W niemieckiej prasie: Niemcy naciskają, Polska się broni | Echa polskie | DW | 07.05.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

W niemieckiej prasie: Niemcy naciskają, Polska się broni

Czy konferencja klimatyczna to walka na argumenty, czy zaklinanie rzeczywistości? Dlaczego „wsparcie polskich przyjaciół” tak bardzo leży Niemcom na sercu – w mediach o kulisach konferencji klimatycznej w Warszawie.

W poniedziałek (6 maja br.) w Berlinie odbyła się konferencja Dialog Petersberski z udziałem przedstawicieli 35 państw. Dyskutowano na temat tempa ograniczenia emisji gazów cieplarnianych i redukcji emisji CO2 do roku 2020. W tym kontekście w niemieckich mediach pojawia się Polska:

„Czekanie to żadna opcja” – cytuje dziennik „Die Welt” obecną na spotkaniu kanclerz Merkel, która kategorycznie stwierdziła przed delegatami, iż opracowanie światowego porozumienia w sprawie ochrony klimatu musi być gotowe do 2015 roku, aby w 2020 wprowadzić wobec wszystkich 190 państw wymóg stopniowej redukcji gazów cieplarnianych. „Nawet jeśli wszystkie kraje uprzemysłowione dziś przestałyby emitować CO2, ograniczenie globalnego ocieplenia do dwóch stopni Celsjusza nie jest realne”, dodała Merkel. „Zdaniem kanclerz – pisze Spiegelonline – pośpiech w zaistniałej sytuacji jest jak najbardziej wskazany”.

Polska broni się

„Wśród krajów Unii Polska nie należy do największych zwolenników ochrony klimatu, biorąc pod uwagę chociażby sam fakt istnienia w Polsce złóż węgla kamiennego” – pisze „Süddeutsche Zeitung” (SZ). „Polska broni się ze względu na istnienie na jej terenie wielu elektrowni bazujących na węglu kamiennym, a tymczasem cel: 20 procent mniej gazów cieplarnianych w porównaniu do 1990, zostanie zwiększony do 30 procent” – dodaje SZ. „Przewodniczącym kolejnego szczytu w Warszawie* będzie minister środowiska RP Marcin Korolec, który jeszcze niedawno gwałtownie sprzeciwiał się wyśrubowanym celom klimatycznym. Jednak podczas Dialogu Petersberskiego, imprezy, którą prowadził ze swoim niemieckim kolegą, ministrem Peterem Altmaierem (CDU), brzmiał już zgoła inaczej” – zauważa SZ.

„To jest dokładnie ten moment, w którym zainicjujemy zieloną erę", cytuje dalej dziennik obecnego na konferencji ministra środowiska RP: „Chcemy osiągnąć porozumienie w 2015, to jest nasz cel”. Jak przypomina gazeta, w 2008 Polska była już gospodarzem dużej konferencji klimatycznej w Poznaniu: „wydarzenie raczej bez efektów godnych refleksji”. Tym razem ma być inaczej: z tego powodu Altmaier przy każdej okazji mówi o swoim >>przyjacielu i koledze<< Karolcu, oraz iż >>wsparcie naszych polskich przyjaciół leży mu na sercu<<”.

Gorączka żniw dla lobbystów

„Już samo to sformułowanie sugeruje, że chodzi o coś więcej: Dialog Petersberski ma na celu również lobbing” – kontynuuje gazeta – „Z tego powodu Altmaier spotyka się z Delphine Batocho z Francji, gospodynią szczytu w 2015. „Musimy wykorzystać czas" – wzywa Altmaier. „To jednak nie przesłania faktu, że największy problem Unia Europejska ma z samą sobą” – konstatuje SZ. Dziennik przypomina, że w niedalekiej przeszłości podczas konferencji klimatycznej w Katarze, Unii Europejskiej z największym trudem udawało się osiągnąć jakiekolwiek wspólne stanowisko i że w przedbiegach przepadła – prowadząca do ogromnej nadwyżki praw do emisji – idea kontrolowania emisji gazów cieplarnianych za pomocą systemu zbywalnych certyfikatów.

* Przyznanie Warszawie organizacji Konferencji klimatycznej ONZ (tzw. COPy – Conferences of the Parties), dorocznego szczytu, na którym negocjuje się kluczowe ustalenia w obszarze polityki klimatycznej oznacza także, że Polska będzie sprawować prezydencję w konwencji klimatycznej od listopada 2013 r. do listopada 2014 r., a minister środowiska RP będzie przewodniczył obradom konferencji.

Agnieszka Rycicka

Red. odp.: Elżbieta Stasik

Reklama