Niemiecki politolog: Przyspieszone wybory w 2019 roku są możliwe | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 30.12.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Niemiecki politolog: Przyspieszone wybory w 2019 roku są możliwe

Niemcy lubią stabilność w polityce. Angela Merkel też ją lubi. Ale w 2019 roku niemiecka polityka raczej nie będzie stabilna. Może dojść do przyspieszonych wyborów do Bundestagu.

Kanclerz Merkel wciąż trzyma wszystkie nici w ręku

Kanclerz Merkel wciąż trzyma wszystkie nici w ręku

Mimo różnych sporów i zawirowań w kończącym się roku 2018, Angela Merkel także w przyszłym roku pozostanie najważniejszą osobą na niemieckiej scenie politycznej, nawet jeśli nie jest już przewodniczącą CDU, lecz "tylko" szefową rządu koalicyjnego złożonego z CDU/CSU i SPD.

– Merkel wciąż trzyma wszystkie nici w ręku – mówi berliński politolog Thorsten Faas. – Wbrew jej woli nikomu nie uda się usunąć jej ze stanowiska kanclerza – dodaje.

Taka operację trudno jest zresztą przeprowadzić, ponieważ charakterystycznym elementem ustroju RFN jest tzw. konstruktywne wotum nieufności. Oznacza ono, że kanclerza można odwołać z urzędu tylko wtedy, kiedy ci, którzy wystąpili z takim wnioskiem zgłaszają jednocześnie swojego kandydata, a ten uzyska poparcie większości posłów do Bundestagu. Na razie jednak nie widać nikogo, kto mógłby zdetronizować Merkel. 

Tak długo, jak Merkel sobie tego życzy

Do tej pory na pytanie, jak długo jeszcze pozostanie kanclerzem, Angela Merkel odpowiadała, że do końca obecnej kadencji, czyli do roku 2021. Z drugiej strony wiadomo, że zawsze może dokonać nieoczekiwanej wolty. Tak jak zrobiła to, rezygnując nagle ze stanowiska przewodniczącej CDU. Równie dobrze może zatem ustąpić ze stanowiska kanclerza, podobnie jak uczynił to Willy Brandt w 1974 roku.

Ustawa zasadnicza nie przewiduje w takim wypadku konieczności rozpisania przedterminowych wyborów. Dopuszcza także możliwość kierowania pracami rządu przez tymczasowego kanclerza, dopóki Bundestag nie wybierze nowego.

Thorsten Faas: Merkel wciąż trzyma wszystkie nici w ręku

Thorsten Faas: Merkel wciąż trzyma wszystkie nici w ręku

Takie rozwiązanie nie byłoby jednak właściwym zakończeniem ery Merkel. Bardziej eleganckim pomysłem byłoby wystąpienie do parlamentu o wotum zaufania, co już zdarzało się w przeszłości. Także w tym przypadku ustawa zasadnicza stanowi, że można uniknąć przedterminowych wyborów, jeśli znajdzie się nowy kandydat lub kandydatka na kanclerza, a mogłaby nią być na przykład Annegret Kramp-Karrenbauer, która kieruje delikatną operacją polityczną przeniesienia Merkel w stan spoczynku.

Zmiana partnera bez nowych wyborów?

Tyle teorii. Przejdźmy do praktyki. Zdaniem Thorstena Faasa wszystkie partie koalicji rządowej zachowują się nerwowo, bo wiedzą, że ich reputacja legła w gruzach. – Ten stan rzeczy nie może utrzymywać się w nieskończoność" – twierdzi politolog.

W najgorszej sytuacji jest obecnie SPD. Po wyborach do Parlamentu Europejskiego w maju 2019 roku, albo na uzgodnionym już podsumowaniu dorobku rządu wielkiej koalicji późną jesienią 2019, socjaldemokraci mogą wystąpić z koalicji rządowej, żeby załagodzić wewnątrzpartyjne spory.

W takim wypadku Merkel mogłaby przewodzić rządowi mniejszościowemu tolerowanemu przez partie Zielonych i FDP. Innym rozwiązaniem jest przejęcie jej stanowiska przez Annegret Kramp-Karrenbauer w 2020 roku, która mogłaby zawiązać nową koalicję rządową z innymi partenrami.

Kramp-Karrenbauer (l.) - następczyni Angeli Merkel na stanowisku kanclerz?

Kramp-Karrenbauer (l.) - następczyni Angeli Merkel na stanowisku kanclerz?

Obecni nie mają ochoty na przedterminowe wybory już w roku 2019 z wielu powodów. Powiedział to otwarcie nowy sekretarz generalny CDU Paul Ziemiak. Jego stanowisko w tej sprawie popiera większość posłów do Bundestagu z CDU, CSU i SPD. Wskutek fatalnych notowań tych partii, w razie rozpisania nowych wyborów mogliby oni utracić miejsca w parlamencie i zakończyć przedwcześnie karierę polityczną.

2019: Dobre widoki dla AfD

Merkel może w tej chwili opierać się na pomyślnych dla niej wynikach badań opinii publicznej. Większość Niemców życzy sobie, żeby pozostała na urzędzie, a jej popularność ponownie wzrosła. Z drugiej strony jej najgroźniejsi przeciwnicy, prawicowi populiści, także w 2019 roku mogą przysporzyć jej wiele kłopotów.

Na przykład podczas majowych wyborów do Parlamentu Europejskiego. – Takie dodatkowe wybory przynoszą największe korzyści dla różnych partii protestu – mówi Thorsten Faas. W europarlamencie AfD chce zawrzeć sojusz z populistami z Włoch i Austrii. Czy to się uda? - trudno przewidzieć. Zakłada się jednak, że w nowym Parlamencie Europejskim frakcja prawicy uzyska więcej mandatów, więcej pieniędzy i więcej wpływów niż w obecnym.

Poza tym jesienią 2019 roku odbędą się wybory do parlamentów krajowych w Turyngii, Saksonii i Brandenburgii, które CDU musi jakoś przetrwać. Ale musi także liczyć się z tym, że ich zwycięzcą może okazać się Alternatywa dla Niemiec. W dziewięciu landach odbędą się także wybory komunalne otwierające przed AfD szansę na wejście do rad miejskich i powiatowych.

Polityczny plan Merkel na rok 2019 opiera się na odzyskaniu w nich wyborców, którzy przeszli do AfD. Jeśli się on nie powiedzie, to w łonie CDU może dojść do wrzenia i przepychanek. Wybory w 2019 roku "zadecydują o tym, czy obecny rząd się utrzyma, czy też nie" – twierdzi Thorsten Faas. Jeśli nie, to przedterminowe wybory do Bundestagu stają się prawdopodobną opcją.