1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Niemiecka prasa: kryzys między Warszawą a Kijowem

10 czerwca 2026

Niemieckie dzienniki oceniają, że Polska ma prawo być oburzona decyzją prezydenta Ukrainy w sprawie UPA, a zadaniem Zełenskiego jest teraz ograniczenie szkód, jakie ta sprawa wywołała.

https://p.dw.com/p/5F7Zs
Prezydenci Ukrainy i Polski kroczą na tle salutujących żołnierzy
Po kontrowersjach wokół UPA Karol Nawrocki chce odebrać prezydentowi Ukrainy Order Orła BiałegoZdjęcie: Czarek Sokolowski/AP Photo/picture alliance

Między Polską a Ukrainą narasta kryzys dyplomatyczny – pisze dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”(„FAZ”). Jak relacjonuje, gest prezydenta Zełenskiego, który nadał jednostce wojskowej imię „Bohaterów UPA” odebrano w Polsce jako zbezczeszczenie pamięci ofiar rzezi wołyńskiej. Polskie władze rozważają odebranie mu najwyższego polskiego odznaczania Ordera Orła Białego, a dyplomatyczne próby złagodzenia kryzysu nie przyniosły przełomu.

Drażliwa historia polsko-ukraińska

Autor artykułu, Reinhard Veser, pisze, że „krwawe stosunki polsko-ukraińskie w XX wieku są kwestią drażliwą”, a ukraińskie władze powinny były przewidzieć, że nadanie jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA” wywoła w Polsce oburzenie.

Jak tłumaczy, UPA, czyli Ukraińska Powstańcza Armia ma różne znaczenia w Polsce i Ukrainie. Ukraina w UPA widzi przede wszystkim partyzantów, którzy po 1945 roku walczyli przeciwko stalinowskiej dyktaturze, a dla Polaków to organizacja, której członkowie w latach 1943-1945 zamordowali dziesiątki tysięcy polskich cywilów.

„Historycy dyskutują nad tym, na ile obie fazy działalności tej organizacji były ze sobą powiązane. Jednak ten, kto – w tym przypadku prezydent Wołodymyr Zełenski – uprawia politykę za pomocą symboli historycznych, nie pozostawia już miejsca na takie rozróżnienia z ich moralną niejednoznacznością” – czytamy w „FAZ”.

Oburzenie Polaków jest uzasadnione

Zdaniem komentatora niemieckiego dziennika oburzenie Polaków jest uzasadnione, „niezależnie od tego, do jakich politycznych gier prezydent Nawrocki wykorzystuje tę sprawę”.

Dwaj przywódcy Zełenski i Duda na tle flag Polski i Ukrainy
Medal Orła Białego wręczył Zełenskiego były prezydent Andrzej DudaZdjęcie: Aleksandra Szmigiel/REUTERS

Dla Ukrainy stawka jest wysoka – zauważa dziennik. Zarówno w perspektywie krótkoterminowej, jeśli spór wpłynie negatywnie na konferencję odbudowy, która odbędzie się w Gdańsku, jak i w perspektywie długoterminowej, jeśli Kijów zrazi do siebie jednego z najważniejszych orędowników w UE i NATO. „Zełenski musi ograniczyć szkody – czytamy w „FAZ”.

Antyukraińskie nastroje

Sprawie poświęca redakcyjny komentarz również dziennik „Tageszeitung” („TAZ”). Warszawska korespondentka gazety Gabriele Lesser wyjaśnia, że polski prezydent zamierza odebrać prezydentowi Ukrainy najwyższy polski Order Orła Białego z powodu kontrowersyjnej nazwy.

Jak pisze, „przez wiele dni prezydent Karol Nawrocki podsycał antyukraińskie nastroje w kraju, mówiąc, że „Ukraina, która gloryfikuje morderców i bandytów, nie może zostać przyjęta do UE”.

Spór o UPA

Korespondentka przypomina, że oddziały UPA dokonały masakry na polskiej i żydowskiej ludności cywilnej, a polski parlament dziesięć lat temu uznał ją za „ludobójstwo”.

„Wielu Ukraińców czci jednak UPA, która do połowy lat 50. walczyła przeciwko rosyjskim sowietom, jako ukraińską armię walczącą o wolność i niepodległość Ukrainy. Wielu z nich prawie nic nie wie o masakrachpolskiej i żydowskiej ludności cywilnej. (...) Również ukraińskie media rzadko o tym informują” – pisze Lesser.

Jak dodaje, nie jest jasne, dlaczego Zełenski, który niedawno ponownie zezwolił na ekshumacje ofiar UPA na Wołyniu, nadał jednostce wojskowej liczącej najwyżej 1500 żołnierzy nazwę „Bohaterowie UPA”.

„Czy to na prośbę żołnierzy? A może dlatego, że świadomie chciał wywołać dyskusję, którą Polska i Ukraina i tak będą musiały przeprowadzić przed przystąpieniem Ukrainy do UE?” – zastanawia się.

Jak dodaje, Zełenski nie przewidział, że polscy politycy uczynią z nazwy sprawę państwową, która w ciągu kilku dni może wymknąć się spod kontroli. Jej zdaniem jednak słowa Nawrockiego, że podejmie decyzję o odebraniu Zełenskiemu orderu „w odpowiednim czasie”, dają wszystkim trochę oddechu.

„Zełenski może spróbować wyjaśnić, że nie chodzi mu o morderców z 1943 roku, którzy są czczeni jako „bohaterowie”. A w Polsce politycy mogą próbować przeciwdziałać antyukraińskim nastrojom w społeczeństwie” – pisze warszawska korespondentka „TAZ”.

Chcesz skomentować nasze artykuły? Dołącz do nas na facebooku! >>

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej