Organizacje polskich ofiar nazizmu krytycznie o pracach nad pomnikiem w Berlinie | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 17.09.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Organizacje polskich ofiar nazizmu krytycznie o pracach nad pomnikiem w Berlinie

Ocaleni z nazistowskich prześladowań w okupowanej Polsce i ich potomkowie ubolewają, że nie włączono ich w prace nad projektem miejsca pamięci, które ich dotyczy.

W centralnym miejscu niemieckiej stolicy powstać ma wkrótce miejsce pamięci, poświęcone ofiarom II wojny światowej i niemieckiej okupacji w Polsce. Ma składać się z pomnika oraz części edukacyjno-dokumentacyjnej. Taką koncepcję zaprezentowano w środę, 15 września, w niemieckim MSZ.

Projekt nie wywołał jednak wielkiego entuzjazmu akurat u tych, którym jest poświęcony. Jeszcze przed jego oficjalną prezentacją, 13 września, cztery organizacje, reprezentujące ofiary nazistowskich prześladowań w Polsce i ich potomków wystosowały drugi list do niemieckich ministrów spraw zagranicznych i kultury, w którym wyrażają ubolewanie, że nie dano im możliwości skutecznego współdziałania w pracach komisji historyków nad koncepcją. Wskazują też, że brakuje w niej ważnego komponentu: kwestii zadośćuczynienia.

Bezowocne apele

„Nie poinformowano nas ani o składzie komisji ekspertów czy rady politycznej, ani też o omawianych przez nie propozycjach i wymienianych argumentach” – piszą autorzy listu. Wyrażają „irytację” z powodu tego, że przedstawiciele ich organizacji nie zostali zaproszeni do udziału w dyskusji panelowej podczas prezentacji koncepcji oraz nie skorzystano z ich fachowej wiedzy.

List podpisali przedstawiciele Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych, Stowarzyszenia Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej, Stowarzyszenia Romów w Polsce oraz Międzynarodowego Komitetu Buchenwald-Dora. Pierwszy list z apelem o szersze włączenie ich w prace nad projektem, którego intencje przecież popierają, wysłali do MSZ i minister kultury Niemiec 14 czerwca br. Nie spełniono jednak ich oczekiwań.

Prezentacja koncepcji upamiętnienia polskich ofiar wojny i niemieckiej okupacji w MSZ w Berlinie 15.09.2021

Prezentacja koncepcji upamiętnienia polskich ofiar wojny i niemieckiej okupacji w MSZ w Berlinie 15.09.2021

W najnowszym liście podkreślają, że stworzenie miejsca pamięci, poświęconego ofiarom wojny i niemieckiej okupacji w Polsce uważają za „pierwszy pozytywny krok” do przejęcia odpowiedzialności. Chwalą to, że pierwotny plan, który ograniczał się do wzniesienia pomnika, został rozszerzony o element edukacyjny.

Nierozwiązany problem emerytur

„Tak jak wcześniej, miejsce pamięci nie zostało jednak uzupełnione o trzeci, ważny komponent, który obejmuje przejęcie prawnej i finansowej odpowiedzialności Republiki Federalnej Niemiec za popełnione w okupowanej Polsce zbrodnie i prześladowania nazistowskie” – piszą inicjatorzy listu.

I dodają, że „centralną wyrwą w sprawiedliwości” jest to, że państwo niemieckie nie uznaje zobowiązania do naliczenia i wypłaty emerytur bądź wypłaty składek na ubezpieczenie socjalne ofiarom przymusowej germanizacji oraz polskim cywilnym robotnikom przymusowym  podczas okupacji, którzy nosili naszywkę „P”.

Ulica Marszałkowska w Warszawie w lutym 1945 r.

Ulica Marszałkowska w Warszawie w lutym 1945 r.

Organizacje ubolewają też nad tym, że nadal problemy z uzyskaniem świadczeń emerytalnych od Niemiec mają te osoby, które jako dzieci (poniżej 14. roku życia) pracowały w gettach w okupowanej Polsce. Dotyczy to przede wszystkim polskich Romów i Żydów.

Fundusz Pamięci

List odnosi się też do kwestii zadośćuczynienia za szkody i zniszczenia także niematerialne, dokonane przez niemieckiego okupanta w Polsce. „Republika Federalna Niemiec nie może ignorować ocalałych z niemieckiej polityki ucisku, wyzysku i mordów. Musi sprostać swej odpowiedzialności historycznej, ale też finansowej i materialnej wobec tych ludzi” – czytamy w liście.

Kamil Majchrzak, członek zarządu Międzynarodowego Komitetu Buchenwald-Dora

Kamil Majchrzak, członek zarządu Międzynarodowego Komitetu Buchenwald-Dora

Jego autorzy proponują ustanowienie Funduszu Pamięci, z którego finansowane byłyby odpowiednie programy na rzecz sprawiedliwości wobec ocalałych, przedsięwzięcia służące pielęgnowaniu pamięci, badania historyczne i działania edukacyjne.

Inicjator listu Kamil Majchrzak z zarządu Międzynarodowego Komitetu Buchenwald-Dora, potomek więźnia Auschwitz, ma konkretne propozycje. Fundusz Pamięci mógłby wspierać działalność miejsc pamięci w Polsce, zwłaszcza na terenie byłego obozu zagłady w Treblince; chodzi o budowę nowego centrum i zachowanie artefaktów poobozowych. Wsparcia potrzebują też m.in. starania Komisji Rabinicznej ds. Cmentarzy oraz Fundacji Zapomniane na rzecz identyfikacji grobów Żydów i Romów czy też lokalne inicjatywy na rzecz pamięci.

– Zamiast stawiania sztucznego betonowego nagrobka w Berlinie za miliony, powinniśmy posunąć naprzód identyfikację dotychczas nieznanych grobów ofiar Shoah, zagłady Sinti i Romów oraz wszystkich ofiar niemieckiej okupacji w Polsce – ocenia w rozmowie z DW Kamil Majchrzak. I podkreśla: żaden pomnik i rytuały nie mogą zastąpić odszkodowań i zadośćuczynienia.

MSZ odpiera zarzuty

Z odpowiedzialnego za prace nad projektem upamiętnienia polskich ofiar wojny niemieckiego MSZ można usłyszeć, że poprzez różnorodny skład gremiów, tworzących koncepcję miejsca pamięci, udało się uwzględnić w niej „wiele perspektyw, w szczególności różne doświadczenia prześladowań”.

Grupa robocza w MSZ odpowiedzialna za projekt trzykrotnie spotkała się ze świadkami historii i ich potomkami, jak również przedstawicielami organizacji ofiar na „wyczerpujących konsultacjach”. Ostatnie takie spotkanie miało miejsce 12 sierpnia br. Ich propozycje, przekazane komisji ekspertów, zostały także przedstawione w trakcie prezentacji koncepcji miejsca pamięci 15 września, dowiedziała się Deutsche Welle w niemieckim MSZ. W koncepcji zaproponowano zresztą, by świadkowie historii i ich potomkowie byli „także w przyszłości mocno włączeni” w realizację projektu. Źródła w MSZ wskazują też na uchwałę Bundestagu z 30.102020 roku, która wzywa rząd do stworzenia w Berlinie miejsca pamięci i spotkań, poświęconego polskim ofiarom wojny i niemieckiej okupacji. Mandat Bundestagu nie obejmuje zaś zagadnień związanym z zadośćuczynieniem, które poruszają sygnatariusze listu.   

Redakcja poleca