Przyszły rząd Niemiec spiera się o taurusy
16 kwietnia 2025
Dostawa niemieckich pocisków manewrujących Taurus do Ukrainy pozostaje punktem spornym między partnerami koalicyjnymi mającymi stworzyć przyszły rząd Niemiec. „Zawsze byliśmy temu przeciwni” – powiedział sekretarz generalny socjaldemokratycznej SPD Matthias Miersch w środę (16.04.2025) w porannym programie telewizji RTL i NTV.
Tymczasem Friedrich Merz z chadeckiej CDU, który prawdopodobnie zostanie przyszłym kanclerzem Niemiec, jest otwarty na dostawę taurusów do Ukrainy. To jeden z potencjalnych punktów spornych przyszłej koalicji CDU/CSU-SPD.
SPD nie chce wysyłać taurusów
Miersch odniósł się do uchwały klubu poselskiego SPD. „Zakładam, że nie chcemy przyczyniać się tutaj do eskalacji, że nie chcemy stać się stroną w wojnie” – powiedział sekretarz generalny SPD, podkreślając dotychczasowe obawy socjaldemokratów. Są to „powody, dla których nie dostarczyliśmy taurusów. I zakładam, że tak pozostanie” – dodał.
Jak podkreślił Miersch, urzędujący minister obrony Boris Pistorius (również z SPD) kilkakrotnie zaznaczył, że w decyzji odegrały rolę również tajne informacje. „Zakładam, że Friedrich Merz, kiedy zostanie w pełni poinformowany przez służby, ponownie bardzo dokładnie wszystko rozważy” – stwierdził sekretarz generalny SPD. Następnie chadecja i socjaldemokracja wspólnie podejmą decyzję.
Friedrich Merz za dostawą
Kilka dni temu Friedrich Merz podtrzymał perspektywę dostaw taurusów, wskazując, że Wielka Brytania i Francja już wysłały Ukrainie pociski manewrujące. Jednocześnie Merz podkreślił, że dostarczy taurusy tylko „w koordynacji z europejskimi partnerami”.
Wypowiedzi Merza spotkały się z poparciem CDU/CSU i Zielonych. Pociski manewrujące Taurus mogłyby zostać użyte do „niszczenia rosyjskich linii zaopatrzeniowych” – argumentował polityk CDU ds. obronności Roderich Kiesewetter.
Jednocześnie odrzucił zastrzeżenia, że Ukraina mogłaby za pomocą tych pocisków zaatakować Moskwę. W najlepszym wypadku z dalekiej północy Ukrainy można trafić południowe krańce Moskwy, co jednak jest „bezsensowne” pod względem militarnym. „Chodzi o szlaki dostaw. I to jest właściwe rozwiązanie” – podkreślił Kiesewetter. Wskazał też, że dostawa taurusów czeka na realizację od dwóch lat.
(AFP/dom)