1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prasa o roku rządu Merza: „kanclerz na okresie próbnym”

5 maja 2026

Rok po rozpoczęciu rządów CDU/CSU/SPD sojusz ma jeszcze wiele do zrobienia. Przywódcy koalicji jednak wysuwają na pierwszy plan wzajemną krytykę i upomnienia. Prasa komentuje.

https://p.dw.com/p/5DGwN
Berlin: konferencja prasowa przywódców koalicji rządzącej
Mija rok rządów koalilcji pod wodzą Friedricha MerzaZdjęcie: Michael Kappeler/dpa/picture alliance

Frankfurter Allgemeine Zeitung” zauważa: „Friedrich Merz ma rację, przyznając, że charakterystyczny styl unii CDU/CSU nie jest widoczny lub jest niewystarczająco widoczny. W CDU panuje duże niezadowolenie, ponieważ jej celów (…), nie da się osiągnąć wspólnie z SPD. (…) Stanowcze wypowiedzi kanclerza tracą na znaczeniu, gdy nie 'dotrzymuje on swoich obietnic'. Jak dotąd tego brakuje, przynajmniej w polityce wewnętrznej. Jeśli szuka się alternatywy, która wchodzi w grę dla CDU, nie brzmi ona 'z SPD czy bez SPD', ale 'z siłą przebicia czy bez niej'. Byłoby zbytnią przesadą spodziewać się tej siły wyłącznie po charyzmie kanclerza. Ale musi być zauważalna, a kanclerz przecież nie jest sam. W przeciwnym razie pozostanie tylko niemiły posmak pozornych działań, na który narzeka Merz i który sprowadza się do niby reform. Odpowiedzialność za to ponosi SPD. Nie ma ona jednak wpływu na styl rządzenia kanclerza”.

Nuernberger Zeitung” pisze: „Czasami (kanclerz – red.) wyraża się tak niezręcznie, że dla wszystkich oprócz niego od razu staje się jasne, co znowu narobił. Mógłby kierować swoją koalicją rządową z większą uwagą. Często zachowuje się zbyt szorstko wobec własnych ludzi i nie zyskuje sobie w ten sposób przyjaciół. Ale prawdziwe problemy tego rządu mają niewiele wspólnego z 70-letnim kanclerzem. Są to problemy systemowe, z którymi borykałby się każdy na jego miejscu, czy to Hendrik Wuest, czy Markus Soeder. I z którymi w innej konstelacji zmagał się również Olaf Scholz. Porządek świata chwieje się, zarówno pod względem gospodarczym, jak i polityki bezpieczeństwa”.

Muenchner Merkur” stwierdza: „Rząd koalicji chadecko-socjaldemokratycznej sprawuje władzę dopiero od roku. Jednak zdania, które ostatnio słychać w politycznym Berlinie, brzmią już jak pożegnanie tej koalicji i samego kanclerza. Szefowa SPD Bärbel Bas nazywa politykę CDU 'pogardliwą wobec ludzi'. A przewodniczący klubu poselskiego SPD w Bundestagu Matthias Miersch nawet podważa kompetencje Merza: jego impulsywność jest 'ogromnym problemem' i w ten sposób 'nie da się kierować urzędem kanclerskim'. Niestety, ostre ataki socjaldemokratów są w tej koalicji na porządku dziennym. Sytuacja staje się jednak niebezpieczna dla Merza, ponieważ kierownictwo unii CDU/CSU obecnie postrzega komunikacyjne wpadki kanclerza niemal tak samo krytycznie jak SPD. Czy chodzi o emerytury, czy o Trumpa: nie ma tygodnia bez jakiejś nowej sensacji. Rok po swoim burzliwym wyborze Merz jest kanclerzem na okresie próbnym”.

Zdaniem „Maerkische Oderzeitung” z Frankfurtu nad Odrą: „W rocznicę powstania koalicji rządowej Niemcy były w niedzielę wieczorem świadkiem wręcz rozczarowanego kanclerza, który błagalnie apelował do partnera koalicyjnego, by teraz naprawdę zabrał się za niezbędne reformy. Czy to przyniesie oczekiwany zwrot? Pierwsze wypowiedzi ze strony socjaldemokratów każą w to wątpić. Najwyraźniej tej koalicji nie udało się jeszcze uzgodnić wspólnej oceny rzeczywistości. Problem leży raczej po stronie SPD niż unii CDU/CSU. W przemówieniu wicekanclerza Larsa Klingbeila (..) pojawiły się pierwsze oznaki lepszego zrozumienia, ale jego słowa najwyraźniej nie dotarły do uszu współprzewodniczącej SPD”.

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>