1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
GlobalizacjaNiemcy

Niemieckie firmy uciekają z kraju? Tak, ale mniej

Dirk Kaufmann | Monika Margraf wersja polska
8 lipca 2026

Choć niemiecki przemysł nadal intensywnie inwestuje za granicą z powodu wzrostu kosztów w Niemczech, trend ten słabnie.

https://p.dw.com/p/5GlBg
Hala produkcyjna zakładów VW w Zwickau
Produkcja w fabryce VW w ZwickauZdjęcie: Teresa Kröger/Kirchner/picture alliance

Niemieckie firmy – niezależnie od wielkości – wciąż przenoszą swoją działalność za granicę. Według doniesień prasowych specjalizująca się w sprzęcie ogrodniczym firma Gardena z siedzibą w Ulm planuje likwidację 250 miejsc pracy w Niemczech i przeniesienie części z nich do Czech. Oznacza to redukcję krajowego zatrudnienia w tej firmie o 10 procent.

Również globalne koncerny, takie jak BASF, kontynuują inwestycje zagraniczne. 11 lutego 2026 roku dziennik „Die Welt” poinformował, że grupa zamierza przenieść do Indii miejsca pracy związane z usługami. Dla oddziału BASF w Berlinie będzie to oznaczać konieczność redukcji zatrudnienia.

Rok wcześniej sytuację opisywano w bardziej dramatycznych tonach: „Kryzys przemysłowy w Niemczech trwa w najlepsze” – pisał w listopadzie 2025 roku internetowy magazyn „Finanzmarktwelt”. Autor powoływał się na dane Federalnego Urzędu Statystycznego za lata 2018-2023, urząd nie opublikował jeszcze nowszych.

Niemieckie inwestycje: zmiana trendu

Z danych wynika, że ​​w latach 2021-2023 około 1300 niemieckich firm zatrudniających powyżej 50 pracowników, czyli  2,2 proc. wszystkich takich przedsiębiorstw działających wtedy w Niemczech, przeniosło swoje aktywności biznesowe za granicę. Przeniesienia te skutkowały utratą około 50 800 miejsc pracy w kraju. Magazyn „Finanzmarktwelt” komentował wówczas te liczby następująco: „Można śmiało założyć, że trend ten prawdopodobnie nasilił się w 2024 roku, a jeszcze bardziej w 2025 roku, ze względu na wysokie koszty energii, rosnącą biurokrację i wzrost kosztów pracy”.

Jednak sześć miesięcy później KfW (niemiecki państwowy bank rozwoju) odnotował inny trend. 2 czerwca dział badawczy KfW (KfW Research) poinformował w komunikacie prasowym: „Wiele małych i średnich przedsiębiorstw wycofuje się z działalności międzynarodowej”. O ile w 2022 roku około 880 tys. z mniej więcej 3,8 miliona małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) prowadziło działalność za granicą, o tyle rok później liczba ta spadła do około 763 tys. Udział niemieckich MŚP działających na rynkach zagranicznych zmniejszył się z około 23 do 20 procent.

– Warunki ramowe dla handlu zagranicznego uległy znacznemu pogorszeniu – ocenia Dirk Schumacher, główny ekonomista KfW. Jako przyczyny wskazuje „napięcia geopolityczne związane z sytuacją w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie, rosnącą konkurencję eksportową ze strony Chin w kluczowych branżach oraz protekcjonistyczną politykę handlową USA”.

Stowarzyszenie Niemieckich Izb Przemysłowo-Handlowych (DIHK) przedstawia jednak odmienny obraz sytuacji. W odpowiedzi na pyatania DW rzecznik tej organizacji Sven Ehling wskazał na badanie koniunktury przeprowadzone dla DIHK na początku 2026 roku. Wynika z niego, że presja kosztowa, z jaką zmaga się niemiecki przemysł, osiągnęła rekordowy poziom, co skłoniło wiele firm do planowania większych inwestycji za granicą.

Według danych DIHK w bieżącym roku inwestycje zagraniczne planuje 43 procent przedsiębiorstw przemysłowych – to o 3 punkty procentowe więcej niż w roku poprzednim. – Przyczyny tego stanu rzeczy są jasne: rosnące koszty, problemy strukturalne oraz słaba koniunktura gospodarcza w Niemczech – wyjaśnił Volker Treier, dyrektor ds. relacji zagranicznych w DIHK.

Co zyskują firmy? Głównie cięcia kosztów

Dotychczas inwestycje zagraniczne zazwyczaj wzmacniały krajową działalność przedsiębiorstw, przyczyniając się tym samym do wzrostu zatrudnienia w kraju. Szczególnie korzystne efekty tego rodzaju generowały inwestycje ukierunkowane na wejście na nowe rynki oraz rozbudowę struktur sprzedaży i obsługi klienta. Jednak według DIHK odsetek firm planujących inwestycje zagraniczne głównie w celu uzyskania dostępu do nowych rynków spada z 30 do 28 procent.

– Szczególnie problematyczny jest fakt, że pozytywny wpływ na krajową działalność – niegdyś typowy dla inwestycji zagranicznych – nie występuje, ponieważ firmy są obecnie zmuszone inwestować za granicą przede wszystkim w celu cięcia kosztów. Często prowadzi to do drastycznych redukcji w zakładach krajowych – mówi Volker Treier. Obecnie inwestycje zagraniczne są motywowane bardziej chęcią obniżenia kosztów niż dążeniem do ekspansji.

Polskie firmy podbijają Niemcy

Ogólnie trend w zakresie inwestycji zagranicznych jest niejednoznaczny: obecna sytuacja przypomina okres stagnacji. Zdaniem profesora Steffena Müllera z Instytutu Badań Ekonomicznych w Halle (IWH), poziom bezpośrednich inwestycji zagranicznych realizowanych przez niemieckie firmy pozostaje „daleki od wartości szczytowych”.

Wg eksperta, statystyki Bundesbanku za lata 2017-22 wskazują na roczną wartość takich transakcji na poziomie 120 mld euro. Dla porównania: w 2024 roku wskaźnik ten wynosi 80 mld, a prognozy na rok 2025 przewidywały wynik poniżej 100 mld euro. Liczby te – jak zauważył ekspert – dają „nikłe podstawy, by sądzić, że kapitał odpływa na masową skalę w porównaniu z latami ubiegłymi”.

Ameryka traci, Europa na czele

Badanie wskazuje też na istotne zmiany w zakresie kierunków niemieckich inwestycji. Szczególnie spada atrakcyjność Ameryki Północnej: odsetek firm planujących tam inwestycje zmniejszył się z 48 do 44 procent.

Rośnie niemiecka aktywność biznesowa w Azji. Według DIHK, odsetek przedsiębiorstw przemysłowych inwestujących w Chinach wzrósł z 31 do 34 procent. Na znaczeniu zyskuje również region Azji i Pacyfiku (z wyłączeniem Chin) – wskaźnik ten wzrósł z 21 do 26 procent. – Spór celny z USA potęguje niepewność i sprawia, że ​​firmy odkładają decyzje w czasie – komentuje te wyniki Volker Treier z DIHK.

Jak wskazuje, najważniejszym regionem dla niemieckiego biznesu pozostaje strefa euro, obejmująca 64 proc. planowanych inwestycji. Jej stabilność, jednolity rynek oraz wspólna waluta zapewniają Niemcom solidne ramy działania – a to kluczowy czynnik przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych, zwłaszcza w obliczu niepewności geopolitycznej – przypomina przedstawiciel DIHK.