Volkswagen zmniejszy moce produkcyjne. Milion aut mniej
21 kwietnia 2026
Volkswagen, największy w Europie producent samochodów, miał produkować nawet 14 milionów pojazdów rocznie. Dziś te plany to już historia. W wywiadzie z pismem „Manager Magazin” szef koncernu Oliver Blume mówi o planach ograniczenia mocy produkcyjnych zarówno w Chinach , jak i Europie. „W ciągu ostatnich trzech lat świat bardzo się zmienił” – powiedział Blume, wskazując na amerykańskie cła, presję w Chinach i kurczący się rynek europejski. „To nowa normalność – i zmierzymy się z nią” – przyznał.
Według niego dotychczasowe plany dotyczące wielkości mocy produkcyjnych są nierealne w obecnej sytuacji rynkowej i konkurencyjnej. W Chinach moce produkcyjne zostały już zmniejszone o milion, a w Europie mają one również spaść o milion pojazdów rocznie do 2028 roku, głównie w przypadku Volkswagena i Audi – ogłosił Blume.
W ten sposób – jak wyjaśnił – moce produkcyjne zejdą z ponad dwunastu milionów „do trwałego poziomu dziewięciu milionów pojazdów rocznie”.
Rozmowy ze zbrojeniówką
„Nadwyżki mocy produkcyjnych nie są dla naszej firmy opłacalne w dłuższej perspektywie” – powiedział Blume. Według niego nie podjęto jeszcze decyzji, czy w związku z tym trzeba będzie zamknąć jakieś zakłady.
„Są rozsądniejsze sposoby niż od razu zamykanie zakładu. Na przykład w Osnabrück w przyszłym roku zakończymy produkcję samochodów VW – tak zdecydowaliśmy w 2024 roku” – dodał. Koncern prowadzi jednocześnie rozmowy z firmami zbrojeniowymi, żeby ewentualnie przeniosły tam swoją produkcję i przejęły pracowników. Ale, jak mówił, nic jeszcze nie jest przesądzone.
„Mamy jasny plan, jak zmniejszyć nasze moce produkcyjne w sposób społecznie akceptowalny” – zapewnił Blume.
Obecnie Volkswagen wdraża program oszczędnościowy, który przewiduje redukcję do 2030 roku łącznie 50 tys. miejsc pracy w ramach swojej głównej marki, a przede wszystkim w spółkach zależnych Audi i Porsche w Niemczech.
Według szefa koncernu obecny poziom zysków nie wystarcza, by na dłuższą metę sfinansować inwestycje w modele i technologie. Nie wyklucza on też dalszych redukcji zatrudnienia. „Sprawdzamy wszystkie pozycje kosztowe. To podstawa naszej odpowiedzialności za tę firmę” – dodał.
DPA, RTR/ widz