Niemcy w końcu zdelegalizują NPD? Merkel: Uważajcie, ryzyko porażki jest spore | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 04.12.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Niemcy w końcu zdelegalizują NPD? Merkel: Uważajcie, ryzyko porażki jest spore

Ministrowie spraw wewnętrznych landów pracują właśnie nad wnioskiem ws. delegalizacji NPD. Jednak rząd federalny studzi nadzieje na sukces.

- To ryzyko, wniosek musi być naprawdę dobrze przygotowany i uzasadniony. Nie możemy pozwolić sobie na to, by po raz drugi upadł w Trybunale Konstytucyjnym - mówi rzecznik Angeli Merkel Steffen Seibert.

Niemieckie władze już w 2003 roku próbowały zakazać działalności neonazistowskiej NPD, ale Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe oddalił ich wniosek. Ponieważ we władzach tej partii obecny byli agenci państwowych służb, sędziowie TK uznali, że nie wiadomo, na ile autentyczny jest materiał dowodowy dołączony do wniosku.

Seehofer: Tym razem wniosek będzie lepszy

Tegoroczna próba będzie więc drugą i - wg ministrów spraw wewnętrznych landów - lepiej przygotowaną. - Materiał dowodowy będzie inny niż w 2003 roku, nietknięty przez ludzi ze służb - wyjaśnia dziennikowi "Die Welt" premier Bawarii Horst Seehofer, również zaangażowany w sprawę.

Bavarian State Governor and Chairman of German Christian Social Union party, CSU, Horst Seehofer, right, hugs German chancellor Angela Merkel at a party convention of the German Christian Social Union, CSU, in Munich, southern Germany, on Friday, Oct. 19, 2012. (Foto:Matthias Schrader/AP/dapd)

Angela Merkel i Horst Seehofer

Głównym powodem do delegalizacji NPD ma być - według ministrów spraw wewnętrznych - zagrożenie, jakie partia ta stanowi dla konstytucji i demokracji w Niemczech. - Nie możemy czekać z tym zakazem do dnia, w którym oni sięgną po władzę - przekonuje w rozmowie z "Tagesschau" Joachim Hermann, szef MSW Bawarii.

Podobnie jak on uważa wielu Niemców - zobacz reportaż:

Obejrzyj wideo 03:37

Niemcy - społeczeństwo kontra neonaziści

Władze Bawarii proponują też, by wniosek skierowały do Trybunału wspólnie obie izby parlamentu - Bundestag i Bundesrat - oraz rząd federalny. Takie rozwiązanie poparł już m.in. klub SPD w Bundestagu. Jeśli jednak będzie trzeba, Bundesrat, izba złożona z przedstawicieli landów, złoży wniosek sama - dodaje bawarski premier, który jest jednym z pomysłodoawców akcji przeciw NPD.

Już zresztą w sierpniu, wraz z premierami trzech innych landów, zapowiedział walkę z neonazistami nawet bez pomocy władz centralnych.

Rząd ostrożny: Jest ryzyko

Nie wiadomo jednak, czy rząd RFN zdecyduje się na wspólny wniosek - na razie wypowiedzi jego przedstawicieli są bardzo ostrożne. - Ten wniosek rodzi niesie duże nadzieje, ale i duże ryzyko. Musi być bardzo dobrze opracowany i uzasadniony, bo - z punktu widzenia rządu federalnego - nie wolno mu znów upaść przed Trybunałem - mówi rzecznik kanclerz Merkel Steffen Seibert.

Kanclerz zdecyduje, co zrobić, gdy pozna rekomendację szefów MSW landów. A ci spotkają się w środę (5.12.12).

Jeszcze bardziej sceptyczny wydaje się federalny minister spraw wewnętrznych. Hans-Peter Friedrich (CSU). Partyjny kolega Seehofera uważa, że pomysł składania nowego wniosku ws. NPD jest mocno ryzykowny z dwóch powodów. Po pierwsze, nawet jeśli uda się zdelegalizować NPD, neonaziści zawsze mogą próbować odwołać się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. - A orzeczenie Strasburga jest absolutnie nie do przewidzenia - ocenia Friedrich.

Po drugie, wniosek może - paradoksalnie - wzmocnić NPD, a jego oddalenie może być dla neonazistów czyms w rodzaju politycznego prezentu. - Neonaziści są teraz jako partia rozłożeni na łopatki. Warto pomówic o tym, czy składając wniosek o delegalizację nie da się im nowego impulsu do działania - ocenia Friedrich.

Już teraz neonaziści pokazali, że potrafią akcję przeciw sobie wykorzystać wizerunkowo. Jeszcze w listopadzie NPD wykonała atak uprzedzający i złożyła do TK własny wniosek przeciwko rządowi i obu izbom parlamentu o zbadanie jej "wierności konstytucyjnej". Na to posunięcie od razu zareagowały media, m.in. "Sueddeutsche Zeitung", która nazwała wniosek "bezczelnym" i skomentowała, że "diabeł przebrał się w ornat i na mszę ogonem dzwoni".

Seehofer: Nigdy nie ma gwarancji wygranej

Co na zarzuty Friedricha odpowiadają pomysłodawcy wniosku? - W żadnym postępowaniu sądowym nie mamy gwaracji wygranej - twierdzi premier Bawarii. - Znam niezliczone przykłady wygranych postępowań, choć wcześniej myślano, że są w sądzie skazane na porażkę. Poza tym ws. NPD kluczowa jest dla mnie rekomendacja szefa MSW Bawarii Joachima Hermanna - dodaje Seehofer.

Jak bardzo przekonujący są on i inni zwolennicy delegalizacji NPD, okaże się już w czwartek (6.12.12). W środę ministrowie spraw wewnętrznych mają ustalić treść wniosku i zdecydować, czy ich zdaniem są szanse na sukces w TK. Do grupy sceptyków należą m.in. ministrowie Dolnej Saksonii, Hesji i Kraju Saary, jednak - według przewodniczącego Konferencji Ministrów Spraw Wewnętrznych Landów Lorenza Caffiera - są duże szanse, że większość poprze wniosek.

W czwartek z kolei debatować w tej sprawie będą premierzy landów wraz z kanclerz Merkel.

dpa, dapd, tagesschau.de / Monika Margraf

red..odp.: Bartosz Dudek

Audio i wideo na ten temat