Niemiecka prasa o Merkel: „To jest polityka bez cyrku” | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 30.08.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa o Merkel: „To jest polityka bez cyrku”

Niemieckie gazety komentują w środę (30.08.17) przebieg kampanii wyborczej i politykę Angeli Merkel.

Frankfurter Allgemeine Zeitung” o kampanii wyborczej i oczekiwaniach wyborców:

„Czasami wydaje się, że w okresie kampanii wyborczej oczekuje się od polityki, żeby zmieniła się we wzbudzający zainteresowanie mediów cyrk. Trochę ekwilibrystyki, stożków świetlnych i werbli, a na koniec – fanfary! – i znów jakiś kandydat nadstawiał karku w klatce lwa. (…) Jeśli nie są oni takimi rumakami jak Gerhard Schroeder czy Helmut Kohl, to niestety często upodabniają się do klaunów. Z tym, że nie są śmieszni. Także od Angeli Merkel oczekuje się od wielu lat, żeby rzucała noże w swych przeciwników. Ona sama tego nie potrafi, nie chce tego, to do niej nie pasuje. A więc daje sobie z tym spokój (…) Nie jest to żadne omamianie czy «asymetryczna demobilizacja», a na pewno nie «odpolitycznienie». To jest polityka bez cyrku”.

Lausitzer Rundschau” na temat tajemnicy „wiecznego kanclerstwa” Merkel pisze: 

„Pragnieniami bezpieczeństwa i ciągłości da się lepiej wytłumaczyć obecne polityczne nastroje wśród wyborców niż usilnymi próbami gloryfikowania Merkel, czy szukaniem dziury w całym u jej przeciwników. Ta ogólna sytuacja polityczna nie potrwa wiecznie. Jeśli Merkel ustąpi, albo tylko to zapowie, wszystko nagle się zmieni. Może się to stać już w połowie następnej kadencji .

Żaden z możliwych następców Merkel, czy to von der Leyen, Kramp-Karrenbauer czy też Spahn, nie cieszą się takim wielkim zaufaniem jak Merkel. Przekazanie pałeczki w CDU/CSU nie odbędzie się gładko. Sytuacja polityczna w Niemczech znów się zachwieje. Do tej chwili na scenie politycznej trwać będzie Angela Merkel. Tak jak we wtorek na konferencji prasowej: samotna i dość suwerenna”.

Badische Neueste Nachrichten” o kanclerz Merkel w kampanii wyborczej:

"Także w czwartej kampanii wyborczej kanclerz jest wierna samej sobie i z nieomal stoickim spokojem doprowadza swojego trzeciego przeciwnika na skraj rozpaczy. Kampanię wyborczą rozumie ona po prostu jako kontynuację rządzenia, jak gdyby nic się nie stało. Tu jedno oficjalne spotkanie, tam jakiś szczyt, czy jakieś quasi-urzędowe oświadczenie, a kandydat innej partii nie może przeciwstawić temu nic konkurencyjnego”.

Nürnberger Nachrichten”  pisze o polityce Merkel: 
"Nie ma ona widocznego planu na przyszłość Niemiec. Merkel zarządza teraźniejszością. I to wielu wyborcom wystarczy, ponieważ nie chcą słuchać o ryzykach i działaniach ubocznych polityki na dłuższą metę. To jest problem Martina Schulza: Denerwuje on wielu, ponieważ mówi o problemach i czasami przejaskrawia. A to nie przyczynia się do rozwiązania tych problemów”.
 

"Frankfurter Rundschau" pisze o polityce kanclerz Merkel wobec uchodźców:
„Są dobre wieści od Angeli Merkel. Jej polityka wobec uchodźców - powiedziała kanclerz we wtorek – «opiera się na tym, że nie możemy po prostu się odizolować i kontynuować tego, co robimy». I: my Europejczycy możemy tylko wtedy żyć w dobrobycie i bezpiecznie, jeśli «się otworzymy i zajmiemy się naszymi sąsiadami i ich rozwojem gospodarczym».

W pewnym sensie te wyznania są fejkami. Gdyż za danym słowem przez Niemcy i UE nie stoją w tym samym stopniu czyny. W rzeczywistości izolowywanie się stało się bardziej niż kiedykolwiek głównym celem działania. A jeśli chodzi o otwarcie się, to w najlepszym razie politycy uważają na to, aby możliwie niewielu ludzi przybywało z zewnątrz do UE. Najgorsze jednak jest to, że już wcale nie ma dyskusji o tym jak pogodzić wspaniałomyślną interpretację prawa azylowego z walką z przyczynami migracji. 

Opr. Barbara Cöllen

 

Reklama