Przejście na OZE powinno być nieodwracalne. Prasa o paliwach
12 marca 2026
Niemcy uwolnią część swoich rezerw ropy naftowej, aby złagodzić konsekwencje gwałtownego wzrostu cen tego surowca na świecie – poinformowała niemiecka minister gospodarki Katherina Reiche. Ceny ropy, jak w reszcie Europy, rosną od początku wojny USA i Izraela z Iranem.
„Reiche nie wypada dobrze”
„Minister gospodarki Katherina Reiche, która uważa się za sumienie koalicji w kwestiach polityki gospodarczej, w rzeczywistości nie chciała interweniować na rynku ropy naftowej” – pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
„Interwencje rynkowe powinny mieć miejsce wyłącznie w okresach niedoboru i sytuacji kryzysowych, a nie wtedy, gdy ceny gwałtownie rosną pod wpływem niepewności. Tę samą psychologiczną argumentację można jednak wykorzystać do uzasadnienia faktu, że wdraża się te dwa środki wraz z trzecim: kontrolą nadużyć antymonopolowych w branży paliwowej. To trójtorowe podejście wysyła rynkowi sygnał, że niepewność jest bezpodstawna, a decydenci polityczni mają sytuację pod kontrolą”.
„Reiche jednak nie wypada przy tej okazji dobrze” – dodaje gazeta z Frankfurtu. „Aby Reiche z tych przepychanek nie wyszła poszkodowana, jedno przede wszystkim musi się teraz wydarzyć: ceny paliw muszą spaść” – czytamy.
„Głównym celem inicjatywy Reiche jest stłumienie przez interwencję werbalną rosnącego gniewu kierowców ws. paliw. Również w tym przypadku sytuacja zaostrzyła się, ponieważ różni politycy licytowali się w żądaniach dotyczących walki z zawyżaniem cen paliw. W dużej mierze był to czysty populizm. Reiche musiała w związku z tym wykazać się teraz umiejętnością działania” – pisze „Kölner Stadt-Anzeiger” z Kolonii.
Przejście na OZE powinno być nieodwracalne
„W ten sposób niemiecki rząd sygnalizuje umęczonym kierowcom: Zrozumieliśmy! To godne pochwały, ponieważ w porównaniu z gorąco dyskutowanymi propozycjami wydaje się to najskuteczniejszy środek, aby przynajmniej powstrzymać szalone wahania cen w ciągu dnia i bez osłabiania konkurencji zapewnić ich większą przejrzystość” – piszą „Stuttgarter Nachrichten”.
„Jednak żaden kierowca nie powinien świętować zbyt wcześnie: zgoda rządu w żadnym wypadku nie oznacza, że ceny paliw szybko spadną do akceptowalnego poziomu. Reforma legislacyjna wymaga czasu – nie wiadomo, czy w aktualnym kryzysie irańskim będzie jeszcze skuteczna. Jedynie koncernom paliwowym pole manewru w zakresie przyszłego zawyżania cen w Niemczech” – czytamy.
„Miejmy nadzieję, że minister gospodarki Katherina Reiche – która nie przepuści żadnej okazji, by przedstawić paliwa kopalne w Niemczech w pozytywnym świetle – zauważyła, że wydarzenia, takie jak wojna na Bliskim Wschodzie, stanowią bardzo mocny argument za dalszym zmniejszaniem naszego uzależnienia od paliw kopalnych. Przejście na energię odnawialną (OZE - red.) powinno być nieodwracalne, nawet dla konserwatystów. Jako dobrego powodu nie trzeba nawet fatygować ochrony klimatu. Wystarczy, że Niemcy staną się dzięki temu mniej podatne na szantaż ze strony autokratów i dyktatorów” – pisze „Nürnberger Zeitung” z Bawarii.