Niemiecka prasa: AfD na celowniku kontrwywiadu | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 16.01.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: AfD na celowniku kontrwywiadu

Federalny Urząd Ochrony Konstytucji (BfV) podjął działania, które mogą doprowadzić do objęcia obserwacją Alternatywy dla Niemiec (AfD). Niemiecka prasa komentuje.

Zdaniem "Frankfurter Allgemeine Zeitung":

"Uznanie tej partii za przypadek mogący wymagać wyjaśnienia przez Urząd Ochrony Konstytucji ma kilka aspektów. Jest ostrzeżeniem dla wszystkich sił ekstremistycznych, że osiągnęły granicę, której nie wolno im przekroczyć. Równocześnie jest to upomnienie dla umiarkowanych członków AfD, że nie wolno im się radykalizować, albo zradykalizować bardziej niż do tej pory. Służby bezpieczeństwa, a także rząd federalny, pokazują, że coś w tej sprawie robią, chociaż najwyraźniej niewiele jeszcze przeciwko niej mają w garści".

"Die Welt" zauważa:

"Problem z AfD nie polega na tym, że wskutek postępowania sprawdzającego może się ona skurczyć albo podzielić, lecz na tym, że nie wolno dopuścić do tego, żeby jeszcze bardziej urosła w siłę. Jej skurczenie się albo rozpadnięcie są mało prawdopodobne, ponieważ wśród jej członków, działaczy i sympatyków wszelkiej maści od dawna utrzymuje się, a nawet narasta, zasadnicza krytyka dotychczasowej linii działania władz państwowych iwnioski wyciągnięte przez kontrwywiad raczej umocnią niż osłabią ich ukształtowany już światopogląd".

Podobnie widzi to "Kölner Stadt-Anzeiger":

"Wzięcie AfD pod obserwację nie jest rozwiązaniem problemu. Kto uważa, że w ten rutynowy i zarazem urzędowy sposób uda się rozwiązać największe zagrożenie dla demokratyczno-wolnościowego porządku w niektórych regionach Republiki Federalnej po drugiej wojnie światowej, ten myli się i to bardzo. Taki sposób postępowania może doprowadzić do samouspokojenia, że coś się w tej sprawie robi, ale w istocie rzeczy to tylko zwiększa, zamiast zmniejszyć, powstałe zagrożenie".

Tego samego zdania jest "Mitteldeutsche Zeitung" z Halle:

"To jasne, że wywieranie nowego nacisku na AfD nie jest rozwiązaniem związanego z nią problemu. Członkowie tej partii zasiadają w Bundestagu i we wszystkich 16 parlamentach krajów związkowych. W zachodniej części Niemiec są w mniejszości, ale na wschodzie kraju są już dziś prawdziwą partią masową. Wzięcie jej pod obserwację może pod względem politycznym okazać się wręcz kontrproduktywne, ponieważ może doprowadzić część ludzi do wniosku, że państwo zakazuje im myśleć w określony sposób i mieć określone, chociaż w pełni legalne i dopuszczalne poglądy, czego kontrwywiad powinien się wystrzegać za wszelką cenę. Obserwacja to tylko jedno z wielu możliwych narzędzi. Partie demokratyczne i rząd federalny powinny należycie wywiązywać się ze swych obowiązków i przekonać obywateli, że demokracja działała, a ich głos jest brany pod uwagę".

Inny punkt widzenia znajdujemy w komentarzu "Badische Neueste Nachrichten" z Karlsruhe:

"Godzina prawdy dla AfD coraz bardziej się przybliża. Kontrwywiad dostrzega w jej działalności elementy sprzeczne z zasadami konstytucji i dlatego bierze ją jeszcze bardziej niż do tej pory pod lupę w skali całego kraju. Taka decyzja Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji w Kolonii nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem. Od chwili swego powstania AfD stale się radykalizuje i coraz bardziej przesuwa na prawo".

Jeszcze wyraźniej pisze o tym "Mindener Tageblatt":

"To, że Fedralny Urząd Ochrony Konstytucji uznał AfD za przypadek wymagający wyjaśnienia jest nie tylko posunięciem słusznym, ale także koniecznym. Podejmowane przez kierownictwo tej partii wysiłki na rzecz bagatelizowania najrozmaitszych wyskoków werbalnych i innych są czysto formalne i widoczne gołym okiem. Z drugiej strony równie widoczne i oczywiste są przypadki współpracy AfD z siłami skrajnej ekstremy, co wykracza poza ramy dopuszczalne przez konstytucję".

I dalej:

"Złudzenie, że można utrzymać to wszystko pod kontrolą i uznać za stosunkowo niewinne wykroczenia, już raz w przeszłości wiele nas kosztowało i okazało się tragiczną w skutkach pomyłką".

Kropkę nad i w tej sprawie stawia “Ludwigsburger Kreiszeitung“:

"Nie jest zabronione mieć do czynienia z różnymi problemami i nie jest zabronione dawać na nie inne odpowiedzi niż inne partie polityczne. W tej sprawie chodzi tylko o to, czy działa się w sposób demokratyczny i szanuje wolę większości, czy też nie, i czy przestrzega się konstytucji. Tymczasem AfD nie dystansuje się wystarczająco wyraźnie od sił ekstremistycznych i dopóki to nie nastąpi, dopóty nie można traktować jej jak zwykłej partii o profilu prawicowo-konserwatywnym".

Redakcja poleca

Reklama