Napad na Franka Magnitza. Prokuratura zaprzecza AfD | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 09.01.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Napad na Franka Magnitza. Prokuratura zaprzecza AfD

Nadal niejasne są motywy napadu na posła AfD Franka Magnitza w Bremie. Prokuratura odrzuca wersję wydarzeń, którą podaje oficjalnie przywództwo partii.

Ekipa dochodzeniowa w miejscu, gdzie doszło do ataku na posła AfD Franka Magnitza

Ekipa dochodzeniowa w miejscu, gdzie doszło do ataku na posła AfD Franka Magnitza

Poseł Alternatywy dla Niemiec (AfD) Frank Magnitz został zaatakowany przez nieznanych sprawców w poniedziałek (7.01.2019) w Bremie. Poszkodowany z ciężkimi obrażeniami głowy znalazł się w szpitalu. Policja zabezpieczyła nagrania wideo z miejsca napadu i wszczęła dochodzenie. Ponieważ zachodzi podejrzenie, że wydarzenie to może mieć tło polityczne, powołana została komisja specjalna, a do sprawy włączył się również Federalny Urząd Kryminalny. 

W wywiadzie dla tabloidu „Bild-Zeitung” poszkodowany Frank Magnitz nie wykluczał, że doszło do napadu rabunkowego. Nagrania wideo pokazują dwie osoby, które zbliżają się od tyłu do posła AfD a za nimi jeszcze trzecia osoba. Jeden z napastników uderzył Magnitza od tyłu w głowę i ten upadł na ziemię. Sprawcy zbiegli z miejsca napadu.

Prokuratura zaprzecza AfD

Tymczasem prokuratura zaprzecza wersji przywództwa AfD, które kilka godzin po ataku podało w oświadczeniu prasowym, że napastnicy zbili Magnitza do nieprzytomności drewnianą kantówką, a następnie skopali leżącego w głowę.

Rzecznik prokuratury w Bremie stwierdził, że „zdaniem prokuratury obrażenia Franka Magnitza spowodowane zostały upadkiem”. Analiza nagrań wideo nie wskazywała na to, by został on skopany.

Atak na posła AfD odbił się szerokim echem w partiach głównego nurtu wywołując wielkie oburzenie. Szef MSZ Niemiec Heiko Maas napisał na Twitterze, że takie przestępstwo „Musi zostać konsekwentnie ukarane”.

Tymczasem przywództwo AfD w osobach Alice Weidel i Alexandra Gaulanda winę za to zajście przypisało właśnie politycznym oponentom oraz mediom w Niemczech.

DJV krytykuje AfD

Niemieckie Stowarzyszenie Dziennikarzy DJV postawiło przedstawicielom AfD zarzut o zniesławienie. „To jest nie do przyjęcia” – oświadczył szef stowarzyszenia Frank Überall. Tym gorzej, że krótko po napadzie na Magnitza wiedząca wszystko lepiej AfD mówiła wręcz o próbie zabójstwa. „To, że poszkodowany polityk jest instrumentalizowany przez własną partię, jest z ludzkiego punktu widzenia podłe. Szczególnie podła jest też próba przypisania winy mediom” – uważa Überall. Jego zdaniem „AfD mogła poczekać ze swoimi wypowiedziami do momentu uzyskania konkretnych informacji nt. zajścia”.

Frank Magnitz na własne żądanie opuścił szpital w środę (9.01.2019).

(dw/jar)

Redakcja poleca