Niemcy: Nasila się problem z brakiem personelu w opiece pielęgnacyjnej | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 10.05.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Niemcy: Nasila się problem z brakiem personelu w opiece pielęgnacyjnej

W Niemczech nasila się problem z brakiem pracowników zajmujących się pielęgnowaniem osób wymagających opieki - alarmuje Federalna Agencja Pracy w Norymberdze.

Opieka pielęgnacyjna (picture-alliance/dpa/O. Berg)

Wciąż brakuje osób do opieki pielęgnacyjnej nad potrzebującycmi

Z okazji przypadającego 12 maja Międzynarodowego Dnia Pielęgniarki i Położnej, Federalna Agencja Pracy (BA) opublikowała wyniki analizy. Wynika z nich, że w żadnym z 16 krajów związkowych RFN nie ma w tej chwili wystarczającej liczby kandydatów do wykonywania zawodu pielęgniarza lub pielęgniarki dla osób wymagających opieki. Katolicka Agencja Informacyjna (KNA) zwraca uwagę, że chodzi tu o osoby gotowe zająć się opieką nad ludźmi w podeszłym wieku, a nie pielęgniarzy w ogóle.

Z badań wynika, że w roku 2018 w sektorze pielęgnacyjnym pracowało ogółem 583 tys. osób, czyli o 21.400 więcej niż w roku 2017. Wśród nich około 303 tys. osób można było zaliczyć do w pełni wykwalifikowanych fachowców. W tej chwili na obsadzenie stanowiska w sektorze pielęgnacyjnym trzeba oczekiwać 183 dni, o 12 dni dłużej niż w roku 2017.

Trudna sytuacja, choć nie tak dramatyczna jak w całej branży pielęgnacyjnej, panuje w szpitalnictwie, pogotowiu ratunkowym oraz w położnictwie - czytamy dalej w analizie. W roku ubiegłym w tych sektorach pracowało ogółem ponad 1,06 mln osób, czyli o 23.700 osób więcej niż w roku 2017. Wśród nich 768 tys. osób miało pełne kwalifikacje zawodowe. Średnie zapotrzebowanie na fachowców z tej branży wynosi około 6 tys. osób, ale kliniki poszukują ich dużo więcej, bo 14.900 osób.

Częściowym rozwiązaniem problemu może być skłonienie części pielęgniarzy pracujących w niepełnym wymiarze godzin do podjęcia pracy na pełnym etacie. W tej chwili na niepełnym etacie pracuje ok. 56 proc. osób zajmujących się opieką nad ludźmi w podeszłym wieku i 44 proc. osób zajmujących się opieką nad chorymi w szpitalnictwie.

W obliczu dramatycznej sytuacji w branży BA ponownie stawia na zmobilizowanie pielęgniarzy z zagranicy. Od 2013 roku, we współpracy z Niemieckim Towarzystwem Współpracy Międzynarodowej (GIZ) Agencja Pracy zabiega o zatrudnienie pielęgniarzy z Bośni-Hercegowiny, Serbii. Filipin i Tunezji. Do tej pory udało się zawrzeć z nimi 2 tys. umów o pracę. Do końca bieżącego roku ich liczba ma wzrosnąć do 3 tys.

Partia Zielonych w ramach programu natychmiastowego nalega na zatrudnienie dodatkowo ok. 50 tys. osób w branży pielęgnacyjnej. Szefowa klubu poselskiego Zielonych w Bundestagu Katrin Goering-Eckhard powiedziała w wywiadzie dla sieci RND, że "warunkiem zatrudnienia wystarczającej liczby osób jest zdecydowana poprawa ich warunków pracy oraz przystąpienie do ofensywy oświatowej w zakresie kształcenia zawodowego".

Niemiecka Fundacja Ochrony Pacjentów uznała, że Niemcy znajdują się w fazie głębokiej zapaści w branży pielęgnacyjnej. Aby z niej wyjść, konieczne jest - jak powiedział przewodniczący Fundacji Eugen Brysch - "szybkie, równoczesne spełnienie trzech czynników: dobrych płac, atrakcyjnych warunków pracy i zwiększenie ilości liczby miejsc nauki zawodu".

Brysch zwrócił przy tym uwagę na potrzebę zreformownia kosztów opieki w domach starców w Niemczech. W tej chwili coraz więcej niemieckich seniorów zagrożonych jest ubóstwem. Jego zdaniem ubezpieczenie pielęgnacyjne powinno przybrać taki sam charakter jak ubezpieczenie chorobowe; to znaczy pokrywać wszystkie koszty opieki nad osobami, które jej wymagają.

kna / jak

Redakcja poleca

Reklama