Wiceszef MSZ Niemiec: Europa nie jest podzielona w kwestii Iranu | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 14.02.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Wiceszef MSZ Niemiec: Europa nie jest podzielona w kwestii Iranu

Wiceszef niemieckiego MSZ powiedział w Warszawie, że EU nadal wspiera porozumienie nuklearne z Iranem. Podczas warszawskiej konferencji nt. Bliskiego Wschodu Annen wyraził zaniepokojenie polityką Iranu w regionie.

Na międzynarodową konferencję dotyczącą budowania pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie przybyły delegacje z ponad 60 krajów, lecz zabrakło wśród nich przedstawicieli Iranu, którzy nie zostali zaproszeni. Według wiceszefa niemieckiego MSZ nie jest to jednak problem, który uniemożliwia dyskutowanie o pokoju w regionie.

Europa mówi jednym głosem

– Istnieje wiele formatów, w których przyjaciele spotykają się, by się naradzać i wymieniać myśli. W ten sposób pojmuję ideę tej konferencji. Szczególnie w kwestiach krytycznych prowadzone są bilateralne rozmowy, robi to wiele europejskich krajów – powiedział wiceminister spraw zagranicznych Niemiec Niels Annen w rozmowie z DW.

Jego zdaniem nieobecność Iranu nie powoduje podziałów w Europie, bo kraje UE mówią wobec Iranu jednym głosem. – Nie ma obaw, Europa nie jest podzielona. Europa popiera porozumienie nuklearne z Iranem – mówił wiceszef niemieckiej dyplomacji.

Towarzyszące konferencji protesty przeciwko naruszaniu praw człowieka w Iranie (Reuters/Agencja Gazeta/J. Nowick)

Towarzyszące konferencji protesty przeciwko naruszaniu praw człowieka w Iranie

Porozumienie nuklearne z 2015 roku zostało podpisane przez Iran, ONZ, UE, Rosję, Francję, Chiny, Wielką Brytanię i Niemcy. Zakłada dostęp inspektorów ONZ do instalacji wojskowych w Iranie, a jego celem jest międzynarodowa kontrola nad prowadzonym przez Iran programem wzbogacania uranu. W 2018 roku USA wystąpiły z porozumienia.

Aktywność Iranu w regionie

Niels Annen przypomniał, że to Europa, a nie Ameryka jako pierwsza zainicjowała format rozmów EU/E4 z Iranem. W grupie EU/E4, której koncepcja powstała na obrzeżach Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa w 2018 roku, znajdują się Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Włochy. Powodem jej utworzenia była sytuacja polityczna i kryzys humanitarny w Jemenie, gdzie Iran rywalizuje o wpływy gospodarcze i polityczne z Arabią Saudyjską.

Przedstawiciel Niemiec na warszawskiej konferencji nie liczy na to, że przyniesie ona przełom w dążeniu do stabilizacji na Bliskim Wschodzie. Uważa ją jednak za dobrą okazję, by „ponownie przypomnieć stanowisko UE” dotyczące sankcji wobec Iranu. Jego zdaniem „aktywność Iranu w Jemenie, Syrii i Libanie napawa troską”.

Iran jako zagrożenie

Przed wejściem na konferencję ministerialną, w której uczestniczą delegacje ponad 60 krajów, premier Izraela Benjamin Netanjahu mówił o „historycznym punkcie zwrotnym”, jaki ma miejsce teraz w Warszawie, gdyż podczas kolacji na zamku zarówno on jak i „kilku ministrów spraw zagranicznych z czołowych krajów arabskich zgodzili się, że największym zagrożeniem dla pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie jest Iran".

Premier Izraela Benjamin Netanjahu (z p.) i minister spraw zagranicznych Omanu Yusuf bin Alawi bin Abdullah w Warszawie (picture-alliance/dpa/Prime Minister of Israel/A. Ben Gershom)

Premier Izraela Benjamin Netanjahu (z p.) i minister spraw zagranicznych Omanu Yusuf bin Alawi bin Abdullah w Warszawie

Sekretarz Stanu USA Mike Pompeo powiedział, ze „niemożliwe jest osiągnięcie pokoju na Bliskim Wschodzie bez skonfrontowania się z Iranem”. Podczas wystąpienia otwierającego konferencję zachęcał uczestniczących w niej polityków do „wyjścia z tradycyjnego myślenia” na temat Bliskiego Wschodu i podkreślał „potrzebę działania”.

Polska jako uczestnik procesu pokojowego

Zdaniem szefa polskiej dyplomacji Jacka Czaputowicza Iran powinien mieć świadomość, jaką rolę odgrywa prowadzony przez niego program atomowy. Mówił o liderach bliskowschodnich krajów, którzy „zaburzają równowagę władzy w regionie”.

Szef polskiej dyplomacji chciałby tą konferencją rozpocząć „proces, można go być może nazwać Procesem Warszawskim, i stworzyć specjalną, multilateralną platformę dialogu, który będzie mieć stały charakter i doprowadzi do instytucjonalizacji współpracy na Bliskim Wschodzie”.

„Polska ma szczególne prawo służyć społeczności międzynarodowej jako miejsce dialogu”, podkreślił minister Jacek Czaputowicz. „Będąc niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ, ponosimy szczególną odpowiedzialność wnoszenia wkładu w działania mające na celu utrzymanie pokoju”, podkreślił.

 

Redakcja poleca

Reklama