1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
ZdrowieGlobalnie

Sztuczna inteligencja. Dlaczego nie może zastąpić terapii

Dagmara Jakubczak opracowanie
26 maja 2026

Chatboty są dostępne o każdej porze i szybko udzielają konkretnych wskazówek, ale poczucie, że są w stanie nas zrozumieć, może być zwodnicze, zwłaszcza w przypadku poważnych kryzysów psychicznych.

https://p.dw.com/p/5EJj4
Smartfon z ikonami aplikacji m.in. ChatGPT
Sztuczna inteligencja coraz częściej staje się wsparciem dla osób z problemami psychicznymiZdjęcie: Matteo Della Torre/NurPhoto/picture alliance

Sascha od dziesięcioleci zmaga się z depresją. Teraz ten czterdziestokilkulatek odkrył dla siebie nową formę wsparcia: ChatGPT. Czasami przez pół godziny komunikuje się z chatbotem, jak sam mówi: „Nie rozmawiam z nim jak z człowiekiem. Trzeba wiedzieć, jak sensownie sformułować określone pytania”. Również dzięki swojemu doświadczeniu zawodowemu zdaje sobie sprawę, że sztuczna inteligencja często „podpowiada” mu to, co chce usłyszeć: „Jeśli ktoś jest pogrążony w głębokiej depresji i nie jest w stanie tego przeanalizować, może to być niebezpieczne.”

Christoph zauważył, jak szybko chatboty uczą się oceniać osobę przed ekranem i się do niej dostosowywać. Zwłaszcza wieczorem, gdy trudno jest skontaktować się telefonicznie z placówkami oferującymi wsparcie, może to stanowić tymczasowe rozwiązanie. – Ale nie na dłuższą metę – mówi Christoph.

Chatbot zawsze tu i teraz

Obaj mężczyźni, którzy nie chcą ujawniać swoich nazwisk ani twarzy, wypowiedzieli się podczas wydarzenia zorganizowanego przez Fundację Niemieckiej Pomocy w Depresji i Zapobieganiu Samobójstwom.

Co trzecia młodsza osoba cierpiąca na depresję rozmawia o tym z chatbotem opartym na sztucznej inteligencji: wynika to z ankiety przeprowadzonej przez fundację wśród 2500 osób w wieku od 16 do 39 lat. 85 procent z nich, jak sami twierdzą, uważa to za pomocne, a 75 procent stwierdziło, że wyszło z tego wzmocnionych. 65 procent opisuje rozmowy jako równie dobre lub lepsze niż z terapeutą – 18 procent jako gorsze.

Sztuczna inteligencja. Czy zastąpi pracowników?

Jako szczególnie pozytywne wymieniono konkretne wskazówki, na przykład szablony dzienników nastroju, listę numerów alarmowych lub porady dotyczące higieny snu. Jednak uczestnicy opisywali również negatywne doświadczenia, na przykład, że „trochę mi wstyd rozmawiać z AI o tak osobistych sprawach” lub „Nie ma nikogo, kto naprawdę mnie rozumie”. Sascha wykazuje się również samokrytyką: „Łatwiej jest uniknąć AI, gdy robi się nieprzyjemnie, człowiek raczej będzie drążył temat”.

Z doświadczenia psychiatry Ulricha Hegerla, który pracuje jako profesor we Frankfurcie, wynika, że takie dociekanie może w nagłych przypadkach uratować życie. Za szczególnie niepokojące uważa fakt, że ponad połowa ankietowanych (53 procent) zgłaszała nasilenie myśli samobójczych po rozmowach z AI. Zjawisko to występuje również w terapii; myśli samobójcze są „mrocznym towarzyszem każdej depresji”. Jednak chatbot nie jest w stanie rozpoznać eskalacji kryzysowej i odpowiednio zareagować.

Pozorna fachowość

Jednocześnie Christoph opisuje, że sztuczna inteligencja czasami wypowiada się w sposób bardzo podobny do specjalisty". „Ludzie czasami szybko przechodzą do kwestii medycznych, a sztuczna inteligencja podaje jasne słowa – czarno na białym”. On również zna te systemy z codziennej praktyki zawodowej i wie: „W pewnym momencie rozmowy kręcą się w kółko.”

Zdecydowanie najczęściej pytania kierowane są do ChatGPT (77 procent), na drugim miejscu plasuje się Gemini z wynikiem 14 procent. Zapytany o długi czas oczekiwania na miejsca na psychoterapię, Ulrich Hegerl stwierdził, że obecnie jest zbyt wcześnie, aby polecać te modele jako rozwiązanie tymczasowe. Czas oczekiwania budzi jego duże zaniepokojenie.

Sztuczna inteligencja pisze kazania

Doraźne uzupełnienie terapii

Psychiatra dostrzega jednocześnie nadzieję, że w przyszłości sztuczna inteligencja może kryć w sobie duże możliwości, również w krajach o gorszym dostępie do opieki zdrowotnej. Wymaga to jednak dalszych badań. Na początek zaleca on tzw. cyfrowe aplikacje zdrowotne (DiGas), czyli aplikacje na receptę, które mogą pomóc w leczeniu chorób: istnieją badania dotyczące tych programów. Nie działają one jednak jak rozmowa, a raczej w sposób linearny.

Większość respondentów stwierdziła, że komunikuje się z chatbotami w sposób spójny (44 procent). 31 procent zadaje raczej pojedyncze pytania, podobnie jak w wyszukiwarce. 20 procent osób z rozpoznaną depresją nagrywa również wiadomości głosowe, co według Urlicha Hegerla jest jeszcze bliższe „prawdziwej” rozmowie.

Jako ograniczenie postrzega diagnostykę – według ankiety 21 procent respondentów oczekuje tego od interakcji z AI. „To często się nie uda” – ostrzega Hegerl.

15 procent ma nadzieję na alternatywę dla leczenia medycznego. Sascha i Christoph postrzegają to raczej jako uzupełnienie. „Z pomocą sztucznej inteligencji mogłem poruszyć pewne kwestie, które przeszkadzały mi w terapii” – mówi Sascha – chatbot pomógł mu sformułować krytyczne uwagi. Christoph ma ponadto konkretną wskazówkę: „Przyjazne zwracanie się do sztucznej inteligencji, mówienie 'dziękuję' i 'proszę', naprawdę pomaga. Otrzymuje się lepsze odpowiedzi”.

(KNA/jak)

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej