Lekarze Bundeswehry pomagają w Portugalii. „Po to są przyjaciele” | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 08.02.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Lekarze Bundeswehry pomagają w Portugalii. „Po to są przyjaciele”

Żaden kraj europejski nie jest obecnie tak bardzo dotknięty pandemią jak Portugalia. Od środy służby medyczne Bundeswehry przygotowują się w Lizbonie do przyjęcia pierwszych pacjentów.

Ekipa lekarzy musi się zapoznać i przećwiczyć procedury oraz nauczyć się portugalskich nazw leków

Ekipa lekarzy musi się zapoznać i przećwiczyć procedury oraz nauczyć się portugalskich nazw leków

Są to sceny, jak z terenów objętych wojną lub klęskami żywiołowymi: samolot transportowy Airbus A400M ląduje na odległym lotnisku wojskowym. Kilka minut później 26 członków służb medycznych Bundeswehry - lekarze, pielęgniarki i specjaliści od higieny - w szybkim tempie wychodzą z tylnego włazu samolotu. W ich bagażach: respiratory, sprzęt do infuzji i łóżka szpitalne.

Wezwanie o pomoc do europejskich partnerów

Tym razem nie jest to jednak strefa konfliktu, lecz wojskowa część międzynarodowego lotniska w stolicy Portugalii, Lizbonie, niedaleko terminalu, do którego jeszcze kilka miesięcy temu tanie linie lotnicze w kilkuminutowych odstępach przywoziły weekendowych turystów.

Od połowy stycznia panuje w Portugalii twardy lockdown. Mimo to, liczba zakażeń koronawirusem prawie nie maleje. Zaledwie kilka dni temu odnotowano najwyższą na świecie siedmiodniową zachorowalność, z prawie 900 nowo zarażonymi osobami na 100 tysięcy mieszkańców. A oddziały intensywnej terapii w szpitalach są całkowicie zapełnione.

Rząd Portugalii postanowił zwrócić się o pomoc do swoich europejskich partnerów. Jako pierwsi zareagowali Niemcy. Natychmiast wysłali w drogę personel i sprzęt medyczny. Portugalczycy są im za to niezmiernie wdzięczni. Jeszcze na płycie lotniska 26 członków służb medycznych Bundeswehry zostało osobiście przyjętych przez szefa resortu obrony Portugalii Joao Gomesa Cravinho. - Wysłałem już wiadomość do mojej niemieckiej koleżanki, aby jej podziękować - mówił wyraźnie wzruszony minister. Annegret Kramp-Karrenbauer już mu odpowiedziała. „Po to są przyjaciele, odpisała mi”- cytuje słowa szefowej Bundeswehry minister Cravinho.

Portugal Corona-Pandemie | Bundeswehr hilft | Ankunft Lissabon

26 członków służb medycznych Bundeswehry - lekarze, pielęgniarki i specjaliści od higieny- wychodzą z tylnego włazu samolotu na lotnisku w Lizbonie

Początek akcji w luksusowej klinice

Dzień po przybyciu (3.02.2021) niemieccy lekarze i pielęgniarki są już w pracy. Przede wszystkim muszą się zapoznać i przećwiczyć procedury oraz nauczyć się portugalskich nazw leków. Następnie zespół ma za zadanie zapewnić intensywną opiekę ośmiu szczególnie ciężko chorym pacjentom z COVID-19.

– Na szczęście już przed wyjazdem mieliśmy dwa dni w Niemczech na koordynację i przyzwyczajenie się do siebie nawzajem – relacjonuje anestezjolog Katrin Thinnes. Na co dzień pracuje ona w niemieckim szpitalu wojskowym w Koblencji. – Mogę powtarzać bez końca: najważniejsze jest to, abyśmy zawsze mieli prawidłowo założony sprzęt ochronny. Przecież to w żaden sposób nie pomoże pacjentom, jeśli jedno z nas się zarazi.

Jednak w miejscu, gdzie zespół medyczny ma przez najbliższe tygodnie opiekować się portugalskimi pacjentami, nic nie przypomina obszaru kryzysowego. Rząd portugalski podjął decyzję o umieszczeniu niemieckich lekarzy i pielęgniarek w jednym z najbardziej renomowanych prywatnych szpitali w kraju. W normalnych czasach takie gwiazdy jak piłkarz Cristiano Ronaldo leczą się w Hospital da Luz w centrum Lizbony, a architektura przypomina bardziej pięciogwiazdkowy hotel niż szpital.

–To był po prostu najszybszy i najlepszy sposób, aby zapewnić niezbędne środki w centrum Lizbony – wyjaśnia tę decyzję Joao Gouveia z Narodowej Komisji Kryzysowej przeciwko COVID-19. Stolica jest jednym z najciężej dotkniętych pandemią regionów Portugalii, a na zupełnie nowym oddziale intensywnej terapii w prywatnym szpitalu w Lizbonie brakuje jak dotąd niezbędnego personelu. Tymczasem miejscowy personel medyczny szepcze po kątach, że z pewnością nie chciano prezentować zagranicznym gościom starzejącego się wyposażenia szpitali publicznych.

Dla lekarki Katji Thinnes najważniejszy jest prawidłowo założony sprzęt ochronny

Dla lekarki Katji Thinnes najważniejszy jest prawidłowo założony sprzęt ochronny

Debata o prywatnym systemie opieki zdowotnej

Tymczasem podejmując decyzję o umieszczeniu niemieckich lekarzy w prywatnym szpitalu, portugalski rząd mimowolnie wywołał nową debatę. Wielu Portugalczyków uważa, że prywatny system opieki zdrowotnej, który w dużej mierze finansowany jest z drogich ubezpieczeń dodatkowych, i na które większość ludzi nie może sobie pozwolić, robi zbyt mało, aby zwalczyć dramatyczną sytuację pandemiczną w kraju.

Rzeczywiście, spojrzenie na bieżące sprawozdanie roczne Luz Saúde, zarządcy szpitala, który od dwóch lat jest kontrolowany przez chiński koncern Fosun, budzi irytację. Nawet w tych „wyjątkowych czasach” firma chce nadal koncentrować się na zwiększaniu obrotów i rentowności, jak twierdzi zarząd.

Według António Messiasa krytyka pod adresem jego pracodawcy nie jest uzasadniona. Kierownik oddziału intensywnej terapii w szpitalu da Luz wraz z zespołem pomaga niemieckim lekarzom w szkoleniu i oblicza, że obecnie około 30 ciężko chorych pacjentów na COVID -19 jest już objętych intensywną terapią w jego klinice. –Tak, jesteśmy prywatnym szpitalem, ale pracujemy tak samo z portugalskimi pacjentami i staramy się wspierać publiczny system opieki zdrowotnej tak bardzo, jak tylko możemy – mówi.

Pomoc powinna nadejść szybko

Lekarka Bundeswehry Katja Thinnes nie ma czasu na angażowanie się w debaty polityczne. Dla niej liczy się, aby jej pomoc jak najszybciej dotarła do ciężko chorych ludzi. – Oczywiście, leczymy tu ludzi z zupełnie normalnego systemu opieki zdrowotnej – tłumacz lekarka. Klinika jedynie zapewnia infrastrukturę i oferuje usługi pomocnicze. Od poniedziałku Thinnes i jej koledzy chcą rozpocząć pierwsze zabiegi. Na razie ekipa lekarzy i pielęgniarek Bundeswehry pozostanie w Portugalii przez trzy tygodnie. Niewykluczone jest jednak przedłużenie pobytu.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>