1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Merz w Chinach. Zapowiada duże zamówienie dla Airbusa

Monika Margraf opracowanie
25 lutego 2026

Chiny mają zamówić do 120 nowych samolotów u Airbusa. To na razie jedyna konkretna wiadomość z wizyty kanclerza Merza w Pekinie.

https://p.dw.com/p/59Opb
Friedrich Merz i  Xi Jinping podają sobie ręce na tle flag Niemiec i Chon
Friedrich Merz i Xi JinpingZdjęcie: Michael Kappeler/dpa/picture alliance

Kanclerz Friedrich Merz zapowiedział podczas swojej wizyty w Pekinie duże chińskie zamówienie dla Airbusa.

– Właśnie otrzymaliśmy wiadomość, że chińskie władze zamówią znaczną liczbę dodatkowych samolotów od Airbusa – powiedział Merz w środę (25.02) w Pekinie po spotkaniu z prezydentem Chin Xi Jinpingiem. – W sumie u Airbusa zamówione zostanie do 120 dodatkowych samolotów – poinformował Merz.

Podczas pierwszej oficjalnej wizyty Merza w Chinach towarzyszy mu liczna delegacja przedstawicieli biznesu. Kanclerz powiedział, że rozmowy w Pekinie koncentrowały się również „bardzo konkretnie” na nowych kontraktach dla innych firm. – Mamy w planach kolejne kontrakty, które zostaną zawarte – oświadczył.

Zbiorowe zdjęcie niemieckiej delegacji i chińskich oficjeli
Friedrichowi Merzowi towarzyszy w Chinach delagacja przedstawicieli niemieckiego biznesuZdjęcie: China Daily/REUTERS

Jak zanzaczył, kontrakty „nie są jedynym powodem” jego podróży. – Ogólnie rzecz biorąc, chcemy kontynuować udaną historię współpracy między Chinami a Niemcami – zadeklarował szef niemieckiego rządu.

Ale – jak mówił – nie stanie się to jednak automatycznie. – Konieczny jest np. uregulowany dostęp do naszych rynków. Konkurencja między firmami musi być fair – ostrzegł Merz.

W rozmowach z chińskimi liderami zwrócił uwagę, że „od około dwóch lat mamy znaczną nierównowagę handlową”, „która powstała głównie z nadwyżki mocy produkcyjnych w Chinach” i musi zostać zmniejszona. – Chcemy również kontynuować dyskusje na temat ograniczeń w dostępie do rynku i eksporcie – dodał.

Niemcy i Chiny o wojnie w Ukrainie

Friedrich Merz zwrócił się też do chińskich władz z prośbą o wykorzystanie swoich wpływów w celu zakończenia rosyjskiej agresji w Ukrainie. – Wiemy, że sygnały z Chin są traktowane w Moskwie bardzo poważnie – stwierdził niemiecki polityk.

Chińczycy mieli go zapewniać, że angażują się na rzecz pokoju, co przyjął z zadowoleniem. Jednocześnie przypomniał po spotkaniu, że niemiecki rząd zabiega również o współpracę „w praktycznych działaniach, aby np. zapewnieniu, że Rosja nie będzie zaopatrywana w produkty dual use, które mogłyby zostać użyte przeciwko narodowi ukraińskiemu”.

Friedrich Merz i premier Chin Li Qiang rozmawiają ze sobą przy stole. W tle flagi
Friedrich Merz i premier Chin Li QiangZdjęcie: Michael Kappeler/dpa/picture alliance

Zachodni sojusznicy Ukrainy od dawna oskarżają Chiny o sprzedaż Rosji tzw. towarów podwójnego zastosowania – komponentów, które mogą być wykorzystywane zarówno w produktach cywilnych, jak i w sprzęcie wojskowym. Twierdzą, że to właśnie umożliwia Rosji dalszą agresję. Same Chiny przedstawiają się w konflikcie na Ukrainie jako kraj neutralny.

Wizyta Merza w Chinach

Wizyta Merza w Chinach jest opóźniona z powodu chińskich działań wokół Tajwanu i odbywa się w trudnych warunkach: Chiny to nie tylko sojusznik Rosji, ale coraz trudniejszy partner zagrażający gospodarczo nie tylko Niemcom, ale i całej UE. W ostanich latach handel Niemiec, największego eksportera w UE, z Chinami znacząco się zmienił: niemiecki deficyt handlowy osiągnął w 2025 roku rekordową wysokość ok. 90 mld euro i tylko w porównaniu z poprzednim rokiem wzrósł o 30 mld. Niemiecki przemysł motoryzacyjny, który jeszcze kilka lat temu zyskiwał na chińskim popycie, nie nadąża z przejściem na elektryki: niemieckie auta elektryczne są w Chinach za drogie, podczas gdy Chiny eksportują do Europy tanie pojazdy, dotowane przy tym przez reżim w Pekinie. Europejskim, w tym niemieckim, producentom trudno wytrzymywać konkurencję z de facto chińskim państwem.

Chiny budują farmy wiatrowe w Europie. Co na to Unia?

Innym źródłem napięć jest uzależnienie zachodnich gospodarek od metali ziem rzadkich, używanych m.in. w samochodach elektrycznych, na których eksport Chiny mają niemal światowy monopol. Chińskie ograniczenia eksportowe doprowadziły w 2025 roku nawet do czasowych przestojów produkcji u niemieckich producentów samochodów. Eksperci  od dawna wskazują też na zagrożenia bezpieczeństwa, np. dostęp reżimu do danych w sieciach komunikacyjnych za pośrednictwem chińskich firm.

(AFP/mar)