Spotkanie Johnson-Juncker ws. brexitu. ″Bez przełomu″ | UE-Polska-Niemcy – Wiadomości po polsku | DW | 16.09.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Europa

Spotkanie Johnson-Juncker ws. brexitu. "Bez przełomu"

Spotkanie brytyjskiego premiera Borisa Johnsona z przewodniczącym Komisji Europejskiej nie przyniosło przełomu. Politycy nie doszli do porozumienia w sprawie brexitu, ale Bruksela czeka na ruch Londynu.

Luksemburskie rozmowy dotyczące brexitu między Borisem Johnsonem a Jeanem-Claudem Junckerem nie przyniosły konkretnych wyników. Przewodniczący KE na koniec powtórzył, że po stronie Wielkiej Brytanii leży przedstawienie wiążących i zgodnych prawnie z umową brexitową propozycji.

„Takie propozycje jeszcze nie zostały poczynione", podkreślił Jean-Claude Juncker. Boris Johnson poinformował zaś, że panuje zgoda w kwestii potrzeby zintensyfikowania rozmów i prowadzenia ich każdego dnia. Brytyjski premier chce do 17-ego października, czyli do czasu unijnego szczytu, przeforsować zmiany w gotowej umowie o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii, na co Unia się nie zgadza. Boris Johnson grozi, że jeśli nie dojdzie do porozumienia, jego kraj wyjdzie z Unii bez umowy 31 października, mimo że brytyjski parlament odrzucił „No deal” i prawnie zobowiązał premiera do złożenia wniosku o przesunięcie terminu brexitu.

Jean-Claude Juncker i Boris Johnson w Luksemburgu (picture-alliance/empics/S. Rousseau )

Rozmowy w Luksemburgu to pierwsze spotkanie Jeana-Claude'a Junckera i Borisa Johnsona odkąd w lipcu został premierem

Boris Johnson podkreślał po spotkaniu z Junckerem, że nie zamierza się do tego stosować; nie będzie się starał o odroczenie, a Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej 31 października. Jest jednak zdecydowany zawrzeć umowę brexitową, ale bez tak zwanego backstopu. Backstop to zapis w umowie gwarantujący otwartą granicę między należącą do Unii Irlandią a Irlandią Północną, wchodzącą w skład Zjednoczonego Królestwa. Klauzula ta jest z kolei według UE niezbędna.

Około 50 osób demonstrowało w Luksemburgu przeciwko brytyjskiemu premierowi, skandujący między innymi: „Powiedz prawdę!” oraz „Zatrzymać pucz!”.

"Jesteśmy gotowi całą dobę"

Jean-Claude Juncker oświadczył po spotkaniu, że Komisja Europejska jest gotowa do rozmów „całą dobę”. Kolejnym kamieniem milowym w negocjacjach będzie szczyt Unii zaplanowany na 17 i 18 października. 27-mka (czyli kraje pozostające w UE) jest zjednoczona, podkreślił Jean-Claude Juncker. Przewodniczący KE zamierza w środę (18.09.) w Strasburgu przedstawić Parlamentowi Europejskiemu sprawozdanie.

Johnson i Juncker spotkali się na roboczym obiedzie – była to pierwsza bezpośrednia rozmowa obu polityków odkąd Johnson został w lipcu mianowany premierem. Obecni byli również brytyjski pełnomocnik ds. brexitu Stephen Barclay oraz główny unijny negocjator ds. brexitu Michel Barnier. Boris Johnson przed spotkaniem zapewnił brytyjski dziennik „Telegraph”: „Jeśli w najbliższych dniach osiągniemy postęp, pojadę na październikowy szczyt i domknę umowę chroniącą interesy gospodarcze oraz obywateli po obu stronach kanału La Manche oraz po obu stronach irlandzkiej granicy”.

Czego właściwie chcą Brytyjczycy

Strona unijna jest jednak o wiele bardziej sceptyczna niż premier Johnson. „Wierzę, że w interesie nas wszystkich leży porozumienie”, powiedziała unijna minister ds. europejskich Amélie de Montchalin na marginesie obrad UE w Brukseli: „Jeśli Wielka Brytania ma propozycje i je przedstawi, będziemy gotowi ich wysłuchać”. Podobne stanowisko przedstawił minister spraw zagranicznych Belgii Didier Reynders. Austriacki minister ds. europejskich Alexander Schallenberger jednak zastrzegł: „Jeśli premier Boris Johnson nie przyjedzie z czymś nowym na spotkanie z Jeanem-Claudem Junckerem, szczerze przyznam, że po naszej stronie nie będzie potrzeby dalszych rozmów i nastąpi twardy brexit. Brytyjczycy muszą nam powiedzieć, czego potrzebują, by móc przekonać parlament w Londynie".

Korzyścią dla obywateli oraz gospodarki przy uregulowanym umową brexicie byłby zagwarantowany okres przejściowy do końca 2020; w tym czasie praktycznie nic by się nie zmieniło, a obie strony - UE i Wielka Brytania - doprecyzowałyby swoje przyszłe relacje. Umowa jednak nie została ratyfikowana przez brytyjski parlament. Przepadała w głosowaniu trzykrotnie, między innymi z powodu tak zwanego backstopu. Chodzi o kwestię, jak mimo brexitu uniknąć twardej granicy unijnej między Irlandią a Irlandią Północną.

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>

Nowy podział wyspy stanowi złamanie pokojowego porozumienia wielkopiątkowego z roku 1998 i mógłby wywołać niepokoje. Unia żąda, by cała Wielka Brytania pozostała w unii celnej dopóki nie zostanie znalezione lepsze rozwiązanie. Boris Johnson chce wykreślenia tego zapisu i domaga się alternatywnych rozwiązań. Jak miałyby wyglądać? Tego nie wiadomo.

afp, dpa / jak

Redakcja poleca

Reklama