Minipraca. Nowe przepisy utorują drogę do regularnej pracy | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 04.02.2022
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Minipraca. Nowe przepisy utorują drogę do regularnej pracy

Jeszcze w tym roku mają się zmienić w Niemczech warunki zatrudnienia w minimalnym zakresie czasu. Chodzi o tzw. minijob.

Minijob to popularna forma zatrudnienia m.in. sprzątaczek

"Minijob" to popularna forma zatrudnienia m.in. sprzątaczek

„Minipraca”, zwana w Niemczech „minijob”, to popularna forma zatrudnienia pracowników w minimalnym zakresie. Limit wynagrodzenia wynosi w tym przypadku 450 euro. Minister pracy Hubertus Heil chce utorować drogę zatrudnionym w ten sposób pracownikom do zdobycia regularnej pracy poprzez obniżenie składek na ubezpieczenie społeczne.

Tak przynajmniej zakłada pierwszy projekt ustawy dotyczący reformy zatrudnienia w minimalnym i średnim zakresie – podaje dziennik „Sueddeutsche Zeitung”. Zgodnie z projektem pracownicy, którzy zarabiają więcej niż dozwolone jest w ramach „minipracy”, będą początkowo musieli płacić jedynie niskie składki na ubezpieczenie społeczne, które następnie będą systematycznie wzrastać wraz z dochodami.

Od października granicą 520 euro

Limit dla minizatrudnienia ma wzrosnąć od 1 października do 520 euro. Jak zapowiada minister pracy, ma to nastąpić w tym samym czasie, gdy płaca minimalna (obecna stawka to 9,82 euro) wzrośnie do 12 euro. W umowie koalicyjnej rząd SPD, Zielonych i FDP zgodził się na podwyższenie limitu zarobków dla zatrudnienia w ramach „minijob”.

Do tej pory wielu pracownikom zatrudnionym w minimalnym zakresie nie opłacało się pracować powyżej ustawowego limitu, ponieważ wtedy musieli odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne, a w wielu przypadkach także podatki.

Ekspert ds. rynku pracy w klubie poselskim FDP w Bundestagu Pascal Kober zasadniczo popiera te plany. „Mogę sobie wyobrazić, że zachęci się w ten sposób do wydłużenia czasu pracy poprzez to, że pracownicy płacą wtedy mniejsze składki społeczne, a pracodawcy większe” – powiedział w rozmowie z „Sueddeutsche Zeitung”.

(AFP/dom)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>