rodziny. Był on u niej zawsze mile widzianym gościem - zarówno w teatrze jak i w "Willi Winifred".

Brunatne cienie przeszłości

Hitler na balkonie opery w Bayreuth (1938)

Hitler na balkonie opery w Bayreuth (1938)

Winifred Wagner długo jeszcze po upadku III Rzeszy pielęgnowała pamięć o swoim idolu. Trzydzieści lat po wojnie mawiała jeszcze, że widzi w Hitlerze swojego przyjaciela i cieszyłaby się, gdyby znowu pojawił się u progu jej domu. To zdanie, wypowiedziane w rozmowie z reżyserem filmowym Juergenem Syberbergiem, odbiło się wówczas szerokim echem.

Synowie Winifred - Wieland i Wolfgang - próbowali ograniczyć szkody spowodowane tą wypowiedzią. Tłumaczyli, że jest to tylko "gadanie starszej pani". Wieland oświadczył publicznie, że nie powinno się brać jego matki na poważnie. "Ona do dziś jeszcze wierzy w ostateczne zwycięstwo hitlerowców" - komentował.

Pomimo tego Festiwal Wagnerowski do dziś konfrontowany jest z cieniem brunatnej przeszłości. Wieland i Wolfgang nie starali się o rozliczenie z tym rozdziałem historii swojej rodziny i festiwalu, pozostawiając to innym.

Tu jednak zdania są podzielone - podczas gdy jedni badacze skarżyli się, że Wagnerowie nie chcieli pomagać im w ich kwerendzie, inni chwalili ich za nieskrępowany dostęp do potrzebnych im informacji.

Teatr wagnerowski na Zielonym Wzgórzu w Bayreuth

Teatr wagnerowski na "Zielonym Wzgórzu" w Bayreuth

Nowy początek

W 1951 roku Wieland i Wolfgang Wagnerowie wspólnie przejęli kierowanie "Festiwalem Richarda Wagnera" ("Richard-Wagner-Festspiele"). Obu wnukom kompozytora udało się ożywić podupadły festiwal - zarówno pod względem artystycznym jak i komercyjnym.

Po śmierci Wielanda w 1966 roku Wolfgang przejął w pojedynkę szefostwo festiwalu. Jego następczynią jest córka Katharina. Kieruje ona świętem sztuki Ryszarda Wagnera wespół ze swoją starszą siostrą przyrodnią - Evą Wagner-Pasquier.

W świetle jupiterów znajduje się jednak głównie Katharina. Być może związane jest to z jej młodym wiekiem i urodą - jest atrakcyjną, piękną kobietą z charyzmą. Jej osoba gości często zarówno na łamach poważnej prasy jak i kolorowych czasopism.

Szefowe festiwalu_ Katharina Wagner (z l.) i Eva Wagner-Pasquier

Szefowe festiwalu - Katharina Wagner (z l.) i Eva Wagner-Pasquier

Zmiany za pasem?

Przed czterema laty Katharina i Eva przejęły stery festiwalu i wprowadziły go od razu w XXI wiek: Premiera "Tristana i Izoldy" transmitowana była "na żywo" w internecie. "Latający Holender" zaprezentowany został także w specjalnej wersji dla dzieci.

W bieżącym roku przypada 200. rocznica urodzin Richarda Wagnera i przy tej okazji wystawiona zostanie nowa inscenizacja "Pierścienia Nibelungów" Novum stanowi to, że premierowy spektakl "Holendra Tułacza" będzie transmitowany na żywo do wielu kin w całych Niemczech.

Czy ten świeży wiatr spowoduje trwałe zmiany, okaże się w przyszłości. Nie mają na to zbyt wiele czasu. Wszyscy ich poprzednicy mieli jedną wspólną cechę - mianowani byli dożywotnio szefami festiwalu. I to się zmieniło - Katharina i Eva mają umowę na czas określony - na siedem lat.

Dirk Kaufmann / Bartosz Dudek

Red. odp.: Małgorzata Matzke

Redakcja poleca

Reklama