Przed szczytem UE: pozorne rozwiązania prawdziwych problemów | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 30.01.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Przed szczytem UE: pozorne rozwiązania prawdziwych problemów

Szefowie państw i rządów krajów UE wciąż nie znaleźli zadowalającego rozwiązania kryzysu zadłużeniowego w strefie euro, twierdzi Hannes Swoboda, nowy szef frakcji socjalistów w Europarlamencie.

Hannes Swoboda przemawia w Parlamencie Europejskim

Hannes Swoboda przemawia w Parlamencie Europejskim

Hannes Swoboda, nowy szef klubu poselskiego (frakcji) socjalistów w Parlamencie Europejskim, sceptycznie zapatruje się na szanse uwieńczenia sukcesem kolejnego szczytu UE. W rozmowie z Deutsche Welle, Swoboda uznał projekt paktu fiskalnego za "odwracanie głowy od właściwych problemów Unii".

Boczny tor?

Pakt fiskalny ma wzmocnić dyscyplinę budżetową w strefie euro, ale w opinii Hannesa Swobody jest on tylko skierowaniem uwagi "na boczny tor, na którym dyskutować się będzie wyłącznie o jednym problemie tylko jednego kraju członkowskiego UE, a mianowicie o katastrofalnym zadłużeniu Grecji".

Tymczasem unijnym problemem numer jeden jest w tej chwili - jak twierdzi - "zbyt wolny wzrost gospodarczy i za małe zatrudnienie. Wszystkie kraje unijne muszą jak najszybciej podnieść swą konkurencyjność, do czego pakt fiskalny się nie przyczyni". Hannes Swoboda oczekuje "większego zaangażowania wypłacalnych krajów strefy euro w rozwiązanie kryzysu zadłużeniowego".

EU Parlament in Straßburg Flash-Galerie

Siedziba Parlamentu Europejskiego w Strassburgu

Na uwagę reportera DW, że kanclerz Merkel ostrzegła przed stawianiem Niemcom zbyt wygórowanych żądań odparł: "To oczywiste, że nie należy obciążać Niemiec zadaniami ponad ich siły. Pod tym względem zgadzam się całkowicie z panią kanclerz. Ale równie oczywiste jest to, że nie powinno się narzucać zadłużonym po uszy krajom unijnym drastycznych programów oszczędnościowych, ponieważ samo oszczędzanie nie prowadzi do wzrostu PKB, nie tworzy nowych miejsc pracy i nie zwiększa ich dochodów z podatków, wskutek czego mają one jeszcze więcej problemów ze spłatą zaciągniętych kredytów".

Po co ten pakt?

Austriacki polityk nie jest ponadto przekonany, że pakt fiskalny stworzy nowe, lepsze struktury unijne albo przynajmniej usprawni znacząco te już istniejące. Jego zdaniem "Mamy w UE już dość struktur, trzeba je tylko należycie wykorzystać. Także niemiecka pani kanclerz wyraźnie wzbrania się działać w będących do jej dyspozycji ramach. Podobne stanowisko zajmuje Rada Unii Europejskiej".

Hannes Swoboda przyznaje, że Niemcy, z uwagi na ich potencjał gospodarczy, mogą a nawet powinny odegrać czołową rolę w przezwyciężaniu kryzysu zadłużeniowego. "Nie mamy nic przeciwko niemieckiemu przywództwu, ale powinno to być właściwe przywództwo idące we właściwym kierunku".

Specyfiką Niemiec - twierdzi - są ciągłe wybory w kolejnych krajach związkowych co sprawia, że ich propozycje są w znacznym stopniu obliczone na zdobycie poparcia elektoratu. Dlatego najpierw mówi się, że pomoc dla Grecji w ogóle nie wchodzi w rachubę, potem się na nią zgadza, a jeszcze później rozważa, czy i pod jakimi warunkami możnaby ją trochę zwiększyć.

Podobny zarzut można oczywiście postawić innym krajom unijnym. Istota związanego z tym problemu polega na tym - mówi Swoboda - że "tam, gdzie nie ma woli wypracowania całościowego rozwiązania narosłego problemu", jak w przypadku Grecji, polityka wobec niej przyczynia się do mnożenia błędnych, lub nie dość daleko idących decyzji.

Bernd Riegert / Andrzej Pawlak

red. odp. Bartosz Dudek

Redakcja poleca