Niemcy: od dziś płatne testy na koronawirusa | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 30.06.2022
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Niemcy: od dziś płatne testy na koronawirusa

Przez ponad rok Niemcy mogli regularnie poddawać się bezpłatnym testom na Covid. Ten tzw. „szybki test” kosztował jednak tak dużo pieniędzy, że musiał zostać znacznie ograniczony.

Za szybki test antycovidowy większość mieszkańców Niemiec musi teraz zapłacić z własnej kieszeni. Od dziś (30.06.2022) darmowe szybkie testy, tzw. „testy obywatelskie”, przeprowadzane w centrach testowania albo w aptekach, przysługują tylko osobom z grup ryzyka, osobom szczególnie zagrożonym oraz tym, które ze względów medycznych nie mogą się zaszczepić. Wynika to z rozporządzenia w sprawie testów, wydanego przez Ministerstwo Zdrowia.

„Granica wydolności”

Niemieccy ministrowie zdrowia, Karl Lauterbach z SPD i finansów, Christian Lindner z FDP, porozumieli się w ubiegłym tygodniu w sprawie znacznego ograniczenia tzw. „testów obywatelskich”. Obowiązywały one w dotychczasowej formie, z krótką przerwą podczas ubiegłorocznej jesieni, od wiosny 2021 roku. Jak poinformował minister Lauterbach, ich koszt wynosił ostatnio około miliarda euro miesięcznie. Minister Lindner zauważył w związku z tym, że „państwo nie może stale płacić za wszystko, ponieważ nasze możliwości osiągnęły granicę wydolności”.

W przyszłości prawo do darmowych testów na koronawirusa będzie jeszcze przysługiwać kobietom w pierwszym trymestrze ciąży, dzieciom do piątego roku życia, członkom rodzin osób zarażonych, osobom opiekującym się zarażonymi, osobom niepełnosprawnym i ich opiekunom oraz pensjonariuszom domów opieki i osobom odwiedzających ich, jak również pacjentom w klinikach lub osobom przebywającym w domach opieki dla osób niepełnosprawnych i osobom, które je odwiedzają.

Opłata za test z okazji uroczystości rodzinnych, koncertów i innych przedstawień w pomieszczeniach zamkniętych, wynosi 3 euro. Tyle samo trzeba zapłacić teraz za test po otrzymaniu czerwonego ostrzeżenia przez aplikację Corona Warn albo za test przed spotkaniem się poza klinikami albo domami opieki z osobami, które ukończyły 60 lat lub mają wcześniejsze schorzenia. Kto chce skorzystać z takiego testu, musi podpisać oświadczenie, że służy on właśnie temu celowi.

Płatne testy w Niemczech

Minister zdrowia Karl Lauterbach

Lauterbach broni nowych przepisów

Minister zdrowia Karl Lauterbach odpiera krytykę wobec nowych zasad dotyczących szybkich testów. Jak powiedział w rozmowie z porannym magazynem na kanale ZDF, testy te „są wartościowe, są ważne”. Jednak – jak dodał – koszty ponoszone przez podatników za testy bezpłatne są zbyt wysokie. Ponadto zaznaczył, że należy ograniczyć nadużycia ze strony centrów testowych, ponieważ „zawsze istnieje możliwość oszustwa”.

Teraz centra testowe będą musiały dokumentować, dlaczego przeprowadzono test. Wówczas możliwe będzie zweryfikowanie tego poprzez wyrywkowe kontrole, by tym samym zapobiegać nadużyciom, co podkreślił minister.

W Niemczech, według wcześniejszych informacji, wypłacono już 10,5 mld euro komercyjnym centrom testowym. Organy prowadzące dochodzenie w sprawie oszustw szacują, że chodzi o kwotę wynoszącą co najmniej miliard do 1,5 miliarda euro.

Mieszane reakcje

Nowe rozporządzenie wywołało zróżnicowane reakcje w niemieckim społeczeństwie. 47 procent Niemców uważa opłatę w wysokości 3 euro za właściwą, a 43 procent – za niewłaściwą. Pozostałe 10 procent nie podało żadnej odpowiedzi w ankiecie na ten temat, przeprowadzonej przez instytut badania opinii publicznej YouGov.

Tymczasem liczba osób zakażonych koronawirusem w Niemczech ponownie wzrosła. Instytut Roberta Kocha (RKI) podaje, że siedmiodniowy wskaźnik nowych zakażeń na sto tysięcy osób wynosi obecnie 668,6. Wczoraj (29.06.2022) wynosił on 646,3, przed tygodniem 532,9, a przed miesiącem – 189,0.

Liczby te nie obrazują jednak w pełni sytuacji covidowej w Niemczech, ponieważ do statystyk trafiają tylko wyniki pozytywnych testów na koronawirusa, a nie wszyscy je przeprowadzają. Dlatego eksperci są zdania, że prawdziwa liczba osób zakażonych koronawirusem jest wyższa.

Przepisy pandemiczne w Niemczech

Obecne przepisy obowiązują do 23 września; potem będą nowe

Prognozy na jesień

W jaki sposób będzie wyglądać w Niemczech sytuacja z testami i innymi posunięciami jesienią, zależy także od wyników analizy, która zostanie przedstawiona jutro w Berlinie. Rada ekspertów oceni skuteczność dotychczasowych posunięć i decyzji w walce z pandemią oraz przedstawi swoje wnioski. Oczekuje się, że wyniki tej ekspertyzy posłużą „jak najszybciej do opracowania zaleceń”, które będą obowiązywać w Niemczech na jesieni, jak poinformował rzecznik resortu zdrowia.

Minister Lauterbach w rozmowie z ZDF zaznaczył, że raport rady ekspertów będzie „kolejnym krokiem” w działaniach ochronnych, nie zaś planem działań, które rząd chce przyjąć jesienią, gdy spodziewany jest wzrost liczby zakażeń. Oprócz nowego rozporządzenia obejmuje to również kampanię na rzecz dostępnych szczepionek i leków. Nowe szczepionki dostosowane do wariantu Omikron „mogą być odłożone do później jesieni”. Minister dodał, że ponadto należy poprawić statystyczną rejestrację pacjentów koronawirusowych w szpitalach.

Obecne przepisy w walce z pandemią, takie jak na przykład obowiązek noszenia maseczek ochronnych w pociągach i środkach komunikacji miejskiej, są ważne do 23 września. Zasady nowych przepisów, jak wyjaśnił rzecznik resortu zdrowia, powinny zostać podane do wiadomości publicznej jeszcze przed letnią przerwą w pracy Bundestagu. Uchwalenie znowelizowanej ustawy o ochronie przed zakażeniami przewidziane jest na wrzesień.

Na poczekanie z nowelizacją tej ustawy do chwili przedstawienia wyników wspomnianej wyżej ekspertyzy, nalegała przede wszystkim partia FDP, podczas gdy partie SPD i Zielonych z obecnej koalicji rządowej chciały przyspieszyć jej uchwalenie.

(DPA/jak)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>