Niemiecka prasa: Orban poszedł za daleko
25 lutego 2026
To nie pierwszy raz, kiedy Viktor Orban sprzeciwia się polityce Unii Europejskiej wobec Ukrainy - zauważa w środę (25.02.2026) dziennik „Sueddeutsche Zeitung“. Jednak tym razem sytuacja jest inna, bo Orban w grudniu ubiegłego roku dał już zielone światło dla całego pakietu. Dlaczego zatem złamał dane słowo?
Orban w trudnym położeniu
Niemiecki dziennik podkreśla, że Orban, jak żaden inny europejski przywódca, potrafi znaleźć dla siebie najkorzystniejsze miejsce, poruszając się pomiędzy Donaldem Trumpem, Władimirem Putinem i Europą.
„Czasami negocjuje w Białym Domu zwolnienie od sankcji wobec Rosji, czasami podaje rękę szefowi Kremla w Moskwie, a jak dotąd na końcu zawsze popierał decyzje podejmowane w Brukseli“ - czytamy.
Zdaniem gazety tym razem Orban musiał jednak podjąć taką, a nie inną decyzję, bo jego pozycja polityczna w kraju się chwieje. Na kilka tygodni przed wyborami parlamentarnymi opozycja prowadzi w sondażach, punktując, że sytuacja gospodarcza kraju pod rządami Orbana jest wyjatkowo zła.
„Nasze pieniądze dla naszych obywateli”
Jak czytamy, węgierskiemu premierowi nie pozostaje nic innego, jak tylko podsycać obawy przed Ukrainą i obiecywać obywatelom, że kraj nie będzie dokładał się do pomocy dla Ukrainy. „To hasło wszystkich populistów: nasze pieniądze dla naszych obywateli. Bardzo możliwe, że Orban ponownie odniesie dzięki niemu sukces“ - czytamy w „Sueddeutsche Zeitung“.
„Die Welt”: Orban poszedł za daleko
Konserwatywny dziennik „Die Welt“ pisze z kolei, że oceniając działania Viktora Orbana, zbyt często dokonuje się uogólnień, z góry określając go jako zagrożenie dla demokracji i Europy. W opinii gazety, w niektórych kwestiach to Orban miał rację, a jego działania paradoksalnie mogły nawet demokrację wzmocnić.
Gazeta pisze tu o choćby o twardej polityce Orbana wobec uchodźców, która obecnie stała się normalnością także w innych krajach UE, czy jego krytyce „absurdalnie zbiurokratyzowanej i słabo legitymizowanej demokratycznie Komisji Europejskiej“.
W opinii „Die Welt“ Orban, podobnie jak Donald Trump, idzie jednak za daleko stawiając interesy narodowe, a częściowo nawet osobiste, ponad wszystko inne. „Blokada pomocy UE dla Ukrainy przez Orbana może z jego punktu widzenia przynosić korzyści polityczne. (...) Walka z Brukselą, przypominająca walkę Dawida z Goliatem, pozwala mu zdobywać punkty w polityce wewnętrznej, zwłaszcza przed zbliżającymi się w kwietniu wyborami. Jednak premier Węgier szkodzi Europie, a także Węgrom, poprzez swoje działania – zwłaszcza poprzez swoje notoryczne weta“.
Jak czytamy, w obecnej sytuacji międzynarodowej silna UE powinna być ważna również dla Orbana - zwłaszcza, że jego kraj jest w ogromnym stopniu uzależniony od funduszy unijnych.
„Świat jest bardziej niż kiedykolwiek podzielony na bloki władzy i mniej niż kiedykolwiek możliwe jest granie w kilku drużynach (…). Dla Europy kwestią egzystencjalną jest obecnie to, czy pozostanie zdolna do działania w polityce zagranicznej“ - czytamy w „Die Welt“.
Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>