Niemiecki biznes i sankcje wobec Rosji [BILANS] | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 05.08.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Niemiecki biznes i sankcje wobec Rosji [BILANS]

Przed rokiem UE i Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na Rosję. Miało to poważne skutki ekonomiczne dla niemieckich przedsiębiorców. Ale powstała też szansa na ekspansję na inne rynki. Rachunek zysków i strat.

Bilans handlowy Niemiec z Rosją od stycznia do maja 2015 roku zmniejszył się w porównaniu z bardzo słabym rokiem 2014 o kolejne 34 procent, poinformowała Komisja Gospodarki Niemieckiej ds. Wschodu (Ostausschuss). Najboleśniej odczuli to handlujący z Rosją producenci maszyn i urządzeń. We wschodnich krajach związkowych Niemiec sankcje najbardziej dotknęły firmy średniej wielkości, które głównie handlują z Rosją.

- Budowane przez całe dziesięciolecia relacje biznesowe i wspólna perspektywa właśnie się załamują, a sankcje gospodarcze odgrywają przy tym kluczową rolę - mówił pod koniec lipca (2015) Eckhard Cordes, przewodniczący Ostausschuss. Cordes prognozuje, że wartość niemieckiego eksportu do Rosji zmniejszy do się 20 mld euro rocznie. To niemal o połowę mniej od rekordowej wartości 38 mld euro z 2012 roku.

Według analizy sporządzonej przez Komisję Gospodarki Niemieckiej ds. Wschodu na podstawie danych Federalnego Urzędu Statystycznego, zmniejszył się też wywóz z Niemiec do krajów sąsiedzkich Rosji takich jak Kazachstan i Ukraina. Pozytywne tendencje wzrostowe zanotowano tymczasem w pierwszym półroczu 2015 roku w niemieckim eksporcie do Bułgarii (o 18 proc.), Chorwacji (o 15 proc.) i Rumunii (o 11,5 proc.).

Niemieccy inwestorzy w Rosji zadowoleni

Sankcje UE wobec Rosji są, jak na razie, niestraszne licznym, niemieckim inwestorom operującym już w Rosji. Jedna piąta z nich wręcz pomnożyła swoje dochody w pierwszym półroczu 2015. Nastroje wśród niemieckich przedsiębiorców w Rosji zbadała niemiecko-rosyjska Izba Przemysłowo-Handlowa (AHK). Jej prezes, Rainer Seele, poinformował w ub. piątek (31.07.2015), że dla większości aktywnych w Rosji niemieckich firm obecne problemy „są bolesne, ale są do opanowania”. Jednakże 85 procent przedsiębiorców „negatywnie” lub „trochę negatywnie” ocenia w przeprowadzonej ankiecie rozwój gospodarczy Rosji. Tak złej oceny Rosji nie wystawiono jeszcze nigdy, zauważa Seele.

Na terenie Federacji Rosyjskiej działa obecnie 6 tys. niemieckich przedsiębiorstw, a ich liczba wg AHK zmniejszyła się tylko nieznacznie.

Niemieckie obawy

Michael Harms

Michael Harms

Według prezesa AHK w Moskwie, Michaela Harmsa, niemieckie firmy handlujące z Rosją boją się najbardziej jednego – konkurencji chińskich przedsiębiorstw. Harms twierdzi, że obowiązujące do stycznia 2016 roku sankcje niemiecki biznes jeszcze wytrzyma. Problemy pojawią się, gdy sankcje zostaną przedłużone o dwa do trzech lat. Na razie nie ma powodów do paniki, zaznacza Harms. – To, że Rosja orientuje się na rynek chiński, jest zupełnie naturalnym procesem – mówi. – Obawiamy się jednak nierównej konkurencji, która powstanie przez polityczne naciski – ostrzega prezes AHK w Moskwie. W kręgach niemieckiego biznesu mówi się o tym, że państwowe instytucje w Rosji sugerują rosyjskim przedsiębiorcom, żeby szukali dostawców na rynkach w Azji. To, jak tłumaczy Harms, może pogorszyć położenie niemieckich firm w Rosji.

Bruksela: Sankcje jako szansa

Unia Europejska nie podziela pesymistycznego nastawienia Komisji Gospodarki Niemieckiej ds. Wschodu i AHK do sankcji i czarnowidztwa. Rzeczniczka Komisji Europejskiej wskazała niedawno w Brukseli przede wszystkim na niemieckie przedsiębiorstwa, które dzięki ograniczeniom handlowym spowodowanym nałożonymi na Rosję sankcjami mogły ekspandować na nowe rynki. Poza tym, jak podkreśliła, produkty z Niemiec są najczęściej wytwarzane przez przedsiębiorstwa, które są liderami w swoich branżach. Dlatego będą się też dobrze sprzedawać w Chinach, Indiach i Bliskim Wschodzie, uważa Bruksela.

W przekonaniu KE sankcje tworzą najwyraźniej szansę na zrewidowanie modelu współpracy państw UE z Rosją. Poza flagowym projektem na rosyjskim rynku, jak nowa fabryka Volkswagena otwarta w Kałudze czy współpracą niemieckich koncernów energetycznych i rosyjskiego Gazpromu, w ostatnich latach i tak niewiele wydarzyło się w niemiecko-rosyjskich relacjach.

DPA, Reuters / Barbara Cöllen

Reklama