Niemiecka prasa: ″Polsko-niemieckie przedszkole pęka w szwach″ | Echa polskie | DW | 02.06.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Niemiecka prasa: "Polsko-niemieckie przedszkole pęka w szwach"

Frankfurt nad Odrą i Słubice planują otwarcie kolejnego polsko-niemieckiego przedszkola. O fali zainteresowania wychowaniem dzieci do współżycia na polsko-niemieckim pograniczu, pisze „BZ”

Polsko-niemieckie przedszkole we Frankfurcie nad Odrą nazwano „Euro-Kita” (Kita=Kindergarten). Nazwa ta mówi sama za siebie, pisze „Berliner Zeitung” (BZ) , gdyż symbolizuje ideą współżycia między sąsiadami po obu stronach granicy. Na szyldzie przy wejściu do polsko-niemieckiego przedszkola umieszczono napis: „Dzieciństwo bez granic”. I tak wygląda, pisze gazeta, powszedni dzień w przedszkolu zlokalizowanym przy moście łączącym Frankfurt ze Słubicami.

Dwujęzyczność stała się w Brandenburgii potrzebą wynikającą z krystalizujących się tam nowych form współżycia na pograniczu. „Berliner Zeitung” pisze, że w miejscowościach położonych wzdłuż Odry w przedszkolach i szkołach dzieci bawią się i uczą w dwóch językach. Powód: coraz więcej Polaków osiedla się na pograniczu po niemieckiej stronie. Przedszkole „Euro-Kita” we Frankfurcie nad Odrą wyróżnia to, że uczęszczające tam polskie dzieci, nie mieszkają po niemieckiej stronie pogranicza. „Nas interesuje, by rzeczywiście nawiązać kontakty z drugim brzegiem, tworzyć warunki, aby nasze dzieci od najmłodszych lat mogły razem wzrastać, aby nie dopuścić do powstania jakichkolwiek uprzedzeń”, wyjaśnia koncepcję „Euro-Kita” w rozmowie z „Berliner Zeitung” kierowniczka przedszkola Marina Hendel.

Deutsch-polnische Euo-Kita in Frankfurt

Polsko-niemieckie przedszkole we Frankfurcie nad Odrą

Pomysłodawcy tego przedszkola w euroregionie są, jak pisze gazeta, dumni ze swego dzieła. Koncepcja polsko-niemieckiej pedagogiki przedszkolnej narodziła się już w 1997 roku, kiedy jeszcze Polska nie była w strefie Schengen, przypomina Marina Hendel. Do 2007 roku dzieci ze Słubic codziennie przechodziły przez graniczny most ze specjalnym pozwoleniem od niemieckich służb ochrony pogranicza. „Gdzie jest wola, znajdzie się wyjście”, mówi triumfalnie kierowniczka „Euro-Kita”. Dzieci z przedszkola, z Polski i Niemiec przygotowywały się w dniu wizyty reportera stołecznej gazety do polsko-niemieckiej olimpiady językowej w Jeleniej Górze. W Olimpiadze Językowej bierze udział 30 procent przedszkolaków. Do przedszkola uczęszcza obecnie 54 dzieci z tego 20 z Polski. Przedszkolanki, jak pisze berlińska gazeta, są dwujęzyczne, niektóre mają zamiar pogłębić znajomość polskiego. Lecz językiem urzędowym jest niemiecki. Przedszkole utrzymywane jest ze środków miejskich i opłat za przedszkole. Rodzice dzieci z Polski i Niemiec płacą stawki różnej wysokości.

Tymczasem zainteresowanie we Frankfurcie nad Odrą i w Słubicach polsko-niemieckimi przedszkolami jest tak wielkie, że władze komunalne i powiatowe po obu stronach Odry postanowiły wybudować kolejne przedszkole dla 125 dzieci z Polski i Niemiec, tym razem na polskiej stronie pogranicza. Zgłoszono już do niego 40 dzieci z Niemiec. Przedszkole, jak informuje niemiecka gazeta, będzie otwarte jeszcze w tym roku.

Barbara Cöllen

red.odp.: Małgorzata Matzke

Reklama