Przyszła szefowa dyplomacji Niemiec. Klimat i wartości | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 29.11.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Przyszła szefowa dyplomacji Niemiec. Klimat i wartości

Chciała stanąć na czele rządu, zamiast tego pokieruje ministerstwem spraw zagranicznych. Annalena Baerbock może inaczej rozłożyć akcenty niemieckiej dyplomacji.

Przyszła szefowa niemieckiej dyplomacji Annalena Baerbock

Przyszła szefowa niemieckiej dyplomacji Annalena Baerbock

Nominacja przez partię Zielonych Annaleny Baerbock na stanowisko przyszłej minister spraw zagranicznych Niemiec jest pod wieloma względami wyjątkowa. Baerbock będzie nie tylko pierwszą kobietą na czele niemieckiej dyplomacji, ale też najmłodszą osobą pełniącą tę funkcję. 15 grudnia skończy 41 lat.

W czasie kampanii wyborczej stawiała na pierwszym planie ochronę klimatu, ale podkreślała też problemy polityki zagranicznej, zaznaczając, że oba te tematy są ze sobą ściśle powiązane. Ochrona klimatu możliwa jest bowiem tylko w wyniku międzynarodowego współdziałania.

Podczas prezentacji umowy koalicyjnej przyszłego rządu Baerbock mówiła, że kryzys klimatyczny to największe wyzwanie naszych czasów, a cel neutralności klimatycznej zahacza o wszystkie obszary polityki, także o współpracę międzynarodową czy politykę bezpieczeństwa.

Przeciwniczka Nord Stream 2

W jednej z przedwyborczych dyskusji poświęconych polityce zagranicznej, w której brali udział Baerbock, a także kandydaci na kanclerza z CDU i SPD - Armin Laschet i Olaf Scholz, można było zauważyć, że między nią a przyszłym kanclerzem Scholzem, nie było zasadniczych różnic. Ale widać było także odmienne podejście do niektórych spraw.

Baerbock jasno opowiedziała się przeciwko gazociągowi Nord Stream 2, którego Scholz jest zwolennikiem. Przyszła szefowa niemieckiej dyplomacji przekonywała, że gazociąg to błąd, bo Niemcy mają uwolnić się od paliw kopalnych. Poza tym inwestycja uzależnia Niemcy od Rosji i osłabia pozycję Ukrainy. W umowie koalicyjnej wymienia się Ukrainę jako kraj, który ma być wspierany przez Niemcy.

Debata telewizyjna po wyborach w Niemczech

Debata telewizyjna po wyborach w Niemczech

Ostrzej z Chinami?

Po Baerbock można spodziewać się prowadzenia polityki zagranicznej mocniej zorientowanej na wartości i częstszego podkreślania problemów z prawami człowieka w takich krajach, jak Rosja czy Chiny. To jednocześnie kraje, z którymi Niemcy łączą istotne interesy gospodarcze.

W umowie koalicyjnej czytamy, w odniesieniu do Chin, nie tylko o konkurencji, ale też o rywalizacji systemów. To nieco ostrzejsze sformułowanie, które wyraźniej pokazuje obszar napięć niemieckiej polityki wobec Chin. Ministerstwo spraw zagranicznych pod nowym kierownictwem będzie musiało wypracować szeroką strategię postępowania wobec Pekinu, aby móc „realizować niemieckie interesy i wartości".

Nie brakuje opinii, że rząd Angeli Merkel w relacjach z Chinami podkreślał dużo bardziej interesy gospodarcze niż wartości. I choć poprzednik Baerbock na stanowisku szefa dyplomacji Heiko Maas stawiał nieco inne akcenty niż Merkel, to szefowa rządu sama mocno wpływała na kształt polityki zagranicznej. Otwartym pozostaje pytanie, czy kanclerz Olaf Scholz da swoim ministrom więcej swobody niż Merkel.

Niełatwa partnerka dla USA

Interesujące będzie też, czy nowej minister spraw zagranicznych uda się ożywić partnerstwo transatlantyckie, które dramatycznie ucierpiało w czasie prezydentury Donalda Trumpa, a pozostało schłodzone także w dobie Joe Bidena. Baerbock będzie musiała zastanowić się, czy pójdzie za wezwaniem Bidena szukającego partnerów przeciwko Chinom, czy też Niemcy będą chciały trzymać się z daleka od tej konfrontacji. Z pewnością będzie to trudny taniec na linie.

Baerbock na zjeździe partii Zielonych

Baerbock na zjeździe partii Zielonych

Problematyczne są tu także żądania ze strony Baerbock dotyczące wycofania amerykańskiej broni atomowej z Niemiec oraz sprzeciw wobec planów zwiększania niemieckich wydatków na obronność, czego domaga się Waszyngton. Może to być paliwem dalszych sporów transatlantyckich.

Więcej Europy

Baerbock od lat opowiada się za większym zaangażowaniem Unii Europejskiej na arenie międzynarodowej, zwłaszcza w polityce bezpieczeństwa. Jej zdaniem Europa musi poważniej traktować swoją pokojową rolę na świecie. Umowa koalicyjna mówi o wspólnej polityce zagranicznej, obronnej i bezpieczeństwa w Europie. Jest to jednak niemieckim postulatem od lat i jak dotąd niewiele z tego wynikło.

Umowa koalicyjna mówi dużo o multilateralizmie, o wzmacnianiu współpracy międzynarodowej i instytucji, takich jak ONZ. Brzmi to jak typowa Baerbock, ale nie jest w żadnym wypadku jej ekskluzywnym poglądem, to raczej kontynuacja klasycznej linii niemieckiej polityki zagranicznej. Nie należy zatem spodziewać się tu poważniejszych zmian.

Annalena Baerbock studiowała nauki polityczne w Hamburgu, skończyła też międzynarodowe prawo publiczne na London School of Economics. Mówi płynnie po angielsku, co wcale nie jest normą wśród niemieckich polityków.

W partii Zielonych zrobiła zawrotną karierę, w polityce krajowej również. Baerbock nie udało się sięgnąć po urząd kanclerski. Jej partia przegrała z SPD i chadekami. Ale teraz stanie na czele niemieckiej dyplomacji.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Redakcja poleca