Obowiązek pracy dla osób na socjalu? Minister sceptyczna
9 lutego 2026
Czy osoby pobierające tzw. zasiłek obywatelski powinny zostać zobowiązane do wykonywania prac społecznych? Ten postulat chadeckiego premiera landu Saksonia-Anhalt Svena Schulzego spotkał się z ostrożną reakcją ze strony niemieckiego Ministerstwa Pracy pod kierunkiem socjaldemokratki Baerbel Bas.
Jak tłumaczy resort, stworzenie możliwości świadczenia pracy na rzecz użyteczności publicznej wiąże się z „wysokimi kosztami i znacznym obciążeniem administracyjnym”. Chodzi m.in. o konieczność organizowania i nadzorowania takich zajęć. Ministerstwo ostrzega, że oprócz kosztów samego zasiłku obywatelskiego państwo musiałoby ponieść dodatkowe wydatki.
Rzeczniczka ministerstwa wskazała w rozmowie z dziennikiem „Bild”, że kluczowym celem polityki rynku pracy powinno pozostać umożliwianie beneficjentom podjęcia regularnego zatrudnienia, a nie rozwijanie równoległych form aktywizacji.
„Nie dajmy się wodzić za nos”
Schulze obstaje jednak przy swojej propozycji. „Obowiązek pracy jest możliwy i konieczny. A biurokracja będzie stosunkowo niewielka” – podkreślił w rozmowie z „Bildem”. „Jeśli się czegoś chce, to się to osiąga. A jeśli się tego nie chce, to szuka się wymówek, jak teraz ministerstwo” – dodał.
Polityk zapowiada, że w ciągu kilku dni przedstawi szczegółowy harmonogram wprowadzenia takiego rozwiązania w swoim landzie, aby – jak twierdzi – pokazać, że system może działać. „Państwo nie może pozwolić wodzić się za nos – a państwo socjalne tym bardziej” – dodał.
Już wcześniej Schulze podał przykłady konkretnych zadań, które mogłyby wykonywać osoby pobierające zasiłek obywatelski, jeśli są zdrowe i niepracujące. Chodzi o obowiązki komunalne, takie jak sprzątanie liści czy odśnieżanie chodników w sezonie zimowym.
Zdaniem polityka mogłoby to przynieść korzyści zarówno społecznościom lokalnym, jak i samym beneficjentom świadczeń.
Rząd stawia warunki
Ministerstwo pracy przyznaje, że dobrze zorganizowane zajęcia społeczne mogą stabilizować codzienne funkcjonowanie osób pozostających bez zatrudnienia oraz zwiększać ich gotowość do współpracy z urzędami pracy. Jednocześnie zaznacza, że muszą być one czasowo ograniczone, uzasadnione w indywidualnych przypadkach, a także powiązane z dalszą ścieżką integracji na rynku pracy.
Decyzje o ewentualnym wdrażaniu takich działań pozostają w gestii lokalnych urzędów pracy.
Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >>
Dyskusja o obowiązku pracy dla beneficjentów socjalu powraca w Niemczech regularnie. CDU argumentuje, że większa aktywizacja zwiększa akceptację społeczną dla systemu świadczeń. SPD ostrzega z kolei przed tworzeniem nieskutecznych i kosztownych rozwiązań, które odciągają uwagę od zasadniczego celu, jakim jest powrót bezrobotnych na rynek pracy.
Najnowsza propozycja Schulzego zapowiada jednak, że temat szybko nie zniknie z politycznej agendy.
W oczekiwaniu na reformę
Zasiłek obywatelski (Buergergeld) mogą otrzymać osoby zdolne do pracy, które nie są w stanie całkowicie pokryć kosztów utrzymania z własnych dochodów. To około 5,5 mln osób, z czego około 800 tys. to osoby, których wynagrodzenie za pracę jest niższe od poziomu zasiłku obywatelskiego. Osoby, które straciły pracę, otrzymują przez rok zasiłek dla bezrobotnych, a następnie Buergergeld. Podstawowa stawka zasiłku la osoby samotnej to 563 euro miesięcznie. Pokrywane są też koszty czynszu wraz z opłatami dodatkowymi oraz – w rozsądnej wysokości – koszty ogrzewania.
17 grudnia ub. roku niemiecki rząd przyjął projekt reformy zasiłku obywatelskiego, który prawdopodobnie od lipca br. ma zostać zastąpiony przez nowe świadczenie – zabezpieczenie podstawowe. Nowe prawo ma być bardziej restrykcyjne i przewiduje surowsze kary dla uchylających się od współpracy z urzędami pracy.
DPA/ widz