1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
HistoriaWłochy

Włochy. Niemieckie firmy zapłacą za zbrodnie III Rzeszy?

Anna Widzyk opracowanie
21 kwietnia 2026

Potomkowie ofiar niemieckiej zbrodni w Distomo w Grecji mogą dochodzić odszkodowań z majątku niemieckich firm państwowych we Włoszech – pisze „Der Spiegel”.

https://p.dw.com/p/5CZoy
Czarno-białe zdjęcie przedstawiające niemieckich zołnierzy i płonące budynki meijscowości distomo w Grecji w 1944 r.
Distomo w Grecji. 10 czerwca 1944 roku Niemcy zamordowali 218 mieszkańców miejscowościZdjęcie: picture-alliance/dpa

Niemiecki tygodnik informuje we wtorek (21.04.2026) o wyroku Sądu Kasacyjnego w Rzymie, który uznał, że zagraniczne ofiary niemieckich zbrodni, którym włoskie sądy przyznały prawo do odszkodowania, mogą go dochodzić z majątku niemieckich przedsiębiorstw państwowych. Według informacji włoskiego dziennika gospodarczego „Il Sole 24 ore” w zeszłym tygodniu odwołanie niemieckich kolei Deutsche Bahn w tej sprawie zostało odrzucone w najwyższej instancji.

„Tym samym włoscy komornicy będą wkrótce mogli co do zasady zajmować nieruchomości, środki na kontach bankowych lub zakłady produkcyjne oraz ich włoskie spółki zależne. W zasadzie możliwe jest również zajęcie aktywów innych niemieckich przedsiębiorstw państwowych we Włoszech” – pisze „Spiegel”.

Niewykonany wyrok

Jak dodaje, z możliwości tej skorzysta jednak „wąska grupa osób”: ofiary niemieckich zbrodni nazistowskich, które wywalczyły we Włoszech odszkodowanie, ale ponieważ nie są obywatelami Włoch, nie mogą uzyskać odpowiedniego świadczenia z utworzonego w 2022 r. funduszu odszkodowawczego państwa włoskiego. Konkretnie chodzi o niemieckie zbrodnie wojenne w Grecji, czytamy.

Jak przypomina tygodnik, w czerwcu 1944 roku oddział 4. Dywizji Grenadierów Pancernych Policji SS zaatakował grecką wioskę Distomo w pobliżu Delf, na północny zachód od Aten. Był to odwet za atak partyzantów na niemiecki oddział. SS-mani zabili 218 osób, w tym wiele dzieci, i zniszczyli miejscowość.

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >> 

W 1997 roku sąd w Liwadii w Grecji nakazał Niemcom wypłacenie potomkom ofiar masakry odszkodowania w wys. 9,45 mld drachm, co odpowiadałoby 29 mln euro. Wyrok nie został jednak wykonany. Niemcy uważają, że narusza on zasadę immunitetu państwowego w prawie międzynarodowym.

Walka przed włoskimi sądami

W latach sześćdziesiątych XX wieku Republika Federalna Niemiec wypłaciła Grecji jednorazowo 115 milionów marek niemieckich, a Włochom – 40 milionów marek niemieckich, „żeby raz na zawsze zamknąć sprawę odszkodowań z czasów nazistowskich” – zauważa „Spiegel”.

Jednak po zablokowaniu wyroków w sprawie Distomo w Grecji prawnicy ofiar zwrócili się do sądów we Włoszech, dostrzegając szansę na zajęcie niemieckiego mienia. W 2008 roku rzymski Sąd Kasacyjny zezwolił na egzekucję z niemieckiego majątku. Rozważano nawet obciążenie przymusowa hipoteką niemieckich nieruchomości, takich jak Instytut Goethego czy Niemiecka Szkoła.

Niemiecki rząd zwrócił się w tej sprawie do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze i uzyskał korzystny dla siebie wyrok. Trybunał potwierdził bowiem, że pozwy sądowe przeciwko innym państwom są niezgodne z zasadą immunitetu państwowego.

Obowiązująca od 1 maja 2022 roku włoska ustawa wstrzymała postępowania egzekucji odszkodowań za zbrodnie nazistowskie z niemieckiego majątku, a jednocześnie powołała fundusz państwowy, z którego mają być wypłacane odszkodowania włoskim ofiarom niemieckich zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości we Włoszech – o ile do 31 maja 2022 r. wywalczyły one odpowiedni wyrok przed włoskimi sądami.

Włosi wypłacają więc odszkodowania z własnej kieszeni, ale wyłączeni z tego są zagraniczni skarżący – jak potomkowie ofiar z Distomo. „Dla nich nowy wyrok Sądu Kasacyjnego ponownie otwiera drzwi do uzyskania zadośćuczynienia” – pisze „Spiegel”.