Rozłam UE byłby nie fair wobec Polski | UE-Polska-Niemcy – Wiadomości po polsku | DW | 10.11.2011
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Europa

Rozłam UE byłby nie fair wobec Polski

Szef KE José Manuel Barosso zaapelował w Berlinie do krajów unijnych, by w dobie kryzysu w strefie euro, mówiły jednym głosem.

default

Szef Komisji Europejskiej José Manuel Barosso przestrzegł przed rozpadem Unii Europejskiej na kraje strefy euro i dziesiątkę nie należącą do niej. „Podzielona Unia by nie funkcjonowała”, powiedział Barosso w „Mowie europejskiej”, którą wygłosił w środę wieczorem (9.11) w siedzibie Fundacji im. Konrada Adenauera w Berlinie. Europę czeka rozstrzygnięcie, czy chce się rozwijać, czy rozpaść. Większa integracja dotycząca polityki ekonomicznej i finansowej jest w strefie euro bardzo ważna, nie może jednak następować kosztem krajów spoza tej strefy. Byłoby to nie fair wobec krajów takich jak Polska, która jeszcze chce wprowadzić u siebie euro. „UE i strefa euro nierozłącznie należą do siebie”, powiedział José Manuel Barosso.

Żadnych ekstra struktur

EU Gipfel Brüssel 2011

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Nicolas Sarkozy na jednym ze szczytów UE

Punktem wyjścia dla mowy szefa KE była podjęta w październiku decyzja krajów strefy euro, zamierzających stworzyć własne struktury i własne spotkania na szczycie. Dziesiątka spoza kręgu euro patrzy na ten rozwój z ogromnym niepokojem.

Kraje spoza strefy euro nie mogą jednak hamować jej w rozwoju. Najlepszym wyjściem byłoby, gdyby wszystkie kraje unijne były też członkami strefy euro, powiedział Barroso. Wypowiedź ta była przede wszystkim reakcją na sygnały z Wielkiej Brytanii, która odrzuca planowany podatek od transakcji finansowych.

Przywództwo w duchu wspólnoty

Symbolbild Eurokrise

José Manuel Barosso zapowiedział, że Komisja Europejska przedstawi propozycję ściślejszej współpracy KE i strefy euro, przede wszystkim dla wspólnego kontrolowania funduszy ratunkowych EFSF i ESM. Tylko mówienie jednym głosem może zapobiec rozpadowi rynku wewnętrznego i upadkowi euro. „Czysto międzyrządowa metoda nie wystarcza”, ostrzegł szef KE. Komentatorzy odczytują tu aluzję do nasilających się spotkań i rozmów w ramach krajów strefy euro, zwłaszcza między Francją i Niemcami.

Szef KE zaapelował do Niemiec, by stosownie do swojej pozycji najsilniejszego kraju UE starał się sprostać roli lidera, respektując centralne zasady unijne. Rząd Niemiec powinien okazać „przywództwo w duchu wspólnoty”. „Przywództwo polega na tym, by umożliwić coś, co jest konieczne”, powiedział José Manuel Barosso w Berlinie.

Jednocześnie ostrzegł przed populizmem i nacjonalizmem w łonie UE. Także Niemcy nie skorzystaliby na rozpadzie Europy, tylko musieliby się liczyć ze stratami gospodarczymi. Nie może być pokoju i dobrobytu na północy Europy, jeżeli nie będzie go także na południu i wschodzie kontynentu, ostrzegł szef Komisji Europejskiej.

Reuters / Elżbieta Stasik

Red. odp.:Alexandra Jarecka

Reklama