Nowy, niebezpieczny narkotyk. Policja zaniepokojona | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 05.07.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Nowy, niebezpieczny narkotyk. Policja zaniepokojona

"Crystal" jest niebezpiecznym narkotykiem "towarzyskim". Coraz więcej niemieckich nastolatków sięga po ten tani środek odurzający.

Tak jak inni ludzie zamawiają pizzę, Jens Mueller (prawdziwe nazwisko i imię znane redakcji) zamawia białe kryształki przez telefon - Wielu dilerów się tym zajmuje - mówi 38-letni Jens - aż za dużo - dodaje.

Jens Mueller jest niepewny; jakby przestraszony. Trzęsą mu się ręce. Najchętniej znów sięgnąłby po słuchawkę i zamówił kryształki.

Crystal Meth Crystal-Konsument

Konsument narkotyku "towarzyskiego" o nazwie crystal

- Uzależnionemu całe życie towarzyszy pragnienie zdobycia narkotyku. Trzeba z tym żyć - mówi Sven Kaanen, szef kliniki rehabilitacyjnej w miejscowości Wildenfels-Wiesen. Kaanen od miesięcy leczy Jensa Muellera w saksońskim Vogtland. Klinika otoczona jest wysokim ogrodzeniem. Odwiedzający muszą przedkładać dowody osobiste.

Jak chorzy na Alzheimera

Crystal Meth Sven Kaanen

Szef kliniki rehabilitacyjnej Dr Sven Kaanen

Konsumpcja tego narkotyku powoduje obumieranie komórek nerwowych co z kolei prowadzi do zaniku pamięci. Narkomani zachowują się jak chorzy na Alzheimera - mówi Kaanen.

Po zażyciu narkotyku Jensowi wydaje się, "jakby wszystkie problemy rozpuściły się w powietrzu". Jest w dobrym humorze, przez 30 godzin nie potrzebuje snu. - Ale to jest zwodnicze - mówi Jens. Z chwilą, gdy narkotyk przestaje działać, 38-letni narkoman wpada w letarg i depresję. - Człowiek czuje się jakby miał 80 lat - opowiada.

Uzależnieni od crystalu rzeczywiście wyglądają staro: chudną, ich skóra zaczyna się marszczyć, oczy zapadają się, wracają dawne problemy. - U nas, na wschodzie Niemiec, jest tylu narkomanów. Tego się nie da opisać. Mają najwyżej 13,14 lat i są coraz młodsi - mówi Jens.

Handel narkotykami w regionie przygranicznym

Crystal Meth Crystal Meth-Kristalle

Torebka z narkotykiem, obok bateria. Tam był ukryty

Ten specyfik wytwarza się nielegalnie w Czechach; parę kilometrów od granicy z Saksonią. Otwarte granice Europy sprzyjają przemytowi. - Od czasu, gdy Czechy przystąpiły do Układu z Schengen, kontrole graniczne odbywają się sporadycznie - wyjaśnia nadkomisarz Joachim Günther, który zajmuje się w Zwickau przestępczością na tle narkotykowym. W czasie kontroli na terenie przygranicznym funkcjonariusze mają coraz większe trudności z wykryciem tych narkotyków.

Nieapetyczny przemyt

Crystal Meth Joachim Günther

Nadkomisarz Joachim Günther nie kryje rezygnacji

- Mężczyźni przemycają crystal w torebkach plastikowych w odbycie, kobiety w pochwie - wyjaśnia Joachim Günther. Inne warianty to m.in. atrapy baterii, albo zestawy do naprawy opon rowerowych.

Konsumpcja crystalu nie jest w RFN karalna, ponieważ według kodeksu karnego konsument jest ofiarą. Przyłapany z Czechach z niewielką ilością tego narkotyku musi z powodu drobnego wykroczenia zapłacić niewysoką karę grzywny.

- Współpraca z Czechami nie jest łatwa, bo brak personelu, bo w obu krajach obowiązują różne przepisy a do tego dochodzi jeszcze bariera językowa - skarży się Günther.

Trutka na szczury i środek do czyszczenia toalet

W Niemczech gram crystalu kosztuje 80-120 euro, w Czechach 30-40 euro. Duże ilości surowca można kupić w aptekach również bez recepty. Towar sprzedaje się na wietnamskim targu na granicy niemiecko-czeskiej.

Podstawowy składnik crystalu - środek przeciwgrypowy - zmieszany jest ze środkiem czyszczącym, zmielonym szkłem, strychniną i niekiedy klejem. - Popyt na ten narkotyk jest ogromny - przyznaje nadkomisarz Günther.

Karin Jäger / Iwona D. Metzner

red. odp. Bartosz Dudek

Reklama