Rasizm na włoskich stadionach sportowych jest na porządku dziennym | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 05.01.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Rasizm na włoskich stadionach sportowych jest na porządku dziennym

Kevin-Prince Boateng, ciemnoskóry Niemiec z Ghany grający w barwach AC Milan przerwał grę i zszedł z boiska, bo dość miał rasistowskich obelg, jakie dochodziły z trybun podczas meczu. .

Właściwie mecz AC Milan z czwartoligową drużyną Pro Patria miał być pojedynkiem towarzyskim, a przerodził się w krótkim czasie w skandal.

Italien Fußball Testspiel Pro Patria vs AC Mailand endet mit Eklat

Mecz Pro Patria - AC Milan skończył się przedwcześnie .

W grupie kibiców amatorskiego klubu Pro Patria około 40 z nich nadawało obraźliwe sygnały pod adresem ciemnoskórego Boatengi, grającego w mediolańskiej drużynie: naśladowali okrzyki małp. Kiedy w 25. minucie Kevin-Prince Boateng znów usłyszał obelgi, kopnął piłkę w kierunku trybuny kibiców pro Patria, ściągnął koszulkę i rozeźlony zszedł z boiska. Za nim podążyła z murawy także cała reszta mediolańskich zawodników. Już wcześniej obrażano czarnoskórych zawodników jak Milanu, M'Baye Nianga, Urby'ego Emanuelsona i Sulleya Muntariego. Podczas ogłoszonej przez sędziego przerwy w grze, piłkarze amatorskiego klubu próbowali rozmawiać ze swymi kibicami, bo chcieli, aby wznowiono grę, ale zawodnicy Milanu odmawiali powrotu na boisko. Sędziemu nie pozostało nic innego jak ogłosić koniec meczu.

Fußball WM 2010 Viertelfinale Ghana Uruguay

Kevin-Prince Boateng gra też w reprezentacji Ghany

- To hańba, że coś takiego wciąż się wydarza. To jest nie do przyjęcia - mam nadzieję, że ten sygnał wreszcie dotrze do niepoprawnie zachowujących się kibiców. Czarny czy biały - to przecież obojętne. Nie ma ludzi drugiej kategorii" - powiedział Boateng niemieckiemu portalowi Sport Bild Online. - Jestem rozczarowany i zasmucony, ale sądzę, że decyzja, by nie powrócić na boisko, była właściwa - także jako oznaka respektu wobec naszych zawodników i innych ciemnoskórych zawodników we wszystkich ligach - powiedział trener Milanu Massimiliano Allegri. - Musimy dać odpór tym mało cywilizowanym zachowaniom. Włochy muszą stać się bardziej cywilizowane i rozumne - dodał.

Italien Fußball Rassismus Fankurve Lazio Rom Rechtsradikale

Kibice Lazio Roma znani są z ekstremistycznych postaw

Novum we włoskiej piłce

Jak pisze "Gazzetta dello Sport", dotychczas żaden mecz we Włoszech nie został przerwany ze względu na rasistowskie wybryki. Zadziwia to o tyle, że we włoskiej piłce nożnej rasistowskie obelgi pod adresem ciemnoskórych piłkarzy to nic nowego. - We włoskiej pierwszej lidze Serie A w sezonie często dochodzi do takich wybryków- zaznacza w rozmowie z Deutsche Welle Tom Mustroph, korespondent sportowy Neue Zuericher Zeitung (NZZ) we Włoszech. - Ciemnoskóry piłkarz włoskiej reprezentacji Mario Balotelli kiedyś z tego powodu opuścił Włochy i gra w Manchester City w Anglii.

Italienische Fans für Rassismus

Nazistowskie symbole na stadionie

Tylko raz zdarzyło się w przeszłości, że cała drużyna w proteście na rasistowskie wybryki kibiców na meczu Serii A opuściła boisko. W roku 2005 Marco Andre Zoro, ciemnoskóry zawodnik z Mesyny, podczas pojedynku na rodzimym boisku z Inter Milan przy każdym kontakcie z piłką musiał wysłuchiwać od kibiców Interu małpich okrzyków i obelg jak "ty brudny Murzynie". W drugiej połowie meczu Zoro wziął piłkę pod pachę, zszedł z boiska i skontaktował się z sędzią. Kolegom z klubu udało się przekonać kolegę, by grał dalej i mecz nie został przedwcześnie zakończony.

Zdaniem szwajcarskiego dziennikarza Mustropha, od lat obserwującego włoski futbol, odpowiedzialność za tę skandaliczną sytuację na stadionach ponoszą nie tylko sami kibice. - Działacze klubowi starają się bagatelizować wybryki kibiców; to typowa reakcja - twierdzi. - Przy czym do skrajnie prawicowe postawy kibiców już się w niektórych klubach przyzwyczajono. Także u niektórych działaczy da się to zauważyć. Kibice Lazio Roma są z tego powodu wręcz dumni - dodaje.

I faktycznie kibice Lazio Roma, klubu, w którym aktualnie gra Miroslav Klose, podpadają już od lat tym, że na trybunach potrafią rozwinąć transparent z nazistowskimi symbolami albo wyciągają w górę prawą dłoń w znanym powszechnie geście. Długoletni kapitan Paolo di Canio miał zwyczaj wysyłania pozdrowienia w tym geście w kierunku trybun do swych fanów po każdej strzelonej bramce, co ci odwzajemniali lasem wzniesionych w górą rąk.

Z pełną konsekwencją

Lazio Roma to tylko jeden z wielu przykładów. W reakcji na cały szereg innych rasistowskich wybryków rząd Włoch rozszerzył niedawno uprawnienia policji na stadionach. Obok sędziów, także dowódcy jednostek policji mają prawo do przerwania meczu z powodu wybryków lub łamania prawa. Do tej pory jednak do tego nie doszło. Zespołowy gest drużyny AC Milan może jednak tylko połowicznie posłużyć za przykład. Bo w tym wypadku gra nie toczyła się o żadną stawkę. Gdy zawodnicy opuścili boisko, właściwie sami złamali zasady gry. Był to tylko pojedynek towarzyski, a nie mistrzowski czy pucharowy, w którym chodzi o punkty, pieniądze czy o przejście do następnej rundy rozgrywek.

- Żeby naprawdę zmienić sytuację na włoskich stadionach, trzeba byłoby zawsze reagować tak jak Boateng i jego drużyna - twierdzi Tom Mustroph. - Także sędziowie powinni wcześniej reagować. W meczu z Pro Patria sędzia nie uważał za stosowne przerwać mecz, gdy z trybun słychać było obelgi. Arbitrzy powinni konsekwentnie grozić przerwaniem meczu, nawet jego zakończeniem - i kiedy to nie zaskutkuje, faktycznie przerywać pojedynek - tylko wtedy coś mogłoby się zmienić - uważa dziennikarz NZZ.

Andreas Sten-Ziemons / Małgorzata Matzke

Reklama