Pety większym zagrożeniem dla środowiska, niż się dotychczas sądziło | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 03.06.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Pety większym zagrożeniem dla środowiska, niż się dotychczas sądziło

Berlińscy naukowcy przyjrzeli się bliżej niedopałkom papierosów: gdzie lądują i co się dalej dzieje z toksyczną nikotyną. Okazuje się, że obciążenie środowiska ogromną ilością wypalanych papierosów jest niemałe.

Amy Roder Green, Amerykanka studiująca na wydziale Ochrony Środowiska berlińskiego Uniwersytetu Technicznego (TU Berlin), przez wiele miesięcy przeczesywała w ramach pracy badawczej ulice i place stolicy Niemiec w poszukiwaniu niedopałków papierosów. Zatrzymywała się przed knajpami, restauracjami, sklepami, barami szybkiej obsługi, przed stacjami kolejki podziemnej i w parkach. – Policzyła, ile niedopałków papierosów palacze wyrzucili w tym okresie w miejscach publicznych stolicy – poinformował Martin Jekel, kierownik grupy badawczej TU w Berlinie.

Chemiczka Anke Putschew z tej samej berlińskiej uczelni określiła najpierw, ile nikotyny znajdowało się w niedopałkach, zebranych przez jej amerykańską koleżankę. – Część nikotyny palacz wdycha, natomiast resztę zatrzymuje filtr – wyjaśniła.

Sommer Deutschland

Kanał Landwehrkanal przebiega przez centrum Berlina

W Berlinie 2,7 mln niedopałków na km2

Następnym krokiem było zbadanie, co dzieje się z niedopałkami podczas deszczu. Ponieważ nikotyna dobrze rozpuszcza się w wodzie, Anke Putschew chciała się dowiedzieć, ile trucizny zawartej w rozmiękczonych niedopałkach, dostaje się do środowiska? Wyniki badań Anke Putschew przedstawiła na dorocznym sympozjum Towarzystwa Chemicznego w Haltern am See.

Okazało się, że Berlin jest dosłownie zasypany niedopałkami papierosów. Na kilometr kwadratowy powierzchni przypada średnio 2,7 mln niedopałków. Z każdego niedopałka deszcz transportuje 2 mg nikotyny do gleby i zbiorników wodnych.

Wygląda na to, że berliński zespół naukowców natknął się w swojej pracy na problem zanieczyszczenia środowiska, któremu wcześniej nie poświęcano szczególnej uwagi.

Nikotyna jest silną trucizną

Roślina tytoniowa, nikotynę zawartą w swoich liściach, wykorzystuje do zwalczania szkodników.

Nikotyna jest silną trucizną, atakującą cały układ nerwowy i naczyniowy. Kiedyś stosowano ją jako środek owadobójczy na przykład do zwalczania mszyc.

- Jeśli nikotyna trafi wraz z deszczówką do kanalizacji, nie ma z tym większego problemu – twierdzi chemiczka – ponieważ w oczyszczalniach ścieków ulega rozkładowi, nawet w 90 procentach. Gorzej, gdy dostanie się bezpośrednio do zbiorników wodnych, gdzie trucizna może negatywnie oddziaływać na organizmy żywe. Tak dzieje się w miastach, w pobliżu zbiorników wodnych, gdzie z powodu wyasfaltowanych jezdni i zabetonowanych chodników i placów, woda deszczowa nie ma gdzie wsiąkać.

Obciążenia nikotyną można uniknąć

W następnych fazach badań naukowcy chcą znaleźć odpowiedź na pytanie, ile nikotyny z wyrzuconych niedopałków papierosów ląduje po gwałtownych opadach bezpośrednio w berlińskim kanale Landwehrkanal, prowadzącym przez centrum miasta.

Krytyczne stężenie nikotyny w wodzie to 2,5 mg tej substancji na litr wody. Jeśli koncentracja wynosi poniżej tej wartości, nie należy się - zdaniem Anke Putschew - obawiać szkodliwego wpływu na środowisko. Nadto w zbiornikach wodnych ta trucizna ulega też silnemu rozwodnieniu.

Według berlińskiej chemiczki jedno jest pewne: obciążenia zbiorników wodnych nikotyną można by uniknąć, gdyby palacze wrzucali niedopałki do koszy na śmieci a nie rzucali na ulicę.

W Polsce środowisko zaśmieca według portalu ecopoint ok. 30 procent niedopałków papierosów. Jest to 16 mld niedopałków na ulicach i w innych miejscach publicznych.

d.radio.de, ekopoint / Iwona D. Metzner

red. odp.: Małgorzata Matzke

Reklama