Partia Piratów: ″macherzy i leserzy″ | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 21.10.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Partia Piratów: "macherzy i leserzy"

Przed rokiem, dokładnie 27 października, Piraci po raz pierwszy weszli do parlamentu kraju związkowego, po czym w berlińskiej frakcji tej partii nastał rok zgrzytów, pierwszych sukcesów i polaryzacji.

15 Piratów, 17 posiedzeń, 62 wnioski i 161 interpelacji w drobnych sprawach - jest to mniej, niż zdziałała jakakolwiek frakcja opozycyjna. Piraci w berlińskiej Izbie Deputowaynch osiągnęli w pierwszym roku w parlamencie mniej, niż wielu od nich oczekiwało. Przy czym trzeba powiedzieć, że po niespodziewanym sukcesie wyborczym oczekiwania były wygórowane. Spodziewano się świeżego wiatru, większej transparencji i mądrych decyzji.

Piratenpartei

Czego to Piraci nie chcieli zmienić?

Niemieccy Piraci nie wnieśli nic trwałego do polityki

Na pytanie, czy Piraci przynajmniej trochę zrewolucjonizowali pejzaż polityczny stolicy, eksperci i politycy innych partii odpowiadają, że nie. "Inne frakcje uwrażliwiły się co prawda na kwestie przejrzystości", ale np. w ocenie badacza partii politycznych Oskara Niedermayera Piraci nie wnieśli nic trwałego. Podobnego zdania jest również berliński szef klubu Lewicy Udo Wolf. Choć w jego przekonaniu jedna kadencja to za mało, żeby mieć pełny obraz sytuacji.

Co im zaszkodziło?

Bundesparteitag Piratenpartei Christopher Lauer

Christopher Lauer mówił w wywiadzie dla Sterna o macherach i leserach

Piratom zaszkodziły przede wszystkim niekończące się kłótnie i zgrzyty, które rozładowywały się w sławetnych 'Shitstorms' w internecie. Niedermayer, autor dopiero co wydanej książki pod tytułem "Partia Piratów", zaobserwował już nawet pewne rysy w łonie frakcji. Twierdzi, że uzewnętrznia się to zwłaszcza w wielce anonsowanej debacie na temat transparencji: "W łonie frakcji mamy dwie grupy: jedną, która chciałaby się wykazać w polityce i jest gotowa do pewnych ustępstw oraz drugą, która obstaje przy swoim i jest jednocześnie onieśmielona swoją nową rolą" - twierdzi Niedermayer. Współlider frakcji Christopher Lauer mówił w wywiadzie dla tygodnika Stern o 'macherach' i 'leserach'.

Johannes Ponader politischer Geschaeftsführer der Piratenpartei

Johannes Ponader sekretarz wykonawczy Partii Piratów

Według politologa Niedermayera negatywne komentarze na temat Piratów zaszkodziły im też jako partii o zasięgu ogólnokrajowym. Zaszkodziły również skandale, na przykład wokół sekretarza wykonawczego partii Johannesa Ponadera, które "całkowicie zweryfikowały spojrzenie mediów na tę partię".

Niedermayer uważa, że relacje mediów publikowane na temat Piratów wpłynęły na spadek ich popularności w sondażach do poniżej pięciu procent

Piraci nie mają zatem szans wejść do Bundestagu w 2013 roku.

W walkach o stołki i wpływy Piraci niewiele się różnią od innych partii

Piratenpartei Sebastian Nerz

Sebastian Nerz

Podczas gdy na płaszczyźnie federalnej były przewodniczący Sebastian Nerz często krytykuje Ponadera i nowego szefa partii Bernda Schlömera, w Berlinie toczy się bój o stołki. Gdy najbardziej prominentny poseł Lauer został wybrany na współlidera frakcji, jego adwersarz Wolfram Prieß mówił o "ukartowanej grze".

Sukcesy?

Acta-Demonstration in Bonn

Protest w Bonn przeciwko ratyfikacji ACTA 11.2.12

Ale 15 berlińskich Piratów ma też na swoim koncie kilka sukcesów, jak wpływ na obalenie ratyfikacji ACTA, (Piraci chcą, by powielanie dzieł w celach niekomercyjnych było całkowicie legalne), ujawnienie w Berlinie masowego wglądu w dane telefonii komórkowej mające pomóc w wykrywaniu przestępstw czy też wystąpienie z 27 zapytaniami na temat afery wokół nowego stołecznego lotniska.

Niemiecka Partia Piratów liczy blisko 3800 członków (trzykrotny wzrost w ciągu roku).

dpa / Iwona D. Metzner

red. odp.: Alexandra Jarecka