Włochy. Niemieckie firmy zapłacą za zbrodnie III Rzeszy?
21 kwietnia 2026
Niemiecki tygodnik informuje we wtorek (21.04.2026) o wyroku Sądu Kasacyjnego w Rzymie, który uznał, że zagraniczne ofiary niemieckich zbrodni, którym włoskie sądy przyznały prawo do odszkodowania, mogą go dochodzić z majątku niemieckich przedsiębiorstw państwowych. Według informacji włoskiego dziennika gospodarczego „Il Sole 24 ore” w zeszłym tygodniu odwołanie niemieckich kolei Deutsche Bahn w tej sprawie zostało odrzucone w najwyższej instancji.
„Tym samym włoscy komornicy będą wkrótce mogli co do zasady zajmować nieruchomości, środki na kontach bankowych lub zakłady produkcyjne oraz ich włoskie spółki zależne. W zasadzie możliwe jest również zajęcie aktywów innych niemieckich przedsiębiorstw państwowych we Włoszech” – pisze „Spiegel”.
Niewykonany wyrok
Jak dodaje, z możliwości tej skorzysta jednak „wąska grupa osób”: ofiary niemieckich zbrodni nazistowskich, które wywalczyły we Włoszech odszkodowanie, ale ponieważ nie są obywatelami Włoch, nie mogą uzyskać odpowiedniego świadczenia z utworzonego w 2022 r. funduszu odszkodowawczego państwa włoskiego. Konkretnie chodzi o niemieckie zbrodnie wojenne w Grecji, czytamy.
Jak przypomina tygodnik, w czerwcu 1944 roku oddział 4. Dywizji Grenadierów Pancernych Policji SS zaatakował grecką wioskę Distomo w pobliżu Delf, na północny zachód od Aten. Był to odwet za atak partyzantów na niemiecki oddział. SS-mani zabili 218 osób, w tym wiele dzieci, i zniszczyli miejscowość.
Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >>
W 1997 roku sąd w Liwadii w Grecji nakazał Niemcom wypłacenie potomkom ofiar masakry odszkodowania w wys. 9,45 mld drachm, co odpowiadałoby 29 mln euro. Wyrok nie został jednak wykonany. Niemcy uważają, że narusza on zasadę immunitetu państwowego w prawie międzynarodowym.
Walka przed włoskimi sądami
W latach sześćdziesiątych XX wieku Republika Federalna Niemiec wypłaciła Grecji jednorazowo 115 milionów marek niemieckich, a Włochom – 40 milionów marek niemieckich, „żeby raz na zawsze zamknąć sprawę odszkodowań z czasów nazistowskich” – zauważa „Spiegel”.
Jednak po zablokowaniu wyroków w sprawie Distomo w Grecji prawnicy ofiar zwrócili się do sądów we Włoszech, dostrzegając szansę na zajęcie niemieckiego mienia. W 2008 roku rzymski Sąd Kasacyjny zezwolił na egzekucję z niemieckiego majątku. Rozważano nawet obciążenie przymusowa hipoteką niemieckich nieruchomości, takich jak Instytut Goethego czy Niemiecka Szkoła.
Niemiecki rząd zwrócił się w tej sprawie do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze i uzyskał korzystny dla siebie wyrok. Trybunał potwierdził bowiem, że pozwy sądowe przeciwko innym państwom są niezgodne z zasadą immunitetu państwowego.
Obowiązująca od 1 maja 2022 roku włoska ustawa wstrzymała postępowania egzekucji odszkodowań za zbrodnie nazistowskie z niemieckiego majątku, a jednocześnie powołała fundusz państwowy, z którego mają być wypłacane odszkodowania włoskim ofiarom niemieckich zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości we Włoszech – o ile do 31 maja 2022 r. wywalczyły one odpowiedni wyrok przed włoskimi sądami.
Włosi wypłacają więc odszkodowania z własnej kieszeni, ale wyłączeni z tego są zagraniczni skarżący – jak potomkowie ofiar z Distomo. „Dla nich nowy wyrok Sądu Kasacyjnego ponownie otwiera drzwi do uzyskania zadośćuczynienia” – pisze „Spiegel”.