Niemiecka prasa: „Polska potrzebuje sygnału, że się liczy” | Echa polskie | DW | 14.11.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Niemiecka prasa: „Polska potrzebuje sygnału, że się liczy”

Polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe w Berlinie, przewodnicząca niemieckich ziomkostw gani i chwali rząd Tuska oraz plany rozbudowy nadgranicznych połączeń kolejowych – to polskie tematy w prasie niemieckiej.

„Stale tylko Merkel u steru“, pod tym tytułem BADISCHE ZEITUNG zapowiada, że „spór o unijny budżet kładzie się cieniem na niemiecko-polskim szczycie w Berlinie“. Warszawa domaga się dla siebie większego udziału w procedurze współdecydowania w UE.

Dziennik wskazuje na wizyty, jakie kanclerz Angela Merkel składa w tym tygodniu. W poniedziałek (12.11.12) była w Portugalii, gdzie odbyły się demontracje przeciwko jej „dyktatowi oszczędności“, a w piątek pojedzie w Rosji, gdzie przedmiotem rozmów będą prawa człowieka i obywatela. „Wizyta polskiego premiera Donalda Tuska w środę w Berlinie akurat dobrze się składa. Tusk i Merkel przyjaźnią się, a relacje między obydwoma krajami uchodzą za niczym niezakłócone. Konsultacje międzyrządowe mogą więc stać się dla nich źródłem siły. Lecz pozory mylą“. Dziennik cytuje niemcoznawcę z Instytutu Spraw Publicznych w Warszawie Agnieszkę Ładę, która wskazuje na brak wspólnej strategii obu partnerów. "Innymi słowy: motor lokomotywy pracuje wolniej, ale pasażerowie pociągu nie wiedzą, dlaczego i do jakiego celu pociąg jedzie. Do tego dochodzi jeszcze, że w Polsce rośnie niezadowolenie z tego, że Merkel ciągle siedzi u steru, podczas gdy Tusk nie ma wyboru, jak tylko zająć miejsce przy kierowcy i uprzedzać o czerwonym świetle“ - pisze autor artykułu w Badische Zeitung. Gazeta cytuje dalej Agnieszkę Ładę, która wyjaśnia, że Polska potrzebuje sygnału z Niemiec, że się liczy jako ważny partner. „Istnieją wyraźne obawy, że Polska w efekcie będzie ‚pożytecznym idiotą’ kanclerz Merkel. W czasie środowych konsultacji międzyrządowych jednym z centralnych tematów obrad będzie budżet UE. Tydzień później szczyt w Brukseli ma podjąć decyzje w sprawie budżetu, co wisi jednakże na włosku. Niepowodzenie tego spotkania jest zaprogramowane. Krytycy już na wszelki wypadek przypisują winę za to Brytyjczykowi Davidowi Cameronowi. Jednak także Polska podobno negocjuje maksymalnie twardo. Czy w takiej sytuacji kanclerz zasygnalizuje Tuskowi partnerstwo, ktorego Polacy z utęsknieniem oczekują?“, zastanawia się dziennik. Polska analityk wypowiada się na łamach Gazety Wyborczej, że „to będą trudne konsultacje“ i jednocześnie wskazuje, że Polska i Niemcy mają wspólne interesy i oba kraje pragną kompromisu. „Lecz trudno go będzie znaleźć“, uważa dziennik. „Tusk nie może sobie pozwolić na powrót z Brukseli jako przegrany, jako ktoś, komu ‚wszyscy klepali jedynie po plecach’. Czy wyjściem jest dyplomacja czekowa, którą preferował Helmut Kohl: wyjmował w trudnych sytuacjach portfel, aby rozwiązać problem. Dla Angeli Merkel ma to następujące konsekwencje: jeśli nadal chce stać u steru, musi płacić za paliwo“.

RHEINISCHE POST (RP) z Düsseldorfu zamieszcza informację z wypowiedzią przewodniczącej niemieckich ziomkostw Eriki Steinbach, która w związku z polsko-niemieckimi konsultacjami rządowymi domaga się do premiera Tuska „uznania roli niemieckich wypędzonych w procesie pojednania obydwu krajów“, gdyż to oni, zaznacza „wznoszą ten coraz szerszy pomost porozumienia z Polską”. Steinbach wytyka na łamach RP rządowi Tuska „nieodrobione lekcje” także w obszarze nauczania języka niemieckiego w Polsce, pochwaliła natomiast to, że w 22 powiatach ponad 20 proc. ludności może posługiwać się niemieckim przy załatwianiu spraw administracyjnych. Przewodnicząca ziomkostw przypomina, że przedmiotem polsko-niemieckich uzgodnień międzyrządowach było „wypracowanie we współpracy z przedstawicielami niemieckiej mniejszości koncepcji analizy ‘niedemokratycznych praktyk stosowanych przez władze PRL wobec polskich obywateli niemieckiego pochodzenia’” .

„Nowe szyny i dworce” pod tym tytułem NEUES DEUTSCHLAND rozpisuje się o planach niemieckich kolei DB w Berlinie i Brandenburgii. „Priorytetu nabiera też rozbudowa trasy kolejowej Berlin-Szczecin,”, pisze dziennik. „W tym celu jednak potrzebna jest polsko-niemiecka umowa, która, w opinii Ingulfa Leuschela, pełnomocnika koncernu Deutsche Bahn AG, powinna zostać podpisana pod koniec roku”.

Barbara Cöllen

red. odp. Bartosz Dudek

Obejrzyj wideo 10:42

Polsko-niemieckie sąsiedztwo (2011)

Audio i wideo na ten temat

Reklama