Niemiecki przemysł idzie na konfrontację | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 06.05.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Niemiecki przemysł idzie na konfrontację

Przed zaplanowanym na poniedziałek (6.05.2019) niemieckim szczytem gospodarczym w Berlinie przedstawiciele przemysłu ostro krytykują ministra gospodarki.

Szef resortu gospodarki Niemiec Peter Altmaier (CDU) jest zwolennikiem aktywnej polityki przemysłowej państwa. Przedstawiona przez niego w lutym niemiecka strategia przemysłowa do 2030 r. przewiduje zabezpieczenie miejsc pracy w razie konieczności także przez interwencję państwa. W kluczowych przypadkach miałoby ono przejmować na określony czas udziały w przedsiębiorstwach, aby zapobiec wyprzedaży kluczowych technologii i ich wyprowadzaniu z Niemiec. 

W obliczu rosnącej konkurencji między Azją, USA i Europą Peter Altmaier jest zdania, że należy powołać „narodowych oraz europejskich liderów”. Zainicjowana przez chadeka debata nt. przyszłej polityki przemysłowej Niemiec została pozytywnie przyjęta przez niemieckie kręgi przemysłowe. Ale nie szczędzą one jednocześnie krytyki wobec planów Altmaiera. Dlatego poniedziałkowy szczyt gospodarczy w Berlinie może mieć konfrontacyjny charakter.

Krytyka interwencji państwowej

Szef Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (DIHK) Eric Schweitzer oświadczył, że dla zapewnienia wyższych standardów w Niemczech potrzeba w pierwszym rzędzie: ograniczenia biurokracji, niższych podatków, konkurencyjnych cen energii oraz lepszego zaopatrzenia w sieć cyfrową. Schweitzer podkreślił jednocześnie, że „Niemcy nie potrzebują szczególnej ochrony dla określonych dużych przedsiębiorstw przemysłowych w postaci interwencji państwowej”. Z przygotowanego przez DIHK dokumentu, na który powołuje się agencja prasowa DPA, i o którym informował „Welt am Sonntag” wynika, że niemieckie firmy stoją przed nowymi wyzwaniami. Zaliczana jest do nich walka konkurencyjna z państwami, które w nasilony sposób stawiają na protekcjonizm i subwencje, rosnące wymagania z tytułu digitalizacji, oraz zmian demograficznych. DIHK krytykuje, że koncentrowanie się na „europejskich liderach” oraz zamiar ich ochrony przed konkurencją i obcym wrogim przejęciem pomija ważną dla Niemiec średnią przedsiębiorczość. Wg DIHK „wielkość nie jest automatycznie równoznaczna z większą konkurencyjnością”.

Apel o poprawę warunków

W swoim dokumencie DIHK domaga się także zwrócenia uwagi na warunki panujące w Niemczech, które są przeszkodą dla szerokiej średniej przedsiębiorczości. Decydującym czynnikiem dla podniesienia konkurencyjności jest usprawnienie procedur wydawania zezwoleń na projekty infrastrukturalne oraz zasiedlanie przedsiębiorstw. Zamiast interwencji państwowej DIHK domaga się w swoim dokumencie stworzenia przyjaznego środowiska dla innowacyjności, wysokiej klasy badań na wyższych uczelniach i w instytutach oraz lepszego transferu technologii w gospodarce. 

BDI przeciwko gospodarce planowej   

W podobnym duchu utrzymana jest krytyka Federalnego Związku Przemysłu Niemieckiego (BDI). Jak poinformował dziennik „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”, również BDI przygotował na poniedziałkowe spotkanie z ministrem Altmaierem dokument reprezentujący stanowisko i propozycje przedsiębiorstw rodzinnych, do których zaliczają się m.in. takie niemieckie koncerny-giganty, jak Henkel, Deichmann, Miele, Dr. Oetker czy Trumpf. Są one zdecydowanie przeciwne pomysłowi Altmaiera powołania "narodowych liderów". Uważają też, że pojawienie się nowego konkurenta w postaci Chin nie usprawiedliwia podważania sprawdzonych zasad gospodarki rynkowej. A „próba naśladowania gospodarki planowej oraz protekcjonistycznych elementów innych obcych systemów gospodarczych jest budzącym niepokój błędnym rozwiązaniem”. Wskazują one także, że państwowa kontrola inwestycji nie powinna być środkiem działania polityki przemysłowej. To samo dotyczy planu Petera Altmaiera, w myśl którego państwo przejmowałoby udziały w spółkach, które kupowane byłyby przez obcych inwestorów.

Debata nt. przyszłej polityki przemysłowej podjęta została w okresie osłabienia niemieckiej koniunktury. Peter Altmaier jest ostro krytykowany przez zrzeszenia gospodarcze, ponieważ robi zbyt mało dla  średniej przedsiębiorczości oraz nic nie osiągnął w kwestii odciążenia finansowego firm. 

dpa/jar

 

Redakcja poleca