Prasa o igrzyskach: Potrzebne jak nigdy dotąd
6 lutego 2026
Jak pisze dziennik „Frankfurter Rundschau”, ze względu na dużą odległość między Mediolanem, a Cortiną i konieczność pięciogodzinnej jazdą samochodem, „nie jest łatwo zrealizować ideę olimpijskiego spotkania uczestników, która jest podstawową ideą ruchu olimpijskiego”. Zdaniem gazety połączenie wielu miejsc rozgrywania zawodów to pomysł, który może w przyszłości znaleźć naśladowców. „MKOl-owi kończą się regiony, w których można organizować przyszłe zimowe igrzyska olimpijskie. Wynika to z jednej strony ze zmian klimatycznych, a z drugiej strony z gwałtownego wzrostu kosztów infrastruktury, budynków i stadionów. W przyszłości MKOl będzie musiał rozważyć wykorzystanie istniejących i funkcjonujących aren sportów zimowych, skoczni narciarskich i torów bobslejowych w różnych miastach różnych krajów jako miejsc rozgrywania co cztery lata zimowych igrzysk. Pozwoliłoby to ograniczyć koszty i zasoby, a także chroniłoby przyrodę przed poważnymi ingerencjami” – czytamy.
Dziennik „Nuernberger Zeitung” zwraca uwagę na inny aspekt tegorocznych igrzysk zimowych we Włoszech. Wprawdzie gazeta podkreśla, że rozgrywanie konkurencji w pięciu lokalizacjach, jest skomplikowane, to jednak pozostaje „nadzieja, że sport rozgrzeje nasze serca. Podczas gdy Stany Zjednoczone codziennie ujawniają nowe potworności, a w Iranie i Sudanie ludzie są masakrowani bez ostrzeżenia, potrzebujemy tego bardziej niż kiedykolwiek” – uważa dziennik z Norymbergii.
Z kolei „Stuttgarter Zeitung” zastanawia się, czy w zmieniających się warunkach klimatycznych, organizowanie zimowych igrzysk olimpijskich ma jeszcze sens. „Po gigantycznych Igrzyskach w Soczi, które pochłonęły podobno prawie 45 miliardów euro, w Pjongczangu, gdzie pozostawiły po sobie wiele niedokończonych budynków, oraz w Pekinie, gdzie chodziło dodatkowo o pandemię i prawa człowieka, krytyczne kwestie związane z igrzyskami 2026 nie budzą w MKOl żadnego niezadowolenia” – czytamy. Dziennik przypomina, że 70 lat temu Cortina gościła już zimowe igrzyska olimpijskie. „Od tego czasu średnia temperatura w lutym wzrosła tam o 3,6 (!) stopnia Celsjusza, a liczba dni z przymrozkami spadła o 41 w roku. Jeśli prognozy się sprawdzą, do 2050 roku tylko jedenaście regionów na świecie będzie mogło organizować duże imprezy sportowe bez masowego sztucznego naśnieżania. Czy zimowe igrzyska olimpijskie wkrótce staną się przeszłością?” – pyta „Stuttgarter Zeitung”.
Optymistycznie na rozpoczynające się igrzyska patrzy natomiast dziennik „Die Rheinpfalz”: „Zimowe igrzyska olimpijskie powróciły tam, gdzie ich miejsce – poza Skandynawią – do tradycyjnego regionu sportów zimowych, z odpowiednim entuzjazmem dla wszystkiego, co sportowe, na śniegu i lodzie. Mediolan, Cortina d'Ampezzo i inne miejsca z pewnością mają więcej uroku niż Soczi, Pjongczang, a nawet Pekin, gdzie walka o medale ostatnio się toczyła. (…) Przynajmniej Włochy nie są podejrzewane o realizację jakichkolwiek głębszych celów politycznych związanych z organizacją igrzysk. Dzięki temu spojrzenie na północne Włochy jest bardziej beztroskie niż ostatnio na Pekin czy Soczi” – podsumowuje gazeta.