Niemcy: E-rower w leasing zamiast samochodu | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 17.05.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Niemcy: E-rower w leasing zamiast samochodu

Duży samochód firmowy wciąż uchodzi w Niemczech za symbol statusu. Pojawia się jednak nowy trend. Coraz więcej osób dojeżdża do pracy rowerem.

Okazuje się, że nie chodzi o zwyczajny rower, lecz o rower elektryczny typu pedelec (z ang. pedal electric cycle), z elektrycznie wspomaganym pedałowaniem. Z roku na rok e-rowery zdobywają w Niemczech coraz więcej zwolenników. Co prawda nie są one jeszcze w stanie zastąpić floty służbowych samochodów, ale są dowodem procesu zmiany dotychczasowego sposobu myślenia.

Rower w leasing

Przedsiębiorstwo JobRad z Freiburga (Fryburg Bryzgowijski) opracowało ofertę dla firm i pracobiorców polegającą na udostępnieniu rowerów w ramach leasingu. Ponad 1500 firm korzysta obecnie z tej usługi, w tym potężny koncern informatyczny SAP. Zatrudnieni na stałe pracownicy od roku mogą korzystać z leasingowanych rowerów. Na życzenie mogą otrzymać też drugi rower dla jednego z członków rodziny.

Program ten ma nie tylko służyć zdrowiu pracowników, lecz również ochronie środowiska, jak wyjaśnia kierownik projektu Marcus Wagner z firmy JobRad. Chodzi tu też o korzyści podatkowe oraz oszczędności w wysokości 20-40 procent w porównaniu z zakupem roweru za gotówkę.

E-rower oprócz samochodu

Pracownik sam decyduje, kiedy i jak wykorzystuje swój rower: czy na dojazdy do pracy, na zakupy czy po prostu na wycieczkę w plener. Równo 1100 uprawnionych oraz 17 tys. pracowników firmy SAP w Niemczech korzysta z tej oferty JobRad. Marcus Wagner nie miał jeszcze przypadku, by ktokolwiek z pracowników całkowicie zrezygnował z samochodu służbowego na rzecz roweru. Zresztą rower nie nadaje się np. do dłuższych wyjazdów służbowych, za to na pewno karta zniżkowa na połączenia kolejowe Bahncard, z której pracownicy koncernu SAP chętnie korzystają.

Inicjatywa ADFC

Powszechny Niemiecki Klub Rowerowy (ADFC), który wystartował właśnie z tegoroczną inicjatywą: „Rowerem do pracy” ocenia inicjatywę przedsiębiorstwa JobRad jako zachęcającą. „Rower służbowy nie zmieni hardkorowego kierowcy w hardkorowego rowerzystę” – twierdzi rzeczniczka ADFC Stephanie Krone. Jeśli jednak dzięki firmowym programom wiecej osób odkryje zalety jeżdżenia na rowerze i podzieli się swoimi doświadczeniami z innymi, to, w jej opinii, niezły sukces.

Jak wynika ze statystyk za rok 2012 „Komunikacja w liczbach”: jedna dziesiąta pracujących w Niemczech dojeżdża do pracy rowerem. Najnowszych danych brak, ale liczba osób, które w drodze do biura częściowo korzystają z roweru oraz wydłużają stopniowo trasy dojazdowe, stopniowo rośnie.

Rosnące obroty branży rowerowej

W ubiegłym roku obroty producentów tradycyjnych rowerów oraz rowerów elektrycznych wzrosły o 12 procent, osiągając 2,4 mld euro. Co ósmy z 4,35 mln sprzedanych rowerów w Niemczech to e-rower. Rowery elektryczne przestały być pojazdem wyłącznie dla osób starszych. Jak informuje Niemieckie Zrzeszenie Przemysłu Rowerowego „grupy docelowe klientów są coraz młodsze i bardziej sportowe oraz chętnie sięgają po elektryczne rowery górskie”. Pedelec i e-rower napędzają koniunkturę w handlu. „Zarówno w aglomeracjach jak i na obszarach wiejskich rowery elektryczne stają się korzystną cenowo alternatywą do samochodu” – mówi Uwe Krueger z Instytutu Badań Handlu w Kolonii.

Niezbędna poprawa infrastruktury

W opinii ADFC, by zachęcić więcej osób do korzystania z roweru, także służbowo, zarówno rząd jak i landy oraz komuny muszą zadbać o bezpieczną i komfortową sieć dróg rowerowych z dobrymi możliwościami do parkowania. Niemalże połowa rowerzystów w Niemczech nie czuje się na drogach bezpieczenie. Nikt nie chce też przypinać do przypadkowego płotu roweru wartego 1000 euro.

dpa / Alexandra Jarecka

Reklama