Koronawirus a Wielkanoc. Dlaczego będzie inaczej niż w Boże Narodzenie | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 30.03.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Koronawirus a Wielkanoc. Dlaczego będzie inaczej niż w Boże Narodzenie

Zbliżają się święta, a liczba zakażeń koronawirusem wzrasta. Politycy znów przykrócają cugli. Wygląda na to, że sytuacja przed Wielkanocą jest powtórką tej sprzed Bożego Narodzenia. Jest jednak różnica. Jaka?

B.1.1.7 jest wprawdzie równie niewidoczny dla ludzkiego oka, jak wszystkie inne warianty koronawirusa, ale mutacja ta rzuca ponury cień na zbliżającą się Wielkanoc. Obecnie w większości przypadków koronawirusa w Niemczech mowa jest o mutacji, która początkowo występowała w Wielkiej Brytanii. Uchodzi ona za znacznie bardziej zakaźną niż pierwotna postać wirusa. Co więcej, powoduje cięższy przebieg choroby i to nawet u młodszych osób.

Eksperci ostrzegają, że obecnej sytuacji nie da się porównać z sytuacją przed Bożym Narodzeniem. Jeżeli liczba przypadków zakażenia koronawirusem byłaby podobna do tej sprzed Bożego Narodzenia, miałoby to teraz bardziej dalekosiężne konsekwencje. Tym bardziej, że ogniska koronawirusa odnotowuje się aktualnie w domach i coraz częściej także w przedszkolach, szkołach i w miejscach związanych z wykonywaną pracą zawodową.

RKI: Wciąż należy sumiennie przestrzegać zasad związanych z pandemią

RKI: Wciąż należy sumiennie przestrzegać zasad związanych z pandemią

Przewodnicząca Niemieckiego Towarzystwa Epidemiologicznego spodziewa się wraz ze wzrostem liczby zakażeń ciężkich przebiegów choroby u ludzi młodych. – Widzimy spadek, jeśli chodzi o zgony wśród seniorów. Wskazuje to na fakt, że udaje się, poprzez szczepienia, skuteczniej chronić najbardziej narażone grupy w społeczeństwie – wyjaśnia Eva Grill. Ale również u osób w wieku od 60 do 69 lat ryzyko śmiertelności wynosi nadal około czterech procent.

Mutacja B.1.1.7 jest szybka

Profesor farmacji z Saarbruecken, Thorsten Lehr, tłumaczy, że w przeciwieństwie do pierwotnego wirusa mutacja B.1.1.7 rozprzestrzenia się skuteczniej w obrębie samych rodzin. W jej przypadku zakażona jest szybko cała rodzina. Wcześniej nawet bliscy krewni nie zawsze byli zakażeni. Ponadto, jak dodał, ogólne liczby nadal wykazują tendencję wzrostową. Taką kombinację nazywa mieszanką wybuchową i mówi: „To jest beczka prochu, na której siedzimy”.

Wysokie wskaźniki infekcji u ludzi mlodych prowadzą do tego, że więcej osób przestaje normalnie funkcjonować, uzupełnia Hajo Zeeb z Instytutu Epidemiologii i Badań nad Profilaktyką Instytutu Leibnitza w Bremie.

Wynika to chociażby z faktu, że więcej „osób z kontaktu” musi udać się na kwarantannę, a środowisko – czy to zawodowe czy prywatne – w przypadku młodszych osób jest szersze. – I zapewne jest też tak, że wzrost zakażeń wśród dzieci w przedszkolach i szkołach też ma takie konsekwencje – zauważa Hajo Zeeb. Naukowiec tłumaczy, że należy przeprowadzić więcej testów, aby wcześniej wykrywać przypadki zakażeń i tym samym móc je wcześniej izolować.

Coraz częściej łóżka intensywnej terapii są zajęte przez młodych pacjentów

Coraz częściej łóżka intensywnej terapii są zajęte przez młodych pacjentów

RKI: Sumiennie stosować zasady

Instytut Roberta Kocha (RKI) przypomina, że „nadal jest absolutnie konieczne", aby konsekwentnie chronić się przed przed infekcją w miejscu pracy. Całe społeczeństwo powinno, zdaniem RKI, być czujne i przestrzegać zasad higieny oraz zachowywać odpowiednią odległość (również na zewnątrz), jak również wietrzyć pomieszczenia i w razie potrzeby nosić maski, a także unikać w miarę możliwości unikać skupisk ludzkich, zwłaszcza w zamkniętych pomieszczeniach. Należy ponadto zapobiegać ogniskom koronawirusa w szkołach i przedszkolach.

Jak zgodnie wskazują eksperci, w przeciwieństwie do sytuacji z końca 2020 roku wiele starszych osób z grupy największego ryzyka jest obecnie zaszczepionych. Hajo Zeeb zauważa, że wśród tych osób wskaźnik zachorowalności spada szczególnie. – To bardzo dobra wiadomość – komentuje. Thorsten Lehr dodaje jednak, że odsetek zaszczepionych wśród osób powyżej 70. roku życia stanowi jedynie jedną czwartą wśród osób z tej grupy wiekowej. – Bardzo wiele osób nie jest zatem jeszcze zaszczepionych. A do Wielkanocy prawdopodobnie niewiele się zmieni – stwierdza profesor farmacji z Saarbruecken. Potrzeba kilku tygodni, aby efekt szczepień był wyczuwalny.

– Dlatego nie można jeszcze powiedzieć, że wszystko jest pod kontrolą – ostrzega Thorsten Lehr. – Mamy zatem nieco złagodzoną sytuację dzięki szczepionkom, ale z drugiej strony zaostrzoną z powodu mutacji – podsumowuje naukowiec.

Obejrzyj wideo 01:42

Merkel przeprasza. Niemcy zdezorientowani

Dalekosiężne skutki infekcji

Wiek pozostaje jednym z najważniejszych czynników ryzyka śmierci z powodu koronawirusa, wyjaśnia szef Niemieckiego Interdyscyplinarnego Stowarzyszenia Medycyny Intensywnej Terapii i Medycyny Ratunkowej (Divi).

– W przypadku trzeciej fali spodziewamy się znacznie niższej średniej wiekowej wśród zakażonych, ponieważ 80-latkowie są w większości zaszczepieni – mówi Gernot Marx.

Ponad trzy czwarte pacjentów oddziałów intensywnej terapii ma obecnie mniej niż 80 lat. Niemieckie Stowarzyszenie Szpitali dostrzega z powodu rosnącej ochrony poprzez szczepienia pozytywny aspekt: jeżeli wskaźnik zachorowalności będzie podobny do tego w okresie Bożego Narodzenia, przypadki ciężkiego przebiegu choroby będą rzadsze niż podczas drugiej fali pandemii. Wówczas w Niemczech odnotowywano prawie 200 zakażeń na 100 000 mieszkańców w ciągu siedmiu dni (zachorowalność siedmiodniowa).

Epidemiolog Eva Grill jest zdania, że oprócz przeciążenia systemu opieki zdrowotnej, należy wziąć pod uwagę inne skutki infekcji Sars-CoV-2. Uogólniając co dziesiąta osoba, która zachorowała na COVID-19, miesiącami cierpi na tzw. zespół postcovidowy i ma takie objawy jak duszność, zmęczenie czy zaburzenia funkcji kognitywnych. Hajo Zeeb i Thorsten Lehr postulują, aby w przyszłości dokładnie przyjrzeć się temu, jak poszczególne ograniczenia wpływają na działalność zakładów pracy, szkół czy przedszkoli. Ich zdaniem, tylko wtedy będzie można podjąć sensowną decyzję dotyczącą wyboru sposobu dotarcia do celu i pokonania pandemii. Hajo Zeeb zauważa, że „ważne będą również wskaźniki, które pozwolą ocenić, w jakim stopniu poszczególne grupy społeczne są dotknięte pandemią, zarówno jeśli chodzi o infekcję, jak i o wiele ograniczeń” wprowadzonych w związku z zaistniałą sytuacją.

(DPA/gwo)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>