NPD na skraju bankructwa | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 02.04.2009
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

NPD na skraju bankructwa

Neonazistowska NPD musi zapłacić 2,2 mln euro kary za nieścisłości w sprawozdaniu finansowym. Inspektorzy finansowi administracji Bundestagu stwierdzili m. in. nieprawidłowości w zaksięgowaniu dotacji z kasy Bundestagu.

default

Takie dotacje otrzymują wszystkie partie, które weszły do Bundestagu lub do któregoś z landtagów. Skrajnie prawicowej Narodowej Partii Niemiec (NPD) brakowało dowodów wpłat datków od osób prywatnych. W sprawozdaniu finansowym za rok 2007 sfingowane były także informacje dotyczące mienia partyjnego. Za to grożą w Niemczech kary pieniężne wyższe od fikcyjnych wpłat darowizn od osób prywatnych.

Kara, którą nazistowska NPD ma zapłacić, opiewa na sumę 2,5 mln euro. Przelano już 300.000 euro. Ale do 1 maja na konto Bundestagu musi wpłynąć reszta nałożonej kary. Partie w Niemczech otrzymują dotacje z budżetu publicznego na finansowanie pracy partyjnej. Ich wysokość jest mierzona ilością głosów oddanych w wyborach do Bundestagu i do Parlamentu Europejskiego (co najmniej 0,5% z głosów oddanych na partie polityczne), a także w ostatnich wyborach do landtagów (co najmniej 0,1% głosów wyborców). W 2007 roku NPD otrzymała prawie półtora miliona euro za wejście do parlamentu krajowego Meklemburgii (6 mandatów).

NPD bro ni się

Neonazistowska NPD odwołała się od decyzji administracji Bundestagu. Sprawa będzie rozpatrywana w najbliższy piątek przed sądem krajowym w Berlinie. Ponieważ partia i tak jest poważnie zadłużona, grozi jej finansowa ruina, jeśli sąd potwierdzi słuszność decyzji kontroli finansowej Bundestagu.

W 2004 roku partyjna pozycja Udo VOIGT była silna. Afery finansowe to jego koniec, a może i koniec NPD

W 2004 roku partyjna pozycja Udo VOIGT była silna. Partyjne afery finansowe to jego koniec, a może i koniec NPD

Od wielu lat NPD wstrząsają skandale finansowe. Już w 2007 roku partia musiała wpłacić do kasy Bundestagu 870.000 euro za sfingowane zaświadczenia o darowiznach. We wrześniu ubiegłego roku za finansowe malwersacje poszedł za kratki skarbnik, Erwin Kemna. Kemna zdefraudował około 800.000 euro z kasy partyjnej, które zainwestował we własną firmę.

Skłócona wierch uszka

Poza skandalami finansowymi partię rozkłada od środka także wewnętrzna walka o władzę. Udo Voigt, wieloletni przewodniczący NPD, na zjeździe partii w najbliższy weekend będzie się musiał zmierzyć z kontrkandydatami. Jego najgroźniejszym konkurentem jest Udo Pastörs, przewodniczący klubu poselskiego NPD w parlamencie krajowym Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Udo Voigta obciąża się odpowiedzialnością za wszystkie skandale finansowe w łonie partii. Wymierzona ostatnio partii kara pieniężna przekreśla praktycznie jego szanse na ponowny wybór na przewodniczącego NPD.

Partia pod nadzorem

W najnowszym raporcie Federalnego Urzędu ds. Konstytucji przeczytać można odnośnie NPD m. in., że poprzez agresywną agitację realizuje ona konsekwentnie swój cel obalenia demokracji parlamentarnej i państwa prawa, rezygnując oficjalnie ze względów taktycznych z przemocy. „Treści afirmowane przez NPD znajdują odbicie w ideologii narodowego socjalizmu; agitacja partii nosi znamiona rasistowskie, antysemickie, rewizjonistyczne i nakierowana jest na obalenie porządku demokratycznego i prawa zapisanego w konstytucji” – czytamy w raporcie. W 2001 roku rząd federalny wraz z Bundestagiem i wyższą izbą parlamentu – Bundesratem, chciał zdelegalizować NPD. Nie udało się to, ponieważ okazało się, że partia inwigilowana jest przez podstawionych agentów służb specjalnych, którzy zajmowali czołowe pozycje w partii.

Redakcja poleca

Audio i wideo na ten temat

Reklama